„Świat w ruchu. Stefano della Bella i barokowy realizm”

Meet the Artist

„Świat w ruchu. Stefano della Bella i barokowy realizm”

Stefano della Bella był jednym z najsprawniejszych i najbardziej pomysłowych rytowników baroku. Urodził się we Florencji 18 maja 1610 roku, a zmarł tamże 12 lipca 1664 roku. Jego dorobek to ponad tysiąc pięćdziesiąt dwa miedzioryty i akwaforty oraz kilka tysięcy rysunków; malarstwo uprawiał wyjątkowo rzadko. Skala artystycznego dorobku della Belli świadczy o intensywności i tempie jego pracy oraz bezbłędnym opanowaniu technik graficznych. Duża ilość zachowanych odbitek i rysunków stanowi trwały punkt odniesienia dla postrzegania twórczości tego artysty.

 

Della Bella wywodził się z rodziny artystów i w młodości próbował sił w złotnictwie i malarstwie, nim zwrócił się ku grafice. Kształcił się m.in. u Remigia Cantagalliny (1582-1656) - nauczyciela Jacques'a Callota (1592-1635) - co tłumaczy, dlaczego najwcześniejsze ryciny Florentyńczyka z lat 20. XVII wieku tak silnie rezonują z językiem "małego mistrza z Nancy". Wzorce Callota - drobiazgowe sceny bitewne i widowiska dworskie - della Bella twórczo przetworzył, dołączając do repertuaru żywą obserwację ulicy i krajobrazu.


W 1633 roku dzięki mecenatowi Medyceuszy wyjechał do Rzymu. Kopiował tam antyk i rysunki dawnych mistrzów, szkicował pejzaże, a nade wszystko ćwiczył się w akwaforcie, rozwijając szybkość i swobodę kreski, które później staną się jego znakiem rozpoznawczym. Pod koniec dekady związał się z dyplomacją florencką: w 1639 roku towarzyszył ambasadorowi Medyceuszy na dwór francuski i pozostał w Paryżu aż do 1650 roku. Był to najpłodniejszy okres jego kariery: publikował u czołowych paryskich wydawców - Israëla Henrieta (ok. 1590-1661) oraz François Langlois (zwanego Ciartres, 1589-1647) - a zlecenia napływały od kardynałów Armanda Jeana Richelieu (1585-1642) i Julesa Mazarina (1602-1661) oraz dworu francuskiego.


Paryskie lata przyniosły szereg cykli, które na trwałe weszły do kanonu grafiki XVII wieku. Około 1642–1645 ukazały się "Diverses exercices de cavalerie" – małe, wirtuozowskie tabliczki z jeźdźcami, wydane przez Henrieta "z królewskim przywilejem". Część zestawów obejmowało dziewiętnaście płyt z kartą tytułową. Do dziś można je oglądać w zbiorach muzealnych i na rynku antykwarycznym. Seria, choć filigranowa, imponuje czytelnością ruchu i dyscypliną kompozycji.

Równolegle della Bella rozwijał swoją linearną fantazję w cyklach ornamentalnych i groteskowych. "Raccolta di varii cappricci et nove inventioni di cartelle et ornamenti" publikował François Langlois, a w połowie lat 50. XVII wieku powstały "Ornamenti o grottesche" - drobne, ażurowe "wisiory" wytrawione z niezwykłym wyczuciem światła i materii. Te płytki, pełne masek, trofeów i zwierząt, pokazują jego talent do tworzenia "rysunku-linii", która zarazem opisuje fakturę i buduje przestrzeń dzieła.


Nie ograniczał się jedynie do dekoracyjności. W połowie lat 40. współtworzył program graficzny edukacji młodego Ludwika XIV. W 1644 roku na zlecenie kardynała Mazarina powstał cykl "Jeux de cartes", pomyślany jako narzędzie "książęcej edukacji przez obraz" - przykład, jak grafika mogła służyć celom politycznym i pedagogiczny mdworu.


W 1650 roku, w atmosferze napięć związanych z Frondą i narastającą niechęcią wobec cudzoziemców, artysta wrócił do Florencji. To właśnie w Toskanii powstały jedne z jego najpiękniejszych widoków portowych - cykl "Vedute del porto di Livorno" datowany na 1655 rok. Zadziwia w nim precyzja opisania infrastruktury portowej oraz dramaturgia scen roboczych - rozładunki galer czy pomniki Medyceuszy stają się elementami pejzażowej symfonii.

Na tle rówieśników della Bella wyróżniał się umiejętnością przechodzenia od wielkich widowisk dworskich do mikroobserwacji codzienności. W "Diversi capricci" (wydanych w Paryżu w połowie lat 40.) jego szkicowa, rozedrgana kreska notuje żebraków, zwierzęta, sprzedawców i włóczęgów - z tą samą uwagą, z jaką gdzie indziej gloryfikuje paradę czy turniej. Ta dwoistość tematyczna - dwór i ulica - to rdzeń "realizmu barokowego" artysty, w którym obserwacja nigdy nie gubi wdzięku fantazji.


Della Bella pozostaje artystą, którego twórczość trudno zaszufladkować: to jednocześnie "reporter" uroczystości medycejskich i kronikarz małych scenek rodzajowych, projektant ornamentu i obserwator pejzażu. Dzięki temu jego grafiki są dziś źródłem do badania obyczajowości, wojskowości i topografii ówczesnego okresu, a zarazem podręcznikiem stylu akwafortowego. Umiejętność kondensowania ruchu i charakteru postaci sprawiła, że był jednym z najczęściej kopiowanych grafików swego czasu i jednym z tych, których dzieła wciąż żyją w obiegu muzealnym i kolekcjonerskim. Śmierć w 1664 roku zamknęła biografię, ale nie osłabiła wpływu na potomnych - wielu rytowników uczyło się u niego, jak "rysować igłą".