École de Paris (wyniki)
7 maja 2020 godz. 19:00

Mojżesz Kisling (1891 Kraków - 1953 Paryż)
"Trofeum łowieckie" ("Trophée de chasse"), 1928
Cena wylicytowana: 90 000 zł
Numer obiektu na aukcji
7
Mojżesz Kisling (1891 Kraków - 1953 Paryż)
"Trofeum łowieckie" ("Trophée de chasse"), 1928

Cena wylicytowana: 90 000 zł

olej/płótno, 46,5 x 55 cm
sygnowany p.d.: 'Kisling'
na krośnie malarskim papierowa nalepka z liczbą: '7213'
ID: 84581
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • aukcja Prim-Arnaune-De Colonges, Tuluza, Francja, marzec 2007
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Joseph Kessel, Henri Troyat, Kisling 1891-1953, katalog raisonné, t. 2, Torino 1982, s. 334, nr 17 (il.)
Więcej informacji
Na twórczość Mojżesza Kislinga składają się różnorodne inspiracje i tendencje. Jego artystyczne oeuvre stanowi szereg zmiennych stylistyk, wśród których zauważyć można mimo wszystko rękę wytrawnego mistrza malarstwa. Analizując powstające na przestrzeni lat martwe natury Kislinga wyróżnić można z łatwością inspiracje dziełami Paula Cézanne’a czy obrazami kubistów. Istotne źródło dla sztuki malarza stanowić miała także tradycja. „Krytycy doszukiwali się w jego dojrzałej twórczości związku z tradycją muzealną, a niekiedy z ’nową rzeczywistością’.” (Paryż i artyści polscy wokół E.-A. Bourdelle’a 1900-1918, katalog wystawy, oprac. Elżbieta Grabska, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 1997, s. 116) Spoglądając na „Trofeum łowieckie” Kislinga bezsprzecznie porównać można je z wybitnymi dziełami barokowych mistrzów holenderskich takich jak Pieter Aertsen czy Frans Snyders. Rozpłatany i pofragmentowany korpus sarny uderzają siłą swojego przekazu. Nagie kości i krew znakomicie wpisują się w mającą na celu wywołać szok estetyczny konwencję turpizmu. W kontekście lat międzywojennych nie dziwią inspiracje czerpane wprost z bogactwa historii sztuki. W tym właśnie okresie zmęczenie galopującą awangardą początku XX wieku skłaniało artystów do zwrotu ku tradycyjnym, dawnym wartościom sztuki.