Rekordowo sprzedany obraz Aleksandra Gierymskiego powraca na aukcję w DESA Unicum
Obraz Aleksandra Gierymskiego "Park Schleissheim w pobliżu Monachium" ("Człowiek w alei") z 1895 roku został wylicytowany na grudniowej aukcji w DESA Unicum w 2000 roku za 1 300 000 zł pod młotkiem, stając się najdrożej sprzedanym obrazem artysty w historii rynku. Do 2024 roku rekord ten pozostawał niepobity. Jego miejsce zajął później "Widok Paryża" z ok. 1892 roku sprzedany w DESA Unicum za 2 300 000 zł pod młotkiem. Dziś to wybitne dzieło powraca na aukcję, a jego wartość jest szacowana między 5 000 000 a 8 000 000 zł. Jest duża więc szansa, że zajmie ponownie najwyższe miejsce na podium.
"Park Schleissheim w pobliżu Monachium" sumuje doświadczenia zdobyte przez Aleksandra Gierymskiego parę lat wcześniej w Paryżu po zetknięciu z impresjonizmem oraz jego wieloletnie, drobiazgowe badania nad światłem i barwą. Rozwinął w nim formułę, która polegała na konstruowaniu – poprzez nakładanie i zeskrobywanie warstw farby za pomocą pędzla, noża i szpachli – wibrującej, skrzącej się światłem, nieomal puszystej powierzchni obrazu. Gierymski zrezygnował z modelunku światłocieniowego na rzecz kontrastu kolorów dopełniających się. Choć zabiegi te przybliżały go do osiągnięć impresjonizmu i neoimpresjonizmu, artysta nie porzucił drobiazgowości opracowania swoich motywów. Niby przypadkowy, quasifotograficzny widok z parku jest jednak doskonale skonstruowany z różnie oświetlonych planów, połaci listowia, trawy i gleby, które na najróżniejsze sposoby absorbują światło i mienią się wysoce zniuansowanymi odcieniami zieleni, żółcieni, oranżów, ugrów i brązów, tworząc wizualne bogactwo powierzchni obrazu.
Widziany od tyłu, ubrany w ciemny płaszcz i kapelusz mężczyzna kroczący aleją jest postacią zagadkową. Choć trudno zgodzić się z Jerzym Sienkiewiczem, który skłonny był widzieć w tej figurze autoportret samego Gierymskiego, z pewnością obecność postaci pozwalała nadawać wyobrażonemu przez artystę krajobrazowi symboliczne sensy związane z oddaleniem i przemijaniem. Przy okazji monograficznej wystawy artysty w 2014 roku Michał Haake szczegółowo przyjrzał się m.in. "Parkowi w Schleissheim", interpretując pejzaże Gierymskiego jako studia relacji widza z przestrzenią. Drogi, aleje, drzewa i inne elementy kompozycji kierują spojrzenie w głąb lub poza kadr, budując zarazem poczucie dystansu, oddalenia i przemijania.