Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Włodzimierz Popiel (1878 Lwów - 1909 Czarny Dunajec)
Przy sztaludze, 1899
Cena wylicytowana: 13 000 zł
Numer obiektu na aukcji
35
Włodzimierz Popiel (1878 Lwów - 1909 Czarny Dunajec)
Przy sztaludze, 1899

Cena wylicytowana: 13 000 zł

olej/deska, 26 x 24 cm
sygnowany monogramem p.d.: 'WP'
na odwrociu fragment papierowej nalepki z drukowanym opisem: 'A. Sommer München Unteranger 19'
ID: 85491
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • ze spuścizny po malarzu Franzu Roubadzie (1856-1928)
  • spadkobiercy artysty
  • dom aukcyjny Ketterer Kunst, Monachium, listopad 2019
  • kolekcja prywatna, Polska
Więcej informacji
Dzieła Włodzimierza Popiela stanowią rzadkość na rynku sztuki, gdyż jego twórcze życie zamknęło się w zaledwie dwunastu latach. Nauki pobierał w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych, jak również w krakowskiej ASP pod kierunkiem Jacka Malczewskiego. Związany był ze środowiskami artystycznymi Lwowa, Wiednia i Monachium. Popiel zdobył uznanie publiczności jako pejzażysta, określany był jako „bardzo subtelny i wyrobiony malarz wieczornych nastrojów pejzażowych”. Wystawiał w lwowskim i krakowskim TPSP. Można przypuszczać, iż prezentowany w katalogu obraz „Przy sztaludze” jest autoportretową wizją artysty. Tworzenie przez artystów swoich autoportretów było nie tylko jedną z konwencji gatunku, ale także pewnego rodzaju artystyczną deklaracją, która nasiąknięta była dziedzictwem epok od średniowiecza po czasy najnowsze. Popiel wybrał konwencjonalne ujęcie siebie, czyli przy pracy, przy sztaludze, z atrybutami malarskimi. Jednakże pozostaje ono subiektywną gloryfikacją swojej profesji, sposobem na wyrażenie swoich emocji i stosunku do swojej pracy. W kontekście dzieła doskonale pasują słowa: „Wszelkie tworzenie, podobnie jak wszelkie płodzenie jest walką ze śmiercią, z przemijaniem, z pochłaniającym wszystko upływem czasu, dążeniem do utrwalania siebie, do życia nadal, przynajmniej w swoich dziełach. Ale stworzenie autoportretu jest jeszcze czymś więcej; jest nie tylko wydaniem na świat jeszcze jednego dzieła, ale zarazem utrwaleniem pewnej części samego siebie. (…) Artysta, tworząc swój autoportret, czyni w stosunku do samego siebie to, co każdy portrecista czyni w stosunku do kogoś innego: utrwala swój wygląd, czyni z niego coś ostającego się w czasie, coś nieulegającego zagładzie wraz z jego zgonem, coś tak trwałego w stosunku do przemijania istot ludzkich, że mienimy je wiecznym (…)” (Mieczysław Wallis, Autoportret, Warszawa 1964, s. 16).