Zakopane, Zakopane! (wyniki)
30 grudnia 2019 godz. 16:00

Cena wylicytowana: 50 000 zł
Numer obiektu na aukcji
19

Cena wylicytowana: 50 000 zł

technika własna, asamblaż/szkło, 80 x 50 cm
ID: 79177
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja Aleksandra Henisza, Paryż
Stan zachowania
  • ogółem dobry.
  • wnętrze słuchawki, które wypada, do podklejenia (zgoda komitenta)
  • niewielkie odpryski na dolnej krawędzi lustra
Więcej informacji
Pochodzący z Nowego Sącza Władysław Hasior przeprowadził się do Zakopanego w wieku 29 lat. Na Podhale postanawia sprowadzić go Antoni Kenar, jego wcześniejszy profesor z Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem, aby objął posadę nauczyciela rzeźby. W Zakopanem kończy również swoją pracę podyplomową – ceramiczne stacje Męki Pańskiej. Po śmierci mistrza w 1959 staje się jedną z głównych postaci w szkole i troskliwie zabiega o utrzymanie tej niezwykłej atmosfery artystycznej, którą wytworzył w liceum Antoni Kenar. W tym właśnie czasie powstają pierwsze asamblaże. Prezentowana pochodzi najprawdopodobniej z omawianego wcześniej okresu, o czym świadczą użyte przez artystę materiały. Asamblaże, przy których tworzeniu artysta wykorzystywał dużych ilości drutu, powstawały przede wszystkim na początku lat 60. Natomiast w 1962 pojawiła się seria prac, w których Hasior używał płaskiej tafli lustra jako podobrazia oraz drutu w konstrukcji rzeźby. Przykładem analogicznych prac są powstałe w tym okresie dzieła: „Wdowa”, „Święty łotr” czy „Łzy Hasiora”. Dlatego też pracę datować można na lata 1962-1963. O owym datowaniu świadczą również wysyłane przez artystę listy do przyjaciela Aleksandra Henisza przebywającego w Paryżu: „Obecnie mam kilka prac, w których znalazłem jakąś nadzieję na nowe środki wyrazu w takich materiałach jak szkło, lustro, chleb, mydło, kamień i żelazo” (List Władysława Hasiora do Aleksandra Henisza, 1961, s. 3, dzięki uprzejmości Wiesława Dyląga). Na początku lat 60. krytyka artystyczna także zwracała uwagę na użycie „nietypowych materiałów” w konstrukcji rzeźb, które „pozbawione swej praktycznej roli, zyskują symboliczne znaczenie, stają się uogólnieniem” (Maciej Gutowski, Wiadomości plastyczne. W Zakopanem – Hasior i Rząsa, „Dziennik Polski”, 8-9 VI 1962, s. 60) oraz, które wzbudzają nie tylko liczne kontrowersje, lecz również podziw dla wielkiej żarliwości jego dzieł (…)” (Hasior i Rząsa na Krupówkach, „Echo Krakowa” 1962, nr 95, s. 4).