Edward Dwurnik. Podróż Zaangażowana (wyniki)
13 października 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 26 000 zł
Numer obiektu na aukcji
21

Cena wylicytowana: 26 000 zł

akryl/płótno, 74 x 64 cm
sygnowany, datowany i opisany p.d.: "MÜNSTER | E. DWURNIK 77'
sygnowany i datowany na odwrociu: 'E. Dwurnik | 1977'
ID: 87818
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Dla Edwarda Dwurnika od zawsze ogromną inspiracją było codzienne życie oraz wspomnienia, a ważne postacie chętnie uwieczniał na płótnie oraz papierze. Pierwszą z osób, której rysy młody malarz namiętnie kreślił, był dziadek. Wąsaty Pan o ułożonej fryzurze i równym przedziałku często był świadkiem i bohaterem wczesnych prób malarskich i rysunkowych młodego artysty. Władysław Dwurnik przed wojną pracował jako drukarz, potem został członkiem Polskiej Partii Robotniczej oraz oficerem milicji. Jego charyzmatyczna postać, a także fakt, iż dziadek był dla dziecka jak ojciec sprawił, że to właśnie na jego rysach Edward Dwurnik uczył się przedstawiania postaci ludzkiej. Postacie pojawiały się także już w pierwszych cyklach, m.in. w „Podróżach autostopem”. Byli to turyści zwiedzający polskie miasta, mieszkańcy, przechodnie, milicjanci, sprzedawcy, wędkarze. Anonimowi bohaterowie, reprezentanci różnych zawodów rozpoznawalni po atrybutach czy strojach, byli licznie przedstawiani wśród budynków oraz zabytków. Wszystkie te postacie łączyło jedno – stanowili lekko przerysowane, karykaturalne figury znane wszystkim z ulic polskich miast. Na płótnach w gąszczu kształtów i linii możemy dostrzec zarówno parę trzymająca się za ręce w trakcie przechadzki, jak i dwóch bijących się, podchmielonych mężczyzn. Te barwne postacie stawały się równymi budynkom bohaterami cyklu, a ich obecność pozwała artyście oddać ducha oraz atmosferę wielu, zarówno dużych, jak i mniejszych, polskich miast. W wywiadach malarz wielokrotnie przyznawał, że jego największą fascynacją pozostają ludzie oraz otaczająca ich codzienność. W 1968 roku, we wniosku o stypendium artystyczne pisał: „Interesują mnie przeciętni Polacy, uważam, że znam ich sprawy, ubiór, zwyczaje, przekonania, żargon – kocham ich i mam radość wystawić im pomnik swoim malarstwem”. Cechą charakterystyczną twórczości artysty w ostatnich latach spędzonych na uczelni oraz zaraz po nich była narracyjność. Malarz ukazywał całą akcję na jednej płaszczyźnie, a jego bohaterowie jedocześnie szli do pracy, wykonywali obowiązki, wracali do domu. Wszystko działo się na raz, a postacie mnożyły się. Cykl „Sportowcy”, poświęcił ludziom wegetującym, nieraz z najniższych warstw społecznych. Jego bohaterowie palili niezwykle popularne w owym czasie, ale również bardzo tanie papierosy marki „Sport”. W podobny sposób przedstawił ważne wydarzenia z polskiej historii oraz członków klasy robotniczej w cyklu „Robotnicy”. Jednak nie wszyscy bohaterowie płócien Dwurnika to postacie anonimowe. W poruszającym i refleksyjnym cyklu „Od grudnia do czerwca” artysta przedstawił 93 osoby, które zginęły w czasie stanu wojennego. Dwurnik chętnie portretował także znane osobistości ze świata sztuki, muzyki, literatury oraz z własnego otoczenia. Były to swoiste wizualne opowieści o wybranych osobach – centralnie przedstawioną postać otaczały czasem zdjęcia z dzieciństwa, należne jej atrybuty, innym razem były to fragmenty życiorysu. Każda z prac zawierała imię i nazwisko oraz datę urodzenia portretowanego. W charakterystyczny dla siebie sposób pozujących przedstawiał w szerokiej gamie barwnej, malując dość płasko, z cienką linią konturu. Tę metodę obrazowania, mogącą kojarzyć się z estetyką komiksową, artysta doprowadził do perfekcji, przez co był w stanie sprytnie uchwycić znamienne dla danej postaci cechy fizyczne oraz przemycić informacje na temat charakteru pozującego.