Rzeźba i Formy Przestrzenne (wyniki)
28 marca 2019 godz. 19:00

Koji Kamoji (ur. 1935, Tokio)
Bez tytułu, 1967 r.
Cena wylicytowana: 140 000 zł
Numer obiektu na aukcji
22
Koji Kamoji (ur. 1935, Tokio)
Bez tytułu, 1967 r.

Cena wylicytowana: 140 000 zł

olej, kij, kule/sklejka, 100 x 70 cm
sygnowany i datowany na odwrociu: ‘Koji Kamoji | 1967’
na odwrociu nalepka galeryjna i pieczęć Waldemar Andzelm Gallery
ID: 68930
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Literatura
  • Koji Kamoji. Cisza i wola życia, red. Maria Brewińska, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Warszawa-Kraków 2018, s. 113 (il.)
Wystawiany
  • Galeria Foksal, Warszawa, 1967
  • Koji Kamoji. Cisza i wola życia, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, 2018, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Kraków, 2019
Więcej informacji
Koji Kamoji odbył studia artystyczne zarówno w Tokio, jak i w Warszawie. Te ostatnie ukończył w 1966. Jak wynika ze wspomnień artysty, jego wystawę dyplomową kończącą studia na stołecznej Akademii Sztuk Pięknych oglądał między innymi Zbigniew Gostomski. Był on jednym ze współzałożycieli powstałej w 1966 Galerii Foksal, która w kolejnych latach stała się symbolem nowych poszukiwań twórczych. Gostomski zaproponował Kamojiemu wystawę w nowej galerii. Odbyła się ona rok później. „W zasadzie na Foksal robiłem wystawy tak jak chciałem, bez żadnych uwag ze strony Galerii. Chciałem zrobić mały ogród zen. Nasypałem dosyć grubą warstwę żwiru i otoczyłem to białymi cegłami – wtedy używano białych cegieł do budowy domów. Podobnie jak na dyplomie, zrobiłem specjalnie stojaki do podpierania obrazów. (…) Korytarz był ciasny, było tam pełno ludzi. Nie można było wkroczyć na teren Galerii, bo było pełno żwiru, obrazów…” – tymi słowami artysta wspominał ową wystawę, na której jedną z wyeksponowanych prac był prezentowany w niniejszym katalogu drewniany relief bez tytułu z 1967 (Zmieniaj się powoli. Rozmowa z Kojim Kamojim, rozmowę przeprowadził Adam Mazur, 04.11.2016, dostęp: https://magazynszum.pl/zmieniaj-sie-powoli-rozmowa-z-kojim-kamojim/). Niezatytułowany relief z 1967 jest kompozycją drewnianych figur nałożonych na płaszczyznę płyty mającej kształt prostokąta z wycięciem w lewym, dolnym rogu. Powierzchnia cechuje się różnym stopniem wypukłości nałożonych na płytę elementów, zróżnicowanych również kształtami (kule, prostokąty, walec) oraz kolorami. Jest jedną z serii analogicznych, drewnianych płaskorzeźb, które artysta wystawił na wskazanej powyżej wystawie. Charakteryzują się one asymetrią układu elementów wewnątrz pola obrazowego oraz naprzemiennym stosowaniem powierzchni malowanego i niemalowanego drewna. Pracę Kamojiego można odbierać jako abstrakcyjny relief, w którym artysta przedstawia kompozycję opartą na kontrastach kształtów i barw, gdzie czarna kula wyróżnia się na jasnym tle, a skośny, drewniany walec dynamizuje układ. W tym sensie obiekt jawi się jako wytwór europejskiego modernizmu, jako efekt zainteresowania autoteliczną formą, której znaczenia krążą wokół zagadnienia organizacji przestrzeni w dziele. Z kolei sposób wyeksponowania pracy w 1967 w galerii Foksal nadał jej wówczas także odmienne znaczenia. Przestrzeń ekspozycyjna stworzona przez Kamojiego nawiązywała swoim wyglądem do pewnego typu japońskiego ogrodu, w którym głównym elementem kompozycji są kamienie tworzące podłoże. Oszczędność środków takiego ogrodu akcentuje jego przestrzeń, pustkę i swoim charakterem zachęca do wyciszenia. Umieszczając pracę na wyłożonej kamieniami podłodze Kamoji – jak sam to opisał – usytuował swoje obrazy w czymś na kształt ogrodu zen, zachęcając tym samym do kontemplacji i medytacyjnego wyciszenia. Tym samym relief Kamojiego, który można by uznać za przykład modernistycznego dzieła podporządkowanego zasadzie samowystarczalności formy, dzięki umieszczeniu go w przestrzeni służącej do medytacji otwierał się niejako na osobę widza i jego odczucia. Istniał pomiędzy dwudziestowiecznym formalizmem a dalekowschodnią duchowością. Kamoji przyznaje, że podstawowym zagadnieniem artystycznym zawsze była dla niego przestrzeń. Rozumie ją zarówno jako przestrzeń w kompozycji konkretnej pracy, jak i dążenie do akcentowania przestrzeni wokół wystawianych obiektów czy też łączenie zewnętrznej przestrzeni z wytworzonym obiektem na zasadzie przenikania się – wtedy gdy artysta przebija, dziurawi swoje wytwory, by można było patrzeć przez nie na otoczenie. W ten sposób ostatnie prace artysty w pewien sposób łączą się z tym, co stworzył przed kilkoma dekadami: „Wcale nie czuję, że zrobiłem te obrazy dawno temu, że nic nie łączy ich ze mną teraz […] nadal tkwię w tym samym momencie” (cyt. za: Wiesław Borowski, Dziura i ogród, [w:] Koji Kamoji. Cisza i wola życia, [red.:] Maria Brewińska, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 2018, s. 63).