Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 1 900 000 zł
Numer obiektu na aukcji
5

Cena wylicytowana: 1 900 000 zł

olej/tektura, 81 x 65 cm
sygnowany i datowany l.d.: 'J.Malczewski | 1914'
na odwrociu stempel firmy Lefranc et Cie, numer inwentarzowy Muzeum Narodowego w Krakowie: 'MNK | ND 7745'; na krośnie malarskim dwie nalepki wystawowe Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie; na odwrociu ramy nalepka własnościowa z czytelnym nazwiskiem: 'Götz'
ID: 84560
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja Antoniego Götz-Okocimskiego (1895-1962), Okocim
Literatura
  • Jacek Malczewski 1855-1929, katalog wystawy, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków 1939, nr kat. 104
Wystawiany
  • Jacek Malczewski 1855-1929, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, lipiec-sierpień 1939
Więcej informacji

Zgodnie z tendencjami epoki, Malczewski również połączy w pracy dwa przeciwstawne wątki. W sposób alegoryczny zestawi naprzeciwko siebie życie i śmierć. Umieszczona na pierwszym planie postać kobiety to personifikacja wiosny. Niczym jasna, promienna nimfa kroczy ona po rodzącej się z zimowego letargu łące wypełnionej kwieciem. Analizując przedstawienie bardziej dokładnie przechodzimy wśród traw do dalszych jego planów. Na horyzoncie kłębią się ciemne, burzowe chmury. Zwiastują one nadchodzącą już wielkimi krokami nawałnicę, która jako niszczycielski żywioł budzi w świadomości odbiorcy negatywne odczucia, strach i lęk przed nieznanym. Jeśli twierdzić zatem, że sportretowana kobieta to personifikacja określonej pory roku, to być może naturalistyczny pejzaż także niesie ze sobą ukryte, alegoryczne znaczenie. Zasnuty chmurami, ciemny nieboskłon to w istocie zwiastun nadciągającej burzy. Nie ma ona jednak nic wspólnego ze zjawiskami atmosferycznymi i jest wyrazem sytuacji społecznej. Nieuchronnie przybliżające się chmury to widmo wojny. Malczewski wpisuje w ten sposób wojnę będącą analogią do zjawiska przyrody w naturalny bieg wydarzeń historii. Walka jest nieuchronna, zupełnie jak wiosenna burza, która smaga wiatrem i gradem majowe łąki.

Powróćmy jednak jeszcze na moment do postaci modelki. Opiera ona swą prawą rękę na srebrzystym ostrzu, które identyfikować można jako fragment kosy. Po cóż jednak takie narzędzie bogini życia i odradzającej się przyrody? Tylko patrzeć, aż Wiosna Malczewskiego zamaszystym ruchem skosi zieleniącą się łąkę, po której przetoczy się wojenny front. Kolejny argument przemawia zatem za aluzją, którą snuje artysta w kierunku wojny. Czy piękna kobieta to alegoria wojny? Czy pod niepozorną, delikatną i subtelną maską kryje się krwawa żniwiarka – przerażający anioł niosący za sobą śmierć i zniszczenie? Znane są dzieła Malczewskiego, w których w sposób bardziej bezpośredni i dosadny kreuje on obraz śmierci. Na obrazach twórcy wielokrotnie bezlitosna Thanatos zakrada się podstępnie pod mury dworku i w symbolicznym geście zamyka oczy jego mieszkańców, przenosząc ich tym samym w mroczne otchłanie Hadesu. Idźmy jednak w domysłach jeszcze nieco dalej. Być może ta piękna pani utożsamiająca wiosnę jest jednocześnie personifikacją zniewolonej Polski. I wojna światowa miała przynieść wielu narodom wyczekiwaną od lat wolność i zaprowadzić nowe porządki na ówczesnej mapie Europy.

Zniewoleni od końca XVIII wieku przez trzech zaborców Polacy także wiązali z tymi wydarzeniami silne nadzieje, które jak się miało wkrótce okazać ziściły się. Wiosna to odradzająca się przyroda i jednocześnie nadzieja na nowe, lepsze jutro. Kompozycja Malczewskiego to hymn na cześć nadziei. Mająca się odrodzić ojczyzna ukazana tutaj została w przededniu swej wiekopomnej chwili, tuż przed zmartwychwstaniem i podźwignięciem się z kolan. Artysta wchodzi zatem w rolę mitycznego wieszcza, a jego modelka przyodziana w antykizujący hiton pełni rolę kapłanki Apollina, starożytnej Pytii, która przepowiada przyszłość oszołomiona potęgą swych wizji. Omawiane dzieło to kompozycja alegoryczna, silnie nasycona treścią, którą trudno już dziś jednoznacznie odczytać i zweryfikować. Wydaje się, że Malczewski w wirtuozerski sposób połączył tutaj różne rozterki epoki, jak i ogólnonarodowe problemy. Motyw wiosny przewija się wielokrotnie w twórczości mistrza. Para wędrowców przemierza surową przestrzeń „Krajobrazu z Tobiaszem”, naga kobieta unosi się nad rozlewiskiem otulona zasłoną z gałęzi i traw albo trzyma w dłoniach małego ptaszka.

Nie tylko Malczewski podejmował oczywiście ten temat. Pobudzał on wyobraźnię i innych młodopolskich twórców. Już w kompozycji Witolda Pruszkowskiego z lat 80. XIX wieku upersonifikowana zima pokonana zostaje przez geniusza wiosny. Wczesny, ekspresjonistyczny pejzaż Wojciecha Weissa powstały w 1898 roku posiada pewnego rodzaju dominantę kompozycyjną, którą stanowi postać młodego chłopca o manierycznych, wydłużonych kształtach. Niczym barokowe putto staje się on alegorią odrodzenia i powiewem świeżości. Rzecz jasna, wiosna pojawia się także, już pod bardziej realistyczną postacią, w samodzielnych pejzażach u Józefa Chełmońskiego czy chociażby Ferdynanda Ruszczyca, będących odzwierciedleniem nastroju i odczuć ich twórców, jednakże nieniosących ze sobą skomplikowanych treści alegorycznych.