Sztuka Współczesna. Prace na papierze. (wyniki)
21 lutego 2019 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 58 000 zł
Numer obiektu na aukcji
17

Cena wylicytowana: 58 000 zł

kredka/papier, 66 x 47 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'Fangor 70'
ID: 67579
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
"Odkąd pamiętam, malowanie było mi bardzo potrzebne. Było decydującą metodą poznawania świata i oczyszczania go z demonów i lęków. Powoli zacząłem się rozsmakowywać w samym procesie malowania, doznawać wrażeń nie tylko wizualnych, ale i zapachowych. Kredki, ołówki, akwarele, a nade wszystko farby olejne mają aromat. Dotyk, słuch, wszystkie zmysły biorą w tym udział. Malowanie jest zajęciem, w którym harmonijnie współdziałają emocje, intelekt i zmysły". Wojciech Fangor Wojciech Fangor był artystą niezwykle wszechstronnym. Z uwagi na wyjątkowy talent oraz nieustające prowadzenie plastycznych poszukiwań odnosił sukcesy na polu wszystkich technik artystycznych, których się podejmował. Zajmował się m.in. malarstwem (jako jedyny Polak miał indywidualną wystawę w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku), plakatem (był współtwórcą wybitnego zjawiska, jakim była polska szkoła plakatu), rzeźbą (razem ze Stanisławem Zamecznikiem stworzył pierwszy w Polsce environment). Rysunki były niezwykle ważną częścią artystycznego dorobku Fangora. Na przestrzeni czasu ewoluowały i stały się świadectwem kolejnych poszukiwań artysty. We wstępie do katalogu wystawy prezentującej prace na papierze Fangora Stefan Szydłowski uporządkował chronologicznie poszukiwania artysty w kontekście dzieł wykonanych na papierowym podłożu: "Pierwsze rysunki, uznane przez samego autora za dojrzałe, rysunki z drugiej połowy lat czterdziestych, to studia do portretów osób bliskich i pejzaży okolic Wilanowa. Formy kubistyczne są świadectwem odwagi i świadomości artystycznej, są zapisem modernistycznej wiary w postęp i możliwość znalezienia doskonalszej formy, ukazującej więcej i lepiej. Wojciech Fangor rysunkiem i kolorem sprawdza ten sposób widzenia. Potem, w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, wraca do rysunku akademickiego, do klasycyzmu, do technik opartych na renesansowych zmaganiach z rzeczywistością, szukających iluzji, którą można by zastąpić rzecz samą. Ta walka o dobrą iluzję to realizm, którym autor próbuje poprawić realność, zamalować granicę między tym, co było, a tym, co wydawało się możliwe. W roku 1953 Fangor zaczyna eksperymentować, bada środki wyrazu, które określają, budują przestrzeń rysunku, obrazu. Linią i kolorem wyprowadza przestrzeń wewnętrzną na zewnątrz, ukazuje wielość możliwych perspektyw. Staje wprost przed jednym z najważniejszych swoich problemów artystycznych - zagadnieniem przestrzeni. Rozmyślania nad nim to rysunki, obrazy i formy przestrzenne, nazywane przez autora strukturami. Blisko dwa dziesięciolecia studiów przestrzeni przywiodły artystę do zainteresowania się jej wymiarem społeczno-historycznym, w szczególności aspektem psychologicznym. Zaowocowało to cyklem prac 'międzytwarzowych', studiami nad społecznym określeniem przekazu i uwarunkowań ciała" (Stefan Szydłowski, [w:] Linia, kolor, historia, Fangor. Prace na papierze i w kolorze, Galeria aTAK, Warszawa 2007, s. nlb.). Bardzo ważnym etapem dla Fangora był początek lat 70. Był to moment kiedy, za sprawą wystawy w nowojorskim muzeum Guggenheima, jego wielkoformatowe, opartowe płótna stały się znane, lubiane i rozpoznawane przez krytyków i miłośników sztuki na całym świecie. Po tym międzynarodowym sukcesie artysta powrócił do tworzenia prac na papierze - medium, z którym związane były początki jego artystycznej kariery. W tym okresie kontynuował swoje opartowe poszukiwania, skupiające się na wrażeniu ruchu w obrazach oraz interakcji pomiędzy dziełem sztuki a jego odbiorcą. Tworzył delikatne formy, przypominające poruszające się płaszczyzny żywego organizmu.