Rzeźba i Formy Przestrzenne (wyniki)
26 marca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 30 000 zł
Numer obiektu na aukcji
6

Cena wylicytowana: 30 000 zł

brąz patynowany, marmur, 18 x 13 x 11 cm [wymiary bez podstawy]
sygnowany u podstawy: 'MITORAJ'
na odwrociu pieczęć odlewni: 'VENTURI ARTE | CERA PERSA | BOLOGNA'
ID: 78454
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
„Nie zapominajmy, że greckie pojęcie piękna mówiło też o czymś dobrym, co pozytywnie wpływa na duszę. Dzisiaj w sztuce piękno i dobro uważane są za niebezpieczne i subwersywne, a właściwie nieznane. Pytanie, dlaczego jest łatwiej szokować nieszczęściem i tragedią? Szokujmy pięknem, ale to bardzo trudne!” Igor Mitoraj Wśród twórców rzeźby działających w drugiej połowie XX wieku oraz na początku wieku obecnego Igor Mitoraj wyróżniał się wyraźnym zainteresowaniem tradycją dawnej rzeźby. Artysta urodził się w Oederan, miejscowości niedaleko Drezna, w Niemczech. Mitoraj ukończył Liceum Plastyczne w Bielsku-Białej, a następnie rozpoczął studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1963 roku. To właśnie na Akademii młody rzeźbiarz trafił pod skrzydła Tadeusza Kantora, u którego studiował malarstwo. Jako główne nauki zdobyte od mistrza Mitoraj wymieniał bezkompromisowe podejście do sztuki oraz bycia artystą, a także świeże przeżywanie emocji. To Kantor nauczył rzeźbiarza patrzenia na dzieło sztuki w odpowiedni sposób. Nauki zdobyte na Akademii zdecydowały o jego dalszych losach. Młody artysta prócz wskazówek dotyczących warsztatu i sztuki per se usłyszał od Kantora także, że jedynie wyjazd z Polski może pozwolić mu na rozwinięcie skrzydeł oraz osiągnięcie sukcesu. Do decyzji przyczynił się także fakt, iż Mitoraj nigdy nie poznał swojego ojca – francuskiego legionisty, z którym jego matka miała romans w trakcie przebywania w Niemczech. Artysta wyjechał do Francji w 1968 roku. Udało mu się m.in. odnaleźć swojego ojca, ale nigdy nie zdecydował się na nawiązanie z nim kontaktu. Pierwszy okres po przyjeździe nie był łatwy dla młodego i ambitnego artysty. Aby korzystać z uroków nowego życia oraz studiować na słynnej i prestiżowej Ecole des Beaux-Arts, Mitoraj podejmował się wielu różnorodnych zadań. W tym okresie pracował m.in. jako asystent fotografa oraz tragarz. Za jedne z pierwszych zarobionych pieniędzy, które udało mu się odłożyć, podjął próby odlania niedużych rozmiarów rzeźb w brązie, a następnie pokazał je właścicielowi galerii La Hune. W paryskiej galerii odbyła się pierwsza wystawa Mitoraja. Jeden sukces pociągnął za sobą kolejny i niedługo potem artysta został poproszony o przygotowanie oraz zorganizowanie wystawy dla galerii ArtCurial w Paryżu. W celu przygotowania prac na ekspozycję autor wyjechał do artystycznych odlewni oraz kamieniarzy pracujących w marmurze w Pietrasanta we Włoszech. To właśnie tutaj swoje pracownie mieli jedni z najważniejszych rzeźbiarzy, a wśród nich m.in. Henry Moore. W tych urokliwych okolicznościach powstały pierwsze monumentalne rzeźby z białego marmuru. Paryska wystawa była początkiem dynamicznej kariery. Artysta wystawiał swoje rzeźby w takich miejscach jak Berlin, Hamburg, Haga czy Genewa. Sporo podróżował, ale to Włochy najbardziej go uwiodły. Pietrasanta stało się ważnym miejscem – odpowiadała mu nie tylko tamtejsza sztuka, ale także tryb życia. Mitoraj przeniósł się do Włoch w 1983 roku, a jego ulubionym materiałem rzeźbiarskim został marmur. Nawet prace realizowane w brązie rzeźbiarz najpierw lepił w glinie lub gipsie. W sztuce Mitoraja wyraźne są inspiracje rzeźbą klasyczną – torsami, monumentalnymi popiersiami czy głowami. Odwołanie do rozpoznanych kanonów, używanie czytelnego języka symboli wywodzących się z greckiej i rzymskiej mitologii, ułatwiają widzom odnalezienie stałych punktów odniesienia oraz pozwalają dostrzec trwałość i kontynuację tradycji i wartości. W centrum zainteresowań artysty niezmiennie pozostawał człowiek, kolejne rzeźby zaś stanowią wariacje dotyczące ludzkiego ciała, nie tylko pojmowanego w jego wymiarze materialnym, lecz także w symbolicznym i duchowym. Artysta jednak nie kopiuje antycznych dokonań, a przeciwnie – wchodzi z nimi w dialog, interpretuje na swój sposób i uwspółcześnia. Jak opowiadał artysta o rzeźbie greckiej: „Nie zapominajmy, że greckie pojęcie piękna mówiło też o czymś dobrym, co pozytywnie wpływa na duszę. Dzisiaj w sztuce piękno i dobro uważane są za niebezpieczne i subwersywne, a właściwie nieznane. Pytanie, dlaczego jest łatwiej szokować nieszczęściem i tragedią? Szokujmy pięknem, ale to bardzo trudne!” (cyt. za: Igor Mitoraj, Costanzo Costantini, Blask kamienia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2003, s.70). Rzeźbiarz sam często podkreślał fascynacje tymi formami. Podobnie jak zachowane dokonania kultur śródziemnomorskich, prace Mitoraja są pozbawione kończyn czy głów, ale różnią je inne ważne elementy – nieraz pojawiają się fragmenty bandażowe czy pęknięć. Artysta tłumaczył, że bandaż symbolizuje ochronę przed rzeczywistością, której potrzebę często odczuwał, szczególnie w okresie dzieciństwa. Tytuł zaprezentowanej pracy został bezpośrednio zaczerpnięty ze sztuki starożytnej. Muskularne popiersie nosi znamiona pęknięć oraz niedoskonałości. Widoczny jest także przebiegający przez klatkę piersiową bandaż lub sznurek scalający formę.