Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945 (wyniki)
5 grudnia 2019 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 95 000 zł
Numer obiektu na aukcji
308

Cena wylicytowana: 95 000 zł

akryl/płótno, 70 x 50 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'I 1975 | JERZY NOWOSIELSKI | POLIMERY'
na odwrociu na krośnie stempel wywozowy, na blejtramie naklejka z domu aukcyjnego Dobiaschofsky oraz naklejka z opisem pracy
ID: 78018
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • dom aukcyjny Dobiaschofsky, Berno, 2016
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Wystawiany
  • BWA Arsenał, wystawa indywidualna, Poznań, sierpień-wrzesień 1976
Więcej informacji
Około połowy lat 70. XX wieku malarstwo Jerzego Nowosielskiego ulega stylistycznej i technologicznej zmianie. Tak charakterystyczne dla artysty odrealnione portrety kobiet stają się jeszcze mniej ludzkie poprzez nowe formy budowania brył i walorów świetlnych. Prezentowany „Półakt”, namalowany farbami polimerowymi – rodzajem dostępnych wówczas farb akrylowych – zaskakuje sposobem opracowania partii twarzy, szyi i biustu postaci. Stosowane wcześniej „naturalne”, obłe bliki budujące anatomię postaci, przypominające swym rysunkiem figury z prawosławnych ikon, zostały zastąpione trójkątnymi pasmami bieli nasuwającymi skojarzenie z silnym światłem reflektorów. Źródło tego światła jest jednak nieodgadnione i niejednoznaczne. Niestandardowe jest również ujęcie postaci – choć Nowosielski znany był ze stylizowanej deformacji i „fragmentacji” ciał swych bohaterek, zazwyczaj malował albo kompozycje całopostaciowe, lub też, w przypadku aktów, przedstawiał je w pozach z podkulonymi nogami, tudzież skupiał się wyłącznie na twarzach, inaczej też budując przestrzeń wokół figury. Ucięta w połowie postać wypełniająca cały prostokąt płótna jawi się jako część większej kompozycji.