Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
19 listopada 2020 godz. 19:00

Piotr Uklański (ur. 1968, Warszawa)
"Naziści" (41 części), 1999
Cena wylicytowana: 600 000 zł
Numer obiektu na aukcji
4
Ω
Piotr Uklański (ur. 1968, Warszawa)
"Naziści" (41 części), 1999

Cena wylicytowana: 600 000 zł

C-Print/papier fotograficzny, pianka PCV, 35 x 25,5 cm (wymiary każdej pracy)
na każdej części nalepka z opisem: 'PIOTR UKLANSKI | The Nazis, 1999 | c-prints, montued on Board, | 41parts, each 14 x 10 inches | PU 100. 02 A'
ed. 6/10
ID: 86758
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
- Obiekt importowany spoza terytorium UE na podstawie odprawy czasowej. Importowy podatek VAT w wysokości 8% kwoty wylicytowanej, będzie doliczony do ceny sprzedaży obiektu.
Pochodzenie
  • Gavin Brown’s Enterprise, Nowy Jork
  • kolekcja prywatna
  • Dom Aukcyjny Christie’s, Nowy Jork, 13 listopada 2014
  • kolekcja prywatna, Europa
Literatura
  • por. P. Frey, Piotr Uklanski: The Nazis, Zurich i Nowy Jork, 1999
  • por. P. Uklanski and R. Biuro, eds., Earth, Wind and Fire, Bazylea, 2004, ss. 122-123
  • por. A. Lindemann, Collecting Contemporary, Kolonia, 2006, s. 132
Wystawiany
  • por. Piotr Uklanski, The Nazis, Photographer's Gallery, Londyn, 1999
  • por. Piotr Uklański, Naziści, Zachęta Państwowa Galeria Sztuki, Warszawa 30.10-03.12.2000
  • por. Mirroring Evil: Nazi Imagery/Recent Art, Jewish Museum, Nowy Jork marzec-czerwiec 2002
  • por. After Images: Kunst Als Soziales Gedächtnis, Neues Museum Weserburg, Brema czerwiec-październik 2004
  • por. Piotr Uklański, Czterdzieści i cztery, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 11.12.2012–17.02.2013
Więcej informacji
„Jeśli urodziliśmy się po wojnie, jeśli nie przeglądamy zdjęć archiwalnych dotyczących wojny, w zasadzie nie wiemy, jak wyglądali naziści. Albo inaczej – wiemy, ale jest to wiedza zapożyczona przede wszystkim poprzez kulturę popularną. To z niej wyłania się obraz nazisty, w potocznym kojarzeniu – zbrodniarza, bestii, człowieka pozbawionego uczuć, zwyrodniałego, a zarazem w sensie wizualnym – mężczyzny przystojnego i uwodzicielskiego. Uklański wybierając te wizerunki chciał zmusić widzów do zastanowienia, na ile kultura popularna powtarza pewne klisze, na przykład na temat zdrowego, silnego ciała – klisze, które były przecież produkowane w dyskursie III Rzeszy”. Izabela Kowalczyk

„Naziści” (1998) Piotra Uklańskiego to jedna z najbardziej kontrowersyjnych prac polskiej sztuki współczesnej. Zestawienie 165 kolorowych i czarno-białych fotografii czerpało inspirację z szerokiego przekroju polskich i zagranicznych filmów, w których aktorzy wcielali się w role nazistów. „Naziści” zostali po raz pierwszy pokazani w Londynie w 1998 w Photographers Gallery, słynnej galerii specjalizującej się w wystawach fotografii, ale dopiero wystawa w Zachęcie dwa lata później, w 2000, trwale ukształtowała interpretację dzieła w polskiej świadomości zbiorowej. Wśród fotografii składających się na „Nazistów” znajduje się zdjęcie Daniela Olbrychskiego pochodzące z filmu „Jedni i drudzy” Claude’a Leloucha, co sprowokowało aktora do publicznego zniszczenia swojego wizerunku wykorzystanego przez Uklańskiego. Posługując się szablą Kmicica (która była rekwizytem w „Potopie” z 1974), Olbrychski pociął także, na prośbę zainteresowanych, wizerunki Jana Englerta, Stanisława Mikulskiego i Jeana-Paula Belmondo, zachęcając telewizję do uwiecznienia tego momentu, który od tamtej pory, razem z „Pasją” Doroty Nieznalskiej symbolizuje przełomową chwilę w sporze między wolnością artystycznej ekspresji a obrazą uczuć religijnych. Stach Szabłowski postrzega pracę Uklańskiego jako przykład sztuki czysto postmodernistycznej – z jednej strony artysta w oczywisty sposób sięga po obrazy szczególnie prowokujące, ale istota jego prowokacji nie sprowadza się do wykorzystania kontrowersyjnego wizerunku, ale do obnażenia wszechobecności tych obrazów w popkulturze. Atak Olbrychskiego, argumentuje Szabłowski, pokazuje faktyczne niezrozumienie zamiarów artysty, który za cel obiera machinę masowej kultury, a nie obrazę uczuć indywidualnego widza. Zdaniem Szabłowskiego swoją postawą Olbrychski „nieświadomie skonstruował nośną metaforę – wprowadził na scenę figurę tradycyjnej polskości, postać sarmaty, który narodowym a zarazem archaicznym orężem walczy z obrazami nowej kultury” (Stach Szabłowski, „Sarmata kontra ‘Naziści’. Zniszczenie wystawy Piotra Uklańskiego ‘Naziści’ przez Daniela Olbrychskiego”, Narodowe Centrum Kultury). Uklański czyni „Nazistów” nawet bardziej skomplikowanym dziełem niż sugeruje Szabłowski. Wykorzystane przez artystę wizerunki mężczyzn w militarnych uniformach pochodzą z amerykańskich i europejskich filmów powstałych na przestrzeni ostatnich 50 lat. Jednak nie wszyscy „Naziści” są historycznie osadzeni w realiach II wojny światowej. Wyjątkiem jest, jak pisze Jennifer Higgie, Eric von Stroheim, którego wizerunek z La Grande Illusion z 1937). W tym filmie von Stroheim gra niemieckiego majora z czasu I wojny światowej. Jednak takie pojedyncze wizerunki łatwo uchodzą uwadze widza, co uwidacznia kompleksowość krytyki popkultury podejmowanej przez Uklańskiego. W historii polskiej sztuki „Naziści” zajmują miejsce tym bardziej szczególne, że wpisują się w te same krytyczne założenia, którymi rządzą się inne wybitnie kontrowersyjne, i podejmujące dialog z moralnym podejściem do historii i jej popkulturowymi wyrazami, prace, jak „Obóz koncentracyjny Lego” Zbigniewa Libery z 1996. W polskim kontekście, dzieła Uklańskiego zdają się stać w opozycji do wieloletniej i ugruntowanej tradycji upamiętniania ofiar zagłady i prywatnych przeżyć Holocaustu, do której zaliczają się prace takich artystów, jak chociażby Alina Szapocznikow i Józef Szajna. W rzeczywistości, Uklański nie usiłuje walczyć z tradycją moralnego podejścia do historii, a jedynie eksponować pewien dysonans pomiędzy rozumieniem historii jako moralnie obciążonego dziedzictwa narodowego, a jej powierzchownym traktowaniem w kulturze masowej. Powstało 10 edycji „Nazistów”, jedna z nich znajduje się w prestiżowej kolekcji Metropolitan Museum w Nowym Jorku. „Naziści” pojawili się też na aukcjach w Phillips i Sotheby’s.

„Portret nazisty w kulturze masowej jest najbardziej wyrazistym okazem przekłamania prawdy o historii, o ludziach. Jest to dla mnie tym bardziej ważne, że to główne źródło informacji o tamtych czasach, dla wielu jedyne”. Piotr Uklański