Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
12 marca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 34 000 zł
Numer obiektu na aukcji
24

Cena wylicytowana: 34 000 zł

olej/płótno, 130 x 190 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: "PIOTR JANAS, UNTITLED | 2003"
ID: 83221
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Galerie Giti Nourbaksch, Berlin
  • kolekcja prywatna
Wystawiany
  • Piotr Janas, Galerie Giti Nourbaksch, Berlin, 2004
Więcej informacji
„Gdyby prace Janasa nie były podpisane, można by go łatwo wziąć za zapomnianego surrealistę z lat 40., jednego z tych mrocznych wizjonerów, którzy opuścili świat rozpoznawalnych przedstawień, by zagłębić się w obszary wyobraźni” STACH SZABŁOWSKI Krytycy sztuki zgodnie wskazują w malarstwie Piotra Janasa niezwykłe zawieszenie między abstrakcją a figuracją. „Nie ma tu fabularnej ani formalnej jedności – pisał Szymczyk – rzeczy trójwymiarowe przechodzą w płaskie, organiczne fragmenty łączą się z diagramami, zabrudzenia i chlapnięcia sąsiadują z wypieszczonymi pędzlem powierzchniami”. Malarsko surrealistyczne jest u Janasa wykorzystanie przypadku. Widzimy na jego obrazach nieregularne plamy, amorficzne kształty czy ściekającą farbę. Artysta, dodając proste malarskie zabiegi nadaje im bliższe rzeczywistości znaczenia, a cytując elementy wzięte z rzeczywistości, dookreśla ich istnienie. Jakub Banasiak zwracał również uwagę na estetykę kiczu, do której niekiedy bardzo blisko w malarstwie Janasa. „Niektóre obrazy Janasa – pisał krytyk – są tak ryzykowne, że ocierają się o kicz (tu fruwają nutki, tam brzdąka gitarka, gdzie indziej serduszko przeszyła strzała Amora, a obok lewitują ludziki z główkami różowymi i okrągłymi niczym lizaki), ale artyście zawsze udaje się być o krok od katastrofy” (za: Karol Sienkiewicz, Piotr Janas, culture.pl).