Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
12 marca 2020 godz. 19:00

Paweł Bownik (ur. 1977, Janów Lubelski)
"Opłatek 1", z cyklu: "Opłatki", 2019
Cena wylicytowana: 15 000 zł
Numer obiektu na aukcji
35
Paweł Bownik (ur. 1977, Janów Lubelski)
"Opłatek 1", z cyklu: "Opłatki", 2019

Cena wylicytowana: 15 000 zł

wydruk pigmentowy/papier Hahnemühle Photo Rag Ultra Smooth 305 gsm, 210 x 125 cm (arkusz)
ed. 1 + 1 AP
ID: 83139
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Więcej informacji
„Przedmioty mają swój system znaków i wypracowaną składnię, nuda też. Bezmyślne znaki nałożone na to, co konkretne i rozpoznawalne, rozbudowują zależności. Relacja między tymi elementami jest równie tajemnicza jak między spotkaniem w jednym miejscu tego, co widzialne, z tym, co dopiero dostanie swoją widzialność. Bezcelowe skrobanie długopisem po kartce papieru może nie być niczym więcej niż tylko błądzeniem po rozumowym pustkowiu. Jednak z każdą kreską, zawijasem, ornamentem narasta pewność żarliwości i oddania sprawie. Może się też zdarzyć, że zaangażowanie oscyluje gdzieś między ciemiężeniem a pojednaniem, dając początek powierzchniowym sensom. Od ponad roku Bownik rysuje długopisem po opłatkach. Reprodukuje przy użyciu aparatu fotograficznego jak muzealny archiwista i przeskalowuje, odsłaniając wzajemną wizualną składnię”. Z ARCHIWUM ARTYSTY

Prezentowana praca pochodząca z cyklu „Opłatki” jest nietypową dla Bownika realizacją, dalece odmienną od jego dotychczasowych działań artystycznych. Za podłoże malarskie artyście posłużył opłatek – w tradycji chrześcijańskiej traktowany ze szczególnym namaszczeniem, należący do sfery sacrum, symbol ciała Chrystusa. Bownik opłatek potraktował z goła odmiennie, jako neutralną białą kartkę, idealne podłoże do swobodnego rysunku – wykonanego długopisem, niemal od niechcenia, nonszalancko. Sam Bownik twierdzi, że prace z cyklu powstawały, podczas gdy sam wpatrywał się w okno czy oglądał film, uwalniając pewien strumień świadomości, który przelewał na podłoże. Warsztat jest dosyć oszczędny, lecz spontaniczny. Na pierwszych pracach z cyklu (powstało ich około 400) widzimy tylko niesforne plątaniny kresek i punktów, by po kolejnych próbach mogły stać się świadomymi, rozbudowanymi kompozycjami. Z każdym kolejnym ruchem długopisu uwidacznia się poziom zaangażowania artysty w osiągnięcie finalnego efektu. Bownik obrysowywał kształt reliefu, innym razem kreślił abstrakcyjne kształty, nadając kompozycji własną narrację. Kolejnym etapem dla artysty było sfotografowanie tak powstałych prac i powiększenie ich do liczących ponad dwa metry wysokości wydruków. W tym znaczącym przeskalowaniu prace nabrały zupełnie innego wydźwięku. Uwidocznione zostały na nich pewne znaczące pominięcia w ikonografii oraz naiwność w przedstawieniach związanych z kultem świętych.