Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
12 marca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 28 000 zł
Numer obiektu na aukcji
16

Cena wylicytowana: 28 000 zł

olej/płótno, 46,6 x 46,6 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'ZBIGNIEW ROGALSKI | "ZBYLINA" 2004'
ID: 70790
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Galeria Raster, Warszawa
  • kolekcja prywatna, Wielka Brytania
Więcej informacji
Zbigniew Rogalski sam często pozostaje bohaterem swojego malarstwa. Przykładowo przedstawiał on siebie przy pracy – jako malarza, tym samym obrazując proces powstawania swojej sztuki. Niekiedy towarzyszyły mu osoby z jego otoczenia, jak na przykład jego partnerka. W pierwszej dekadzie swojej aktywności artystycznej Rogalski interesował się tematyką powstawania różnorodnych efektów optycznych, nietypowych wizualnych wrażeń. Przykładem takiego zjawiska może być zaparowane lustro, które kilkakrotnie pojawiało się w jego twórczości. W przedstawionym na obrazie lustrze, poprzez warstwę pary widoczna była rozmazana, wizualnie przekształcona przez efekt zaparowania sylwetka malarza. Były to zatem autoportrety, ukazujące malarza w lustrze, choć trudnego do rozpoznania przez efekt rozmycia i zatarcia konturu. Istnieją obrazy z tej serii, w których towarzyszy mu jego partnerka. Podobnie dzieje się w przypadku prezentowanej tutaj pracy „Zbylina”. Tytuł obrazu to neologizm, na który składają się sylaby tworzące imiona „Zbigniew”, stąd cząstka „Zby-” oraz sylaba „-lina”, będąca częścią imienia „Karolina”. To ostatnie jest imieniem partnerki artysty. Tym samym Rogalski powtórnie przedstawił siebie samego, razem ze swoją towarzyszką, tym razem jednak nie skupiając się na wizualnej grze odbić i refleksów, chociaż tematyka rozpoznawalności i wizualnej czytelności motywu pozostaje tutaj silnie eksponowana. Obraz przedstawia bowiem nietypowy kształt. Jego forma wydaje się stosunkowo miękka, owalna, a zatem „organiczna”, jednak sama w sobie zdaje się nie zdradzać związku z jakimikolwiek postaciami. W istocie przedstawia jednak parę ludzi, splecionych w uścisku tak ciasnym, że tracą oni – przynajmniej wizualnie – swoją indywidualność i stają się jedną formą, jakby jednym ciałem. Świadomość tego, co na obrazie zostało przedstawione, pozwala na niepewne i wątpliwe rozpoznanie konkretnych elementów ciał czy garderoby, mimo wszystko pozostawiając widzów i widzki z poczuciem niepewności co do słuszności ich spostrzeżeń. Płótno Rogalskiego to nietypowy, ale afektywnie oddziałujący erotyk. Pokazuje on parę bliskich sobie ludzi, splecionych w jeden kształt, powiązanych ze sobą tak ściśle, że zatracają się między nimi granice. Może być to efektowną metaforą zarówno idealnego, wzajemnego porozumienia, jak i seksualnego zbliżenia. To, co duchowe i cielesne, łączy się w tym obrazie w jeden kształt, w jedną, biologicznopsychiczną masę.