Sztuka Dawna: XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie (wyniki)
13 grudnia 2018 godz. 19:00

Ludomir Sleńdziński (1889 Wilno - 1980 Kraków)
"Portret córki na tle Tatr", 1939 r.
Cena wylicytowana: 180 000 zł
Numer obiektu na aukcji
12
Ludomir Sleńdziński (1889 Wilno - 1980 Kraków)
"Portret córki na tle Tatr", 1939 r.

Cena wylicytowana: 180 000 zł

olej/sklejka, 51 x 37 cm
sygnowany i datowany wzdłuż lewej krawędzi: 'LUDOMIR • SLENDZIŃSKI • 1939 •'
na odwrociu stempel i nalepka kolekcji Jagniątkowskich oraz nalepka ekspozycyjna
ID: 65099
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja córki artysty, Julitty Sleńdzińskiej
  • kolekcja prywatna Irminy i Michała Jagniątkowskich, Warszawa
  • kolekcja prywatna, Warszawa
  • depozyt w Muzeum Okręgowym im. L. Wyczółkowskiego w Bydgoszczy (ekspozycja stała)
Literatura
  • Monika Bryl, Rynek sztuki w Polsce. Poradnik dla kolekcjonerów i inwestorów, Warszawa 2016, il. 3 i 3.I.
  • Izabela Suchocka, Portret i czas. Malarstwo Ludomira, Wincentego i Aleksandra Sleńdzińskich, katalog wystawy, Pałac na Zatroczu, Litwa, Kraków 2014, s. 16 (il.), 49, 52
  • "Art & Business", 1990, 3/1991, s. 19
  • Helena Dobrowolska, Prace Ludomira Sleńdzińskiego, "Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie", r. 16, 1972, poz. 148, s. 508
  • --Wystawa zbiorowa Ludomira Ślendzińskiego, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, luty-marzec 1950, poz. kat. 3
Wystawiany
  • Portret i czas. Malarstwo Ludomira, Wincentego i Aleksandra Sleńdzińskich, Pałac na Zatroczu, Litwa, wrzesień 2014 wrzesień 2015
  • Wystawa zbiorowa Ludomira Ślendzińskiego, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, luty marzec 1950
Więcej informacji
Kim była Julitta Sleńdzińska? Jedyną córką malarza Ludomira Sleńdzińskiego należącego do wileńskiej dynastii malarzy, profesora Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dziewczynką o miłej fizjonomii i szerokim uśmiechu, w których łatwo odczytać podobieństwo do rysów jej ojca. Osobą uzdolnioną artystycznie, wychowującą się od dzieciństwa pośród osób wielce ceniących sztuki piękne. Podobno Ludomir pierwotnie pragnął zostać muzykiem, lecz w wyniku namowy rodziny poświęcił się malarstwu. Inaczej było z urodzoną w 1927 roku Julittą Sleńdzińską, która, idąc za radą ojca, zrezygnowała z malarstwa na rzecz kariery pianistki. Naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wieku sześciu lat, a publiczne występy trzy lata później. W 1944 roku, pięć lat po namalowaniu prezentowanego na aukcji portretu, uzyskała ocenę celującą za swój pierwszy recital w Wileńskiej Filharmonii będący jednocześnie dyplomem wirtuozowskim. W 1949 roku zdobyła wyróżnienie na pierwszym powojennym Konkursie Chopinowskim. Rok później rodzina przeprowadziła się do Krakowa, gdzie Ludomir Sleńdziński objął profesurę na Akademii Sztuk Pięknych. Wyjeżdżając po wojnie z Wilna malarz mógł obrać dwa kierunki: Kraków lub Toruń. Mimo masowych przenosin swoich uczniów do Torunia, malarz przejmował się przede wszystkim losem córki. To dla niej wybrał Kraków wierząc, iż czeka ją tam doskonalsze kształcenie muzyczne. W ten sposób córka otrzymała wszechstronne wykształcenie. Koncertowała w kraju i za granicą grając na fortepianie i klawesynie oraz prowadziła działalność pedagogiczną w warszawskiej Akademii Muzycznej. Nigdy nie porzuciła malarstwa, początkowo malując gwasze, a następnie, za namową ucznia ojca, Tadeusza Brzozowskiego, obrazy olejne o baśniowym charakterze i jednolitej kolorystyce. Niebagatelne znaczenie w podjęciu decyzji o przeprowadzce do Krakowa odegrała również niewielka odległość miasta od ukochanych przez Sleńdzińskich Tatr. Rodzina jeździła na południe Polski co roku. Podczas ostatniej przed II wojną światową wyprawy w góry Julitta miała dwanaście lat. Obraz jest drugim portretem ukochanej córki, gdyż wcześniejszą podobiznę Julitty odnajdujemy jedynie na portrecie w towarzystwie rodziców pochodzącym z 1933 roku („Portret rodzinny”, 1933, Muzeum Narodowe w Warszawie). Reszta jej wizerunków została wykonana w latach powojennych i większość z nich znajduje się w Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku. W „Portrecie córki na tle Tatr” artysta doskonale ujmuje przeradzanie się Julitty z dziecka w młodą kobietę: ukazuje dziecięcą krągłość rysów, a zarazem zaznacza ostrzejszym modelunkiem światłocieniowym głęboko osadzone oczy o żywym spojrzeniu, lekko pochylony nos i kształtne usta, oddając w ten sposób szlachetność urody dziewczyny. Kształtną głowę zdobią długie włosy w odcieniu orzechowego brązu. Całości dopełnia prosty ubiór Julitty: żółta sukienka w granatową kratkę. Zadumana Julitta pozuje na tle baśniowego pejzażu, nad którym króluje masywny Giewont. Łatwo zidentyfikować szczyt patrząc na jego charakterystyczne wgłębienie, jednakże sposób malarskiego ujęcia sprawia, że staje się on jeszcze bardziej monumentalny. Rudo-złotawy koloryt nieba wpływa na ciepłą tonację kompozycji. W podobny sposób postępowano w malarstwie włoskim XV wieku: portretowany ukazywany był na tle wyidealizowanego, monumentalnego pejzażu, olśniewającego głębią i bogactwem detalu. W obrębie portretu istnieją zatem dwa równoznaczne dążenia, wierne oddanie rzeczywistości oraz pragnienie nadania portretowi uniwersalnego rysu.