Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
5 października 2017 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 50 000 zł
Numer obiektu na aukcji
10

Cena wylicytowana: 50 000 zł

olej/płótno, 87,5 x 65,5 cm
p.d.: 'lenica'
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'A.Lenica | WARSZAWA | 1969 | Wisząca | Groźba'
ID: 52107
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • spadkobiercy artysty
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Alfred Lenica, katalog wystawy, red. Beata Gawrońska-Oramus, Muzeum Narodowe we Wrocławiu 2014, s. 188 i 220 (il.)
Wystawiany
  • Alfred Lenica, Galeria Zapiecek, Warszawa, grudzień 1977
Więcej informacji
„Bliskie nadrealizmowi kompozycje [Lenicy] są jakby wizjami podwodnego świata, kosmicznych galaktyk, rumowisk skalnych. Mają także coś z secesji, z jej przerafinowania, dekoracyjności”. Mariusz Hermansdorfer

„Wisząca groźba” to obraz pochodzący z końca najważniejszej dekady twórczości Alfreda Lenicy, która przypadła na lata 60. Jako przykład dojrzałego stylu tego artysty, praca oddaje istotę malarstwa, na formę którego złożył się szereg inspiracji i wpływów. Autorska technika i specyficzna kolorystyka, w której niebywałą rolę spełnia czerń – konstrukcja i spoiwo kompozycji – idą w parze z bogactwem formy, przywodzącej na myśl formy biologiczne. W budzących pełen wachlarz skojarzeń obrazach Lenicy nie chodzi li tylko o treść; tak samo ważny jest proces malarski, któremu trudno nie przypisać pewnej performatywności. Najbardziej charakterystyczne obrazy Lenicy, do których należy prezentowana „Wisząca groźba”, zaczęły powstawać dość późno. Po latach zmagań z impresjonizmem, kubizmem, ekspresjonizmem i socrealizmem Lenica odnalazł się w taszystowskim informelu, który umożliwił mu wyrażenie własnej osobowości twórczej. Choć nieprzedstawiające, formy malowane przez Lenicę przywodzą na myśl struktury organiczne. Kształty te zdają się być wynikiem pewnej „metamorficznej” przypadkowości, która nieobca jest samej naturze. W recenzji wystawy z lat 60. czytamy: „Fantastyczne 'motory biologiczne' nie odnoszą się do żadnego konkretnego zjawiska – są jedynie formą myślenia o przyrodzie. (…) Nadrealizm Lenicy wynika więc z wybitnie emocjonalnej wyobraźni, a jego sztuka – pełna urwanych nurtów i wciąż nowych poszukiwań – nadaje tym wizjom kształt dojrzały, oryginalny. Prezentowane na wystawie malarstwo wywodzi się z taszystowskich doświadczeń” (Stefan Papp, Alfred Lenica w Krakowie, „Współczesność” 14-21.04.1965). Niezależnie od tego, czy Lenica był surrealistą, taszystą, czy stosującym automatyzm ekspresjonistą abstrakcyjnym, pewnym jest, że wybrał on drogę artysty awangardowego. Silnie związany z Grupą Krakowską – mimo tylko krótkiego pobytu w tym mieście – aktywnie współtworzył środowisko artystów nurtów eksperymentalnych i kontestacyjnych. W poczet członków kantorowskiej II Grupy Krakowskiej został przyjęty u szczytu kariery, w 1965 roku, formalizując tym samym związek, który istniał od dawna. Związek ów zainicjowany został w czasie odwilży, podczas wystawy grupy 4F+R i II Wystawy Nowoczesnych w Zachęcie, gdzie pojawił się Kantor, Jaremianka, Brzozowski, Stażewski i Kujawski. To właśnie z tym ostatnim zwiąże Lenicę nie tylko przyjaźń, ale i artystyczne pokrewieństwo. Tym, co fascynuje w malarstwie Lenicy, są związki tej sztuki z muzyką. Marek Świca pisał: „Wydaje się, że opisywany po wielokroć w naukowej literaturze psychologicznej fenomen synestezji, czyli naturalnej, unikalnej i intensywnej percepcji polimodalnej, mógłby stanowić pewien punkt odniesienia dla postrzegania malarstwa Lenicy” (Marek Świca, „Kilka refleksji o sztuce Alfreda Lenicy”, [w:] Alfred Lenica, katalog wystawy, red. Beata Gawrońska-Oramus, Muzeum Narodowe we Wrocławiu 2014, s. 49). Kontekstu tej interpretacji nadaje fakt, że Alfred Lenica był niepospolitym skrzypkiem i to właśnie jako muzyk zaangażował się w życie artystyczne okupowanego Krakowa. I chociaż Lenica z czasem został „pełnoetatowym” malarzem, muzyka była obecna w całym jego życiu i twórczości.