Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
5 października 2017 godz. 19:00

* Cena wylicytowana: 65 000 zł
Numer obiektu na aukcji
18

* Cena wylicytowana: 65 000 zł

akryl/płyta pilśniowa, 60 x 60,5 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'nr 28 - 1978 | H. Stażewski'
na odwrociu papierowa nalepka z Galerii Foksal w Warszawie
ID: 52229
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Galeria Foksal w Warszawie, depozyt
  • kolekcja prywanta, Polska
Więcej informacji
Jednym z najważniejszych artystycznych wyzwań Henryka Stażewskiego w latach 70. było działanie w obszarze koloru – wiązanie barw w harmonie i kontrasty. Prezentowany Relief nr 28 z 1978 należy do cyklu prac, w których przez jednolite tło kompozycji przebiegają pasy skontrastowanych barw. Badając naturę barw, twórca porządkował je w wiązki jakby kolorowych promieni lub smug tęczy. Obrazy te aż po schyłek lat 70. stanowiły jeden z nurtów nieustannych doświadczeń malarza, na który sumowało się wiele z poprzednich. W kompozycjach tych fascynują siła i jaskrawość koloru, wydobytego z natury i zsyntezowanego albo wybranego swobodnie i zestawionego z innymi. Zadziwia też lakoniczność kreski, która – jak pisała Bożena Kowalska, jest siłą „najprostszą i wyznaczającą przestrzeń nieskończoności. Wydaje się – kontynuowała – jakby w tych ostatnich latach wewnętrzną potrzebę artysty intelektualnego rygoru, analitycznej dociekliwości i dyscypliny formalnej spełniały, skłaniające widza do kontemplacji, ascetyczne obrazy kreskowe i białe, w których wszystkie barwy widma skupiają się w jeden promień świetlny. Natomiast cykle barwnych jego dzieł stanowią odejście od wszelkich sztywnych programów. (…) nie jest to już ten surowy rygor nadto ortodoksyjnej młodości”(Bożena Kowalska, Henryk Stażewski, Warszawa 1985, s. 37).