Sztuka Współczesna. Prace na papierze. (wyniki)
21 listopada 2019 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 24 000 zł
Numer obiektu na aukcji
25

Cena wylicytowana: 24 000 zł

akwarela, tusz lawowany/papier, 54 x 44 cm (w świetle passe-partout)
sygnowany i datowany p.d.: 'Lebenstein 68'
na odwrociu naklejka galerii MB-XL contemporary & modern w Brukselii z opisem pracy oraz naklejka z Galerie Jan De Maere
ID: 79426
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna
Więcej informacji
„Żaden prąd, żadna moda, żaden wzgląd zewnętrzny nigdy nie zaważył na twórczości Lebensteina. Myślę, że wprost przeciwnie, właśnie obawa przed nieporozumieniami, jakie może stwarzać powodzenie, obawa przed utrwaleniem ‘popisu’ osiowego zburzyła ten mur, za którym czaiły się głębinowe stwory, dotychczas przemawiające wystukiwanym zza ściany szyfrem. (…) Decyzja Lebensteina wydaje mi się paradoksalnie zgodna z ‘duchem czasu’, w którym – na jak długo? – wielkie dzieła mogą zrodzić się tylko ‘na marginesie’. Ten margines jest dzisiaj marginesem wyobraźni będącej kluczem do prawdy”.

– KONSTANTY ALEKSANDER JELEŃSKI

Zaprezentowana praca przedstawiająca siedzącą kobietę jedną ręką trzymającą goleń powstała w 1968. Kobieta z jednej strony sprawia wrażenie zawstydzonej, z drugiej pracy towarzyszy złowieszcza atmosfera. Na początku lat 60., a dokładniej w 1963, w sztuce Jana Lebensteina nastąpił nagły zwrot ku sztuce figuratywnej. Choć szósta dekada XX wieku – okres wielkiej kariery pop-artu, informelu, op-artu i temu podobnych nurtów – była momentem szczególnie niesprzyjającym malarstwu, które sięga do klasycznych rozwiązań, Lebenstein postanowił zwrócić się ku surrealizmowi i mitologii.

Warto jednak wspomnieć, że figuratywność w twórczości Lebensteina była obecna nieprzerwanie. Nieustannie tworzone przez niego karnety rysunkowe ujawniają, że równolegle do pracy nad słynnymi figurami osiowymi, za które artysta otrzymał główną nagrodę podczas Biennale Młodych w Paryżu w 1959, Lebenstein tworzył niewielkie prace ukazujące ludzkie postaci, zazwyczaj w scenkach pornograficznych. Przełomowy był cykl „Creatures abominables” przedstawiający bestie – fantastyczne, prehistoryczne zwierzęta. Z czasem na jego płótnach zaczęły pojawiać się postaci ludzkie – przede wszystkim roznegliżowane, namalowane z wyobraźni kobiety. Dla publiczności, która spodziewała się na poły abstrakcyjnych kompozycji, „nowa” figuratywność sztuki Lebensteina była nie lada zaskoczeniem.

Mimo nowego zainteresowania, które wzbudził, trudno twierdzić, że przełom w malarstwie tego artysty był celowym zwrotem ku coraz bardziej szokującym rozwiązaniom. Badacze twierdzą, że obrazy Jana Lebensteina stanowiły projekcję jego lęków, wyobrażeń i fantazji. Jak stwierdził Jean-Noel Vurnet, francuski krytyk sztuki: „Człowiekoidalne zwierzęta na tle wystroju onirycznego i cały ten zwierzęco-ludzki karnawał nasuwają na myśl karykatury Gogola, biesy Dostojewskiego, operetki Gombrowicza i niejedną stronicę z Diderota opisującą świat jako system karmiony odradzającymi się wiecznie własnymi formami i metaforami (…). Lebenstein jest jednak tylko częściowo człowiekiem Oświecenia, o tyle, że wprowadza w ruch mroczne siły, które są zaprzeczeniem wszelkiego racjonalizmu. Z tego rodzaju malarza irracjonalizm czyni człowieka podziemia” (Jean-Noel Vurnet, Chimera i paleta spisywacza [w:] Jan Lebenstein, [red.] Małgorzata Kurasiak, Teresa Rostowska, Warszawa 1992, s. nlb.).

W dekadzie lat 70. coraz częściej na płótnach i papierach malarza pojawią się kobiety, które stanowią personifikację płodności, prostytucji, biologicznej siły lub występku, będące matkami i kochankami zarazem. Dzieła Lebensteina z tego okresu to pewnego rodzaju sceny metamorficzne stanowiące świadome nawiązanie do mitologii i ikonografii klasycznej i współczesnej kultury. Artysta dociera do granicy wnętrza i zewnętrza obrazu, kreując teatr, którego bohaterami są ludzie i bestie, przede wszystkim kobiety. W latach 70. są to kurtyzany – przyczyny występku i zła, symbol schyłku epoki.