Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
5 października 2017 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 160 000 zł
Numer obiektu na aukcji
24

Cena wylicytowana: 160 000 zł

akryl/płótno, 76 x 76 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu, na blejtramie: 'JULIAN STANCZAK "FOLDING SECRETS" 1967'
na odwrociu dedykacja: 'To Mat | Julian Stańczak 1968'
ID: 52213
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • zakup bezpośrednio od artysty
  • kolekcja Matthew Wysockiego
  • Dom Aucyjny Skinner, 2013
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Marta Smolińska, Julian Stańczak. Op-art i dynamika percepcji, Warszawa 2014, s. 178 (il.)
Więcej informacji
„Folding Secrets” powstały w 1967, kiedy Julian Stańczak właśnie wkroczył w apogeum swojej wielkiej kariery. A rozpoczęła się ona w 1964, gdy jego wystawę w Ohio zobaczyła nowojorska marszandka Martha Jackson. Zupełnie odmienne od abstrakcyjnego ekspresjonizmu, modnego w tamtym czasie, a w Europie nazywanego taszyzmem, precyzyjnie wykonane i gładkie prace artysty bardzo się wyróżniały i stanowiły prawdziwy „powiew świeżości”. Zafascynowana Jackson jeszcze w tym samym roku zorganizowała Stańczakowi wystawę w swojej galerii w Nowym Jorku i nadała jej nazwę „The Optical Paintings”. Obrazy oparte na rytmie poziomych i pionowych pasów, które młody malarz z Polski aranżował w wibrujące układy, przyniosły mu sławę, przez co stał się częścią jednego z najważniejszych zjawisk w historii XX-wiecznej sztuki: malarstwa optycznego. To właśnie od nowojorskiej wystawy Stańczaka wzięła się nazwa op-art, a on sam stał się prekursorem tego nurtu w latach 60. Wkrótce, jak pisała Maria Poprzęcka, op-art był „(…) wszędzie. Były opartowskie wystawy, sukienki, tkaniny, biżuteria, naczynia, pościel, gadżety, plakaty, reklamy...” (Maria Poprzęcka, Przypomnienie opartowskiej sukienki, [w:] Abstrakcja i kinetyka, katalog wystawy w Atlasie Sztuki, 19.06-13.09.2009, s. nlb). Niezbywalną pozycję nurtu na międzynarodowej arenie sztuki ostatecznie ugruntowała wystawa „The Responsive Eye”, zorganizowana w 1965 w słynnym Museum of Modern Art w Nowym Jorku, na której znalazły się prace Juliana Stańczaka. Paradoksalnie, Stańczak nigdy nie utożsamiał się z op-artem. Mówił: „Nie uważam się za 'ojca op-artu', nienawidziłem tytułu mojej pierwszej solowej wystawy”. Jego dzieła abstrakcyjne nie miały łudzić oka, lecz stanowić emocjonalny zapis codziennych wrażeń zmysłowych. Artysta za pomocą prostych form geometrycznych – kwadratów, prostokątów i kół – przekazywał odbiorcom złożony świat swoich własnych przeżyć. Ich pełne zrozumienie jest możliwe dzięki spokojnemu, kontemplacyjnemu obcowaniu z obrazem. Sztuka ta ma narracyjny charakter: zachęca widzów do kontaktu z wewnętrznym światem przeżyć twórcy i odczytywaniem jego historii w linearny sposób. Główną inspiracją autora „Folding Secrets” stało się wnikliwe studiowanie natury i relacji kolorystycznych występujących w obserwowanej rzeczywistości. W realizacjach tych widać również inspiracje dźwiękiem – spójność poszczególnych elementów kompozycji, ich złożoność i współbrzmienie nawiązują do stabilnej linii melodycznej w utworze muzycznym. Artysta mówił o swojej sztuce: „Przede wszystkim interesuję się kolorem – energią różnych długości fal świetlnych i ich przeciwieństwem. Podstawowym zadaniem koloru jest zrodzenie światła. Ale światło nieustannie się zmienia: jest nieuchwytne. [W swojej pracy] wykorzystuję energię tego przepływu, gdyż oferuje mi on plastyczność akcji na powierzchni płótna… Kolor jest abstrakcyjnym, uniwersalnym – ale też osobistym i prywatnym doświadczeniem. Przede wszystkim oddziałuje na nasze emocje, nie zaś logikę, tak jak rzeczy namacalne”. Różnicę pomiędzy twórczością Juliusza Stańczaka a innymi przedstawicielami op-artu rozpoznał już w latach 60. słynny krytyk Donald Judd. Dostrzegł on w dziełach polsko-amerykańskiego artysty ekspresję angażującą widza zupełnie obcą tym malarzom, którzy skupiali się na eksperymentach formalnych. Donald Judd widział twórczość Stańczaka przez pryzmat jego niebywałej biografii. Urodzony w małej miejscowości w Polsce, jeszcze jako dziecko został wywieziony wraz z rodziną na Syberię, gdzie wkrótce stracił władzę w prawej ręce. Pomimo niepełnosprawności udało mu się zbiec. W wieku 14 lat dołączył do armii i zdezerterował. Przebył drogę przez Bliski Wschód, południową Azję i Afrykę, by wreszcie udać się najpierw do Wielkiej Brytanii, a następnie do USA. Artysta, podobnie jak wielu innych, odcinał się od traumatycznej przeszłości. Aczkolwiek cytowana Maria Poprzęcka zauważyła, że sztuka geometryczna głęboko łączyła się z wojną jako programowe poszukiwanie „jasności, stabilności i ładu”, który miał położyć kres wspomnieniu o okrutnej przeszłości.