Historia przyjaźni Arthura i Elizabeth Dempster z Witoldem i Hanką Sylwestrowiczami

Collections and Collectors

Historia przyjaźni Arthura i Elizabeth Dempster z Witoldem i Hanką Sylwestrowiczami

U źródeł kolekcji Arthura i Elizabeth Dempster, w której znalazły się dzieła najwybitniejszych przedstawicieli polskiej sztuki powojennej jawi się historia niezwykłej, trwającej przez dziesięciolecia przyjaźni z Witoldem i Hanką Sylwestrowiczami. Historia relacji zrodzonej z sąsiedztwa, wspólnych doświadczeń i intelektualnej bliskości, która otworzyła przed Arthurem i Elizabeth świat polskiej historii, kultury i sztuki, a z czasem stała się jednym z najważniejszych źródeł ich kolekcjonerskiej pasji.

Elizabeth i Arthur Dempster, połowa pierwszej dekady XXI w., fot. archiwum rodzinne

Znajomość rozpoczęła się w 1957, gdy kilka miesięcy po ślubie dwudziestosiedmioletni Arthur, doktor statystyki matematycznej i dwudziestotrzyletnia Elizabeth, absolwentka studiów poświęconych kulturze antycznej, przeprowadzili się do New Jersey, gdzie wynajęli mieszkanie w domu Arthura Marsha. W tym czasie, na tyłach głównego budynku, w odnowionej wozowni, mieszkali Witold i Hanka Sylwestrowiczowie - małżeństwo starsze od Arthura i Elizabeth o niemal całe pokolenie. Między parami szybko zawiązała się bliska więź. Witold i Hanka niejako wzięli pod swoje skrzydła młodszych przyjaciół, którzy dopiero rozpoczynali wspólne, dorosłe życie, a sąsiedzka znajomość przerodziła się z czasem w głęboką relację towarzyską i intelektualną, która dla Arthura i Elizabeth Dempster stała się szczególną lekcją europejskiej historii XX wieku.

Hanka i Witold Sylwestrowicz, połowa lat 70. XX w., fot. archiwum rodzinne

Sąsiedztwo nie było jedyną przestrzenią, w której spotkały się ich losy, a przyjaźń rozwijała się równolegle na kilku płaszczyznach - prywatnej, intelektualnej i zawodowej. W latach 1957–1958 Arthur pracował w Bell Telephone Laboratories, gdzie zajmował się badaniami matematycznymi i obliczeniami naukowymi. Z Bell Labs jako inżynier i naukowiec związany był również Witold Sylwestrowicz, a Hanka pracowała jako statystyczka w firmie CIBA (później Ciba-Geigy). W kolejnych latach naukowe zainteresowania Arthura i Hanki wielokrotnie się przecinały; Dempster konsultował z nią swoje badania statystyczne i problemy obliczeniowe.

 

Dla Elizabeth szczególne znaczenie miały opowieści starszych przyjaciół o wojennej Europie. Były dramatyczne, a zarazem fascynujące, ponieważ odsłaniały rzeczywistość dotąd niemal nieobecną na jej mentalnej mapie świata. Witold miał za sobą doświadczenie wojennego lotnika i nawigatora służącego w polskich jednostkach RAF. Hanka przeżyła okupację Warszawy, śmierć ojca zamordowanego przez Niemców, Powstanie Warszawskie, a następnie dramatyczną ucieczkę z komunistycznej Polski, aby połączyć się z mężem w Anglii. Ich wspomnienia otwierały przed Elizabeth nie tylko historię wojny, lecz również historię Polski - kraju, który stopniowo przestawał być dla niej odległym punktem na mapie Europy, a zaczynał nabierać konkretnych kształtów, głosów i znaczeń. Rozmowy podczas wspólnych weekendów, posiłków i pikników prowadziły od historii ku kulturze, a od kultury ku sztuce i architekturze. Przyjaciele rozmawiali o polskim malarstwie, niemieckim Bauhausie, Walterze Gropiusie i Miesie van der Rohe, a także o modernistycznej architekturze Le Corbusiera. Najtrwalszym dziedzictwem tej przyjaźni okazało się właśnie spotkanie z kulturą. Dzięki Hance i Witoldowi Elizabeth odkryła Polskę nie tylko jako kraj naznaczony tragiczną historią, ale także jako miejsce żywej, ambitnej i nowoczesnej twórczości.

