Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 70 000 zł
Numer obiektu na aukcji
21

Cena wylicytowana: 70 000 zł

olej/płótno (dublowane), 38,5 x 46 cm
na krośnie malarskim papierowa nalepka depozytowa Muzeum Narodowego w Warszawie
ID: 85490
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • zbiory spadkobierców artysty
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Bolesław Cybis 1895-1957. Malarstwo, rysunek, rzeźba. Twórczość lat dwudziestych i trzydziestych, katalog wystawy, oprac. Anna Prugar-Myślik, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2002, nr kat. I/35
Wystawiany
  • Bolesław Cybis 1895-1957. Malarstwo, rysunek, rzeźba. Twórczość lat dwudziestych i trzydziestych, Muzeum Narodowe w Warszawie, 20 września – 3 listopada 2002
Więcej informacji
Założenie, które ideowo łączyło członków Bractwa św. Łukasza, dałoby się wyrazić w ten sposób: zmiany w sztuce, które zaszły w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku spowodowały, że sztuka zmienia się szybko. To nie jest ta sztuka co kiedyś, ściśle związana ze światopoglądem, religią, poziomem nauki i techniki, układem stosunków społecznych i politycznych oraz warunkami geograficznymi. Dawniej malarstwo spełniało konkretne zadania i powstawało na zamówienie, a sposoby obrazowania zmieniały się wolniej, jakby wskutek działania jakiegoś łagodnego, rozciągniętego w czasie procesu fizycznego. Jednak teraz (mowa o trzeciej dekadzie XX wieku) – w ocenie Cybisa i współtworzących z nim Bractwo św. Łukasza – naturalnym środowiskiem dla obrazów stała się wystawa. A więc kiedyś sztuka towarzyszyła życiu, teraz została zamknięta w czterech wystawowych ścianach. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest fakt, że ich twórcy malują świadomi tego, że jeśli obraz nie wyróżni się na wystawie, przepadnie. Musi zatem zwracać na siebie uwagę „innością” i zaskakującą nowością. A tego młodzi artyści, zrzeszający się pod pradawną, cechową nazwą, bardzo nie chcieli. Jakiego rodzaju receptę niosło w sobie zatem hasło: „Maluj jak chcesz, byle dobrze” (typ zalecenia przywodzący na myśl Augustynowskie „Kochaj i rób co chcesz”)? Tym, co zdaniem łukaszowców zostało zatracone w toku przemian, było przywiązanie do opanowania rzemiosła malarskiego – tego jak malować w sensie warsztatu technologicznego i dbałości o staranność w znaczeniu manualnym. Przywiązanie do tych aspektów miało czynić artystę wolnym, mogącym iść artystycznie w dowolną stronę. Choć artystów łączyły więzy koleżeńskie, wspólne malarskie plenery w Kazimierzu nad Wisłą, nie jest na szczęście tak, że ich twórczość została sformatowana przez zamiłowanie do dawnego malarstwa. Rozwijali się w różnych kierunkach, wybierali różne techniki, ale spotykali się, między innymi przy wspólnych artystycznych realizacjach. Okres warszawski w życiu Bolesława Cybisa skończył się wraz z wyjazdem do Ameryki w 1939 roku. Te lata w twórczości artysty charakteryzują się przywiązaniem do tradycji z jednej strony i wybuchami nieokiełznanej artystycznej energii z drugiej. Trudno powiedzieć, by akces do grupy zrzeszonej wokół Pruszkowskiego zniewolił go do czegoś. Przez cały ten okres, twórczość Cybisa była bogata zarówno pod względem technicznym, jak i formalnym. Był artystą, któremu bliski był postulat skupienia na technice, będącej warunkiem koniecznym do realizacji artystycznych zamierzeń.