Zakopane, Zakopane! (wyniki)
30 grudnia 2019 godz. 16:00

Cena wylicytowana: 460 000 zł
Numer obiektu na aukcji
14

Cena wylicytowana: 460 000 zł

olej/płótno (dublowane), 50,5 x 36 cm
na odwrociu, dolnej listwie krosna numer inwentarzowy: ‘MNK N.D. 8742’
ID: 80082
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Warszawa
  • dom aukcyjny Polswiss Art, maj 2009
  • kolekcja prywatna, Warszawa
  • dom aukcyjny Agra-Art, czerwiec 2008
  • kolekcja prywatna, Polska
  • depozyt Muzeum Narodowego w Krakowie, kwiecień-październik 1998
Literatura
  • Piotr Michałowski 1800-1855. Wystawa dzieł artysty w dwusetną rocznicę urodzin, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2000, poz. kat. 35, s. 94
  • Jerzy Sienkiewicz, Piotr Michałowski, Warszawa 1959, tabl. 100, s. 63
Wystawiany
  • Piotr Michałowski 1800-1855. Wystawa dzieł artysty w dwusetną rocznicę urodzin Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2000
  • Galeria Malarstwa Polskiego – Sukiennice, Muzeum Narodowe w Krakowie, kwiecień-październik 1998
Więcej informacji
„Główną cechą życia Michałowskiego było wyprzedzanie swej epoki. Wyprzedzał ją inteligencją, instynktem konstrukcji, jasną obserwacją, widzeniem bez, ogródek świata zewnętrznego i pozbywaniem się z wolna fałszywego romantyzmu – realistycznym patrzeniem i zrozumieniem idei plastycznej. Za czasów Michałowskiego, za czasów jego młodości, hula romantyzm (...) W obrazach swych Michałowski dużą wagę kładł na materiał, tj. na powierzchnię farby na obrazie, na charakter uderzenia pędzla, który u wielkich mistrzów malarstwa tak daje indywidualną materię, z której budowany jest obraz (...) Malarstwo olejne Michałowskiego uważano u nas za ‘studia’, za niewykończone ‘próby pędzla’, a w istocie ten wielki malarz uważany był (i do dziś jest jeszcze) za możnego a zdolnego panka, bawiącego się po dyletancku malarstwem. Jego forma malarska, jego poszukiwania i eksperymenty w dziedzinie formy i koloru uważane były za «niedokończone» i niedołężne próby malarskie. Wpływ wylizanych kiczów niemieckich, głoszenie wielkości Kaulbacha, Defreggera czy Hansa Thomy przez znanych kiczarzy, jeżdżących «na studia» do Monachium, brak wykształcenia naszej publiczności w sprawach sztuki plastycznej sprawiły, że Michałowski naprawdę zrozumiany został dopiero przez nasze młode pokolenie artystów”. Tytus Czyżewski, Malarstwo Piotra Michałowskiego,„Głos Plastyków”, III, 1933-1934