Arthur, Becky i Ben Dempster z Hanką Sylwestrowicz w 1993, podczas ostatniej wizyty w Bernardsville, zanim Hanka sprzedała dom i przeprowadziła się do Santa Monica, fot. archiwum rodzinne

Już na początku znajomości w 1957 obie pary spędzały wspólnie weekendy na zalesionej, pięcioakrowej działce Sylwestrowiczów w Bernardsville. Rozmowom i wspólnym posiłkom towarzyszyła praca nad przygotowaniem terenu pod przyszły dom gospodarzy. Cztery lata później, w 1961, na podstawie projektu Bohdana Urbanowicza, architekta i brata Hanki, stanął tam modernistyczny dom inspirowany estetyką Bauhausu. Budynek szybko stał się czymś więcej niż tylko prywatną przestrzenią mieszkalną. Był zarazem wybitnym przykładem nowoczesnej architektury, miejscem prezentacji polskiej sztuki i nieformalnym ośrodkiem polskiej kultury w Ameryce. W ciągu kolejnych dwudziestu pięciu lat Sylwestrowiczowie stworzyli w nim największą w Stanach Zjednoczonych prywatną kolekcję polskiej sztuki powojennej. Ich pasja udzieliła się młodszym przyjaciołom, wpływając nie tylko na ich zainteresowanie sztuką, lecz również na sposób myślenia o domu, przestrzeni i codziennym otoczeniu. Zainspirowani atmosferą Bernardsville Arthur i Elizabeth nabyli w Lexington jeden z dwudziestu ośmiu modernistycznych domów zaprojektowanych przez młodych architektów związanych z pracownią The Architects Collaborative, założoną wspólnie z Walterem Gropiusem. Architekci ci wraz ze swoimi rodzinami stworzyli osiedle Six Moon Hill - wspólnotę, w której nowoczesna architektura łączyła się z ideą sąsiedzkiej bliskości i wspólnego życia.

Dom Arthura i Elizabeth Dempster przy Moon Hill Road w Lexington, MA, gdzie mieszkali z dziećmi w latach 1973–1995, fot. archiwum rodzinne

W nowym domu Arthur i Elizabeth kontynuowali tradycję zaczerpniętą od Sylwestrowiczów: otwartość na ludzi, gościnność oraz przekonanie, że sztuka powinna być integralną częścią codzienności. Z czasem na ich ścianach pojawiały się dzieła artystów, których nazwiska należą dziś do kanonu polskiej sztuki współczesnej. Zachęcani i prowadzeni przez starszych przyjaciół odwiedzali Wojciecha Fangora w jego pracowni w Madison, a następnie w Summit. Poznawali artystów goszczących u Sylwestrowiczów i uczestniczyli w wydarzeniach artystycznych, często związanych z polską kulturą. Ich kolekcja nie powstawała zatem według z góry przyjętego programu, lecz poprzez spotkania, przyjaźnie, podróże i osobiste doświadczenia. W 1977, podczas aukcji Komitetu Pomocy Niewidomym w Polsce w Nowym Jorku, nabyli abakan Magdaleny Abakanowicz. Kontakty z polskim środowiskiem, a także konferencje naukowe, w których uczestniczył Arthur, prowadziły ich również do Warszawy. Podczas jednej z takich podróży, w 1975 Arthur kupił prace Teresy Pągowskiej.

