Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
7 czerwca 2018 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 19 000 zł
Numer obiektu na aukcji
73

Cena wylicytowana: 19 000 zł

olej/płótno, 82 x 116 cm
na blejtramie pieczęć: 'EST s.r.l. | GALLERIA D’ARTE | Partita IVA 01199707002'
ID: 60187
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • zakup bezpośrednio od artysty
  • Galleria Spicchi dell'Est, Rzym
  • kolekcja prywatna, Rzym
Więcej informacji
Jerzy Stajuda był jedną z najbarwniejszych osobowości w kulturze powojennej Warszawy. Znany przede wszystkim z krytyki artystycznej i niebywałej znajomości realiów świata sztuki, realizował się również jako malarz. Tworzył subtelne, abstrakcyjne, monochromatyczne akwarele, w których biologiczne, nieregularne formy rozlewały się na płaszczyźnie papieru. Również w pracach olejnych wykorzystywał niektóre elementy charakterystyczne dla akwareli – rozwodnienie koloru, rozmyte plamy barwne, lawowanie. Jak pisze Teresa Anna Stępnowska, „[Stajuda] pozostaje (…) przede wszystkim autorem prac olejnych; charakterystycznych obrazów, na których abstrakcyjne, nieco nadrealistyczne formy, wyłaniające się wśród wielu warstw laserunków, konstruują tajemnicze i niezmierzone przestrzenie” ( Jerzy Stajuda. Nieznane rysunki. Znane obrazy, katalog wystawy, Galeria Kordegarda 28.01-2.03.2003, Warszawa 2003, s. 5). Specyficzny, transgresyjny charakter jego dzieł wynikał ze unikalnej techniki, którą wypracował na początku swojej drogi malarskiej: „Wiadomo, że w pracach olejnych artysta powtarzał i odtwarzał kompozycje akwarelowe (zachowały się matryce z kalki pokrytej inżynierską siatką, przy pomocy których przenosił je na płótno, potem, od lat 80., używał w tym celu epidiaskopu). Ulotność i niematerialność tych prac, ich status na pograniczu jawy i snu (artysta mawiał, że interesują go 'obrazy hypnagogiczne') były wynikiem rzemieślniczej biegłości odtwarzania przezroczystych kompozycji akwarelowych w odmiennej technice i skali” (tamże, s. 5).