Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
7 grudnia 2017 godz. 19:00

* Cena wylicytowana: 60 000 zł
Numer obiektu na aukcji
24

* Cena wylicytowana: 60 000 zł

akryl/płótno, 170 x 130 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Leon Tarasewicz 2014 | 130 x 170 | acryl on canvas'
ID: 53679
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
„Malarstwo to kolor! Zajmując się malarstwem, nie sposób ominąć koloru, podobnie jak nie da się żyć, nie oddychając. To najistotniejszy budulec malarza, tak jak słowa dla pisarza. Albo dla rzeźbiarzy materia, światło. Nie uświadamiamy sobie tego, jak bardzo jesteśmy związany z kolorem. Jest on w nas zakodowany”. Leon Tarasewicz, [w:] Elżbieta Dzikowska Artyści Mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa, Warszawa 2011, s. 235

Leon Tarasewicz mieszka i tworzy w rodzinnej wsi Waliły na białostocczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP, dyplom uzyskał w 1984 r.oku w pracowni profesora Tadeusza Dominika. Zadebiutował w galerii Foksal w 1984. Współpraca z galerią umożliwiła artyście zaprezentowanie swoich prac europejskiemu odbiorcy. Począwszy od wystawy indywidualnej w Galleria del Cavallino w Wenecji trwa zainteresowanie twórczością artysty marszandów i kolekcjonerów z Europy i USA. Już w 1988 prace Tarasewicza prezentowane były na w ramach weneckiego Biennale na wystawie Aperto`88. Laureat wielu nagród, między innymi „Jana Cybis”, „Nagrody Nowosielskich”. Wczesne obrazy artysty przypominały pejzaże, z których eliminował stopniowo zbędne” elementy, proponując bardzo osobistą wersję natury. W pracach z ostatnich lat przełamuje formalne ograniczenia malarstwa do przestrzeni rozpiętego na ramie płótna. Często korzysta z możliwości wyjścia poza ramy blejtramu. Maluje przestrzeń ścian, kolumn, podłóg. Jak sam mówi „... malarstwo od swego zarania w neolicie powstawało na ścianach, posadzkach czy sufitach”.