Sara, Ben, Elizabeth i Becky Dempster z jednym ze studentów Arthura, w jadalni w domu przy Moon Hill Road, 1989. Na ścianie obraz „SU 15” Wojciecha Fangora, fot. archiwum rodzinne

Elizabeth i Arthur przez całe życie aktywnie uczestniczyli w życiu społecznym, naukowym i kulturalnym, tworząc wokół siebie środowisko, w którym sztuka przenikała się z nauką, a spotkania z rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami były naturalną częścią codzienności. Oboje wynieśli z rodzinnych domów głębokie uznanie dla ludzkiej twórczości, piękna i muzyki. Arthur dorastał w domu niemal nieustannie wypełnionym dźwiękami fortepianu. Jego matka była pianistką i także po zakończeniu kariery zawodowej ćwiczyła przez wiele godzin dziennie. Gra na fortepianie pozostawała jej życiową pasją - podobną być może do tej, jaką Arthur odnajdywał później w twórczym podejściu do matematyki. Jego brat Nelson był cenionym wiolonczelistą, koncertującym między innymi w Toronto, choć zawodowo wykładał ekonomię. Dla Elizabeth równie istotny był estetyczny wymiar codziennego życia: piękny dom wypełniony sztuką, starannie przygotowane posiłki, przedmioty dobrane ze smakiem, a wieczorem muzyka Chopina w interpretacjach Artura Rubinsteina czy Marthy Argerich. Estetyka nie sprowadzała się dla niej do dekoracji. Była sposobem organizowania przestrzeni, relacji i czasu, a zarazem wyrazem przekonania, że piękno może i powinno należeć do codzienności.

Elizabeth w jadalni ostatniego domu w Cambridge, MA, gdzie Arthur i Elizabeth Dempster mieszkali od 1995 aż do śmierci w 2026, fot. archiwum rodzinne

Oboje przywiązywali szczególną wagę do wspierania kobiet. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Elizabeth aktywnie uczestniczyła w ruchu feministycznym w Cambridge w stanie Massachusetts. Arthur natomiast wspierał kariery swoich koleżanek, studentek i doktorantek w środowisku akademickim, które w tamtym czasie pozostawało kobietom wyraźnie mniej przychylne. Postawa ta znajdowała odzwierciedlenie również w jego relacjach naukowych - od współpracy i konsultacji z Hanką Sylwestrowicz poza akademią po wspieranie Nan Laird, swojej studentki, a później współautorki artykułu poświęconego algorytmowi EM. Nieprzypadkowo więc ważne miejsce w kolekcji Dempster zajęły dzieła artystek. Wybór prac Magdaleny Abakanowicz oraz Teresy Pągowskiej wpisywał się zarówno w ich zainteresowanie polską sztuką współczesną, jak i w szerszy system wartości, który kształtował całe ich życie.

„Monochromat VII” Teresy Tyszkiewicz w sypialni głównej w domu Arthura i Elizabeth Dempster przy Moon Hill Road, fot. archiwum rodzinne

Historia kolekcji Arthura i Elizabeth Dempster to świadectwo kolekcjonerstwa, które wyrasta z potrzeby uczestnictwa w kulturze, w relacjach i w wymianie idei. Polskie obrazy, rzeźby i tkaniny, które znalazły się w ich domu świadczą nie tylko o wyborach artystycznych i estetycznych - są śladami konkretnych osób, rozmów, podroży i przyjaźni. Dzięki przyjaźni z Witoldem i Hanką Sylwestrowiczami polska kultura weszła na trwałe do intelektualnego i emocjonalnego świata Arthura i Elizabeth, a sztuka stała się jednym z najpełniejszych sposobów podtrzymywania tej więzi. Ich kolekcja jest opowieścią o tym, jak osobiste spotkanie może przekształcić się w wieloletnią fascynację kulturą, a prywatna przyjaźń w trwałe dziedzictwo przekraczające granice pokoleń, środowisk i krajów.

Hanka, Elizabeth, Becky i Witold w jadalni w domu Sylwestrowiczów w Bernardsville, Wielkanoc 1965, fot. archiwum rodzinne