Aukcja Sztuki Współczesnej (wyniki)
6 października 2016 godz. 18:00

Cena wylicytowana: 220 000 zł
Numer obiektu na aukcji
35

Cena wylicytowana: 220 000 zł

olej/płótno, 130 x 197 cm
sygnowany i datowany l.d.: 'Lebenstein 71' oraz p.d. 'Lebenstein 71'
opisany na odwrociu: 'Lebenstein | [przekreślone] Image contre image | 1971 | 130 x 197 | Image, contre-image'
na odwrociu naklejki nowojorskiego domu aukcyjnego Sotheby's
ID: 44227
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • -zakup bezpośrednio od artysty
  • -kolekcja Frances Coles, Stany Zjednoczone
  • -Dom Aukcyjny Sotheby’s, Nowy Jork, 28. 05.2015
  • -kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Jan Lebenstein, katalog wystawy w Galerii Zachęta, 04. 05.1992, Warszawa 1992, s. nlb (il.), jako "Image double"
  • Jan Lebenstein, katalog wystawy, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Wrocław, 29.04 – 10. 06 1977,Wrocław kat. 45 (il.), s. nlb.
  • Elverio Maurizi, Lebenstein et les siens, Pollenza 1972, kat. 29 (il.), s. nlb.
  • Lebenstein 68/71, katalog wystawy w Galerie du Triangle, Paris 1972, s. 5 (il.)
Wystawiany
  • Galeria Zachęta, Warszawa, 04. 05. 1992
  • Lebenstein 68/71, wystawa indywidualna, Galerie du Triangle, Paryż, 02.03. – 08.04.1972
Więcej informacji
Pierwszą właścicielką prezentowanego obrazu była Frances Coles - znana koneserka sztuki z Nowego Jorku, specjalizująca się w sztuce nowoczesnej, która na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX wieku zaczęła budować jedną z najważniejszych kolekcji sztuki w Stanach Zjednoczonych. Prace do swoich zbiorów kupowała głównie na aukcjach, często we współpracy ze słynnym znawcą sztuki i kolekcjonerem, zamieszkałym w Londynie Barnettem Shine, który w latach 70-tych XX wieku posiadał jedną z cenniejszych kolekcji sztuki nowoczesnej w Anglii. Frances Coles intensywnie działała na międzynarodowym rynku sztuki do końca XX wieku. Oprócz „Image contre image” posiadała również co najmniej jeden, znaczący obraz Jana Lebensteina, czyli „Rêve de salon” z 1968 roku. W kolekcji Frances Coles znajdowały się takie arcydzieła, jak rzeźba Auguste’a Rodina „Eve” z 1883 roku obraz Fernanda Légera „China Town” z 1943 roku), rysunek Paula Signaca „Les Thoniers. Soleil Couchant. Groix” z 1922 roku i wiele, wiele innych. W twórczości Lebensteina, rok 1967 oznaczał rozpoczęcie nowej serii obrazów. Po słynnych figurach osiowych i horyzontalnych oraz serii Bestiarium, które zafascynowały międzynarodowy świat sztuki w latach 60., zaczęła powstawać nowa seria obrazów olejnych opartych na – jak mówił artysta – „archetypie człowiek-zwierzę”. Ciężka materia tego malarstwa, wzbogaconego laserunkami, tworzyła niespotykany wyraz artystycznej ekspresji. Obrazy z tej serii wystawiono na kilku wystawach, m.in. w Galerie Desbrieres w Paryżu (1968 i 1970), Galerie Montjoie w Brukseli (1970) i w Galerie du Triangle w Paryżu (1972). Właśnie wtedy – w początkach lat 70. – powstała prezentowana kompozycja „Image contre-image”. Podobnie skomponowanych obrazów, ukazujących rząd postaci przyglądających się analogicznej scenie wyświetlonej na ekranie, powstało co najmniej kilkanaście. Na każdej z nich tłum nagich, pół-zwierzęcych postaci widzów siedzących w rzędach sali kinowej z uwagą przypatruje się alternatywnej wizji siebie samych. Nie jest to jednak zwyczajne odbicie, lecz już inna, kolejna rzeczywistość, nosząca zaledwie znamiona pozornego podobieństwa. Artysta tworzy surrealistyczną – niesamowitą – wizję oraz jej kolejną wersję, zawierając na obrazie jeszcze jeden wymiar. Rzeczywistość obrazu nie zdradza, która ze stron jest „prawdziwa”. Zresztą, nie jest to ważne. Widoczna na ekranie grupa zdaje się przyglądać swoim widzom z taką samą uwagą, z jaką sama jest obserwowana, wciągając odbiorcę dzieła w przedziwną konfrontację dwóch wyimaginowanych wymiarów. Lebenstein w swojej twórczości nie unikał narracyjności. Choć figury, które malował w latach 50. i 60., zdają się należeć do sztuki nieprzedstawiającej, rzeczywistość prac Lebensteina posiada swoją własną fabułę i symbolikę. W rozwoju twórczości tego artysty Konstanty Jeleński dopatruje się mimetyzmu stworzenia: „od pierwszego kręgowca do ideogramu szkieletu (tak mniej więcej określił w pięknym wierszu dzieło Lebensteina z tego okresu ze zwykłą sobie głęboką intuicją Aleksander Wat), poprzez stwory „przedpotopowe” do „natury ludzkiej” w jej rozdarciu między swoimi skłóconymi