Sztuka Ulicy (wyniki)
26 maja 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 5 500 zł
Numer obiektu na aukcji
50

Cena wylicytowana: 5 500 zł

akryl, technika mieszana/płótno, 100 x 100 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'NIEBIESKI ROBI KRESKI 2019'
na odwrociu opisany: 'NIEBIESKI ROBI KRESKI 2019 | "KRESKOLAND"'
ID: 84769
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Więcej informacji
„Słowo „Niebieski” pod moim adresem wypowiedziane zostało po raz pierwszy przez moją koleżankę Balbinę, która nie znając mojego imienia, tak się do mnie zwracała. Z racji tego, że uwielbiam kolor błękitny, również taką kolorystyką inspirowałem się w sklepach z odzieżą. Prawdopodobnie niebieskawy klimat mojego ubioru mógł zasugerować jej to określenie.” IGOR RUDZIŃSKI Pod tajemniczym i nieco żartobliwym pseudonimem Niebieski Robi Kreski kryje się postać Igora Rudzińskiego. Artysta rozwinął swoje zainteresowanie sztuką ulicy jeszcze będąc w wieku szkolnym, szczególną uwagę poświęcając graffiti, które szybko stało się nieodłączną częścią jego życia. Dzisiaj Niebieski poza graffiti zajmuje się malarstwem, grafiką, jest wziętym projektantem. W swoim dorobku ma wiele wystaw, m. in. indywidualną wystawę Niebieski Robi Kreski w Zachęcie z 2014 roku w Mobilnej Zachęcie w Warszawie. Jest niezwykle wszechstronnym artystą, który umie funkcjonować w dwóch wymiarach swojej sztuki – tej, która powstaje na ulicy, i tej, która rodzi się za zamkniętymi drzwiami pracowni. Twórczość Niebieskiego funkcjonuje tylko na ekstremach – zachwyca albo przeraża, nie pozostawiając miejsca na uczucia, które można byłoby znaleźć pomiędzy tymi dwoma stanami emocjonalnymi. Świat sztuki artysty posługuje się mocno indywidualnym, hermetycznym momentami, oryginalnym językiem, noszącym znamiona surrealizmu. Przyglądając się pracy „Kreskoland” chciałoby się powiedzieć, że jest to festiwal turpizmu – powykręcane twarze, wszechobecne deformacje, groteskowe przedstawienia, a wszystko to zebrane na stosunkowo niewielkiej przestrzeni w konwencji horror vacui, która przyszpila widza do dzieła i zmusza do obserwowania sceny. Jednak im dłużej widz przygląda się dziełu, w tym bliższą relację z nim wchodzi. Wytworzona bliskość pozwala spojrzeć na obraz z innej perspektywy – turpizm odczarowuje się, ukazując artystyczną radość tworzenia.