Sztuka Współczesna. Materia • Faktura • Gest (wyniki)
30 listopada 2017 godz. 19:00

* Cena wylicytowana: 8 000 zł
Numer obiektu na aukcji
19

* Cena wylicytowana: 8 000 zł

papier-mâché, tempera, olej/sklejka, 77 x 67 cm
ID: 54007
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Literatura
  • Tomasz Jaśkiewicz. Prace z lat 1958-1966, katalog wystawy w Galerii Olimpus, Łódź 2007, s. 26
Wystawiany
  • Tomasz Jaśkiewicz. Prace z lat 1958-1966, katalog wystawy w Galerii
  • Olimpus, Łódź 2007, s. 25
Więcej informacji
"Wśród artystów łódzkich mojego pokolenia, kończących studia w połowie lat pięćdziesiątych Tomek Jaśkiewicz zajął poczesne miejsce. Ceniliśmy go za poważny stosunek do sztuki i oryginalną twórczość. Łączyło nas przekonanie, że sztuka jest narzędziem poznania świata. Tomek kształcił się w atmosferze dominacji nowoczesnych prądów plastycznych i stał się wytrwałym poszukiwaczem własnej formy abstrakcyjnej. Udało mu się. Znalazł własny gest twórczy. Dokonał tego prostymi środkami, zawężając pole walki o wartość plastyczną do pod-stawowych kształtów, gam barwnych i struktur przestrzennych. Poprzez ograniczenie do pełni wyrazu i wieloznaczności - ten paradoks prawdziwej sztuki Tomek respektował z sukcesem, co potwierdza się w jego pracach Prywatnie spotykaliśmy się w różnych okolicznościach. Pamiętam Tomka jako kompana wspólnych zabaw i żarliwych dyskusji. W każdej sytuacji był sobą. Z natury powściągliwy potrafił być stanowczy, a nawet uparty, kiedy chodziło o sprawę, którą uważał za słuszną. Przy wielkim zaangażowaniu w twórczość własną wiele czasu przeznaczał na dydaktykę. Był pedagogiem bardzo cenionym w Szkole. Otwarty na działania społeczne brał na siebie trudne obowiązki kierowania pracami uczelni. Dziwiłem się nieraz temu zużywaniu energii na działania dla artysty jałowe. Ale Tomek taki był. Miał wysokie poczucie powinności wobec tych, z którymi wiązało go życie i wspólna praca. Oglądanie po wielu latach obrazów Tomka to jeszcze jedno spotkanie z nim. Jego śmierć wydaje się epizodem bez znaczenia". IRENEUSZ PIERZGALSKI 23 MAJA 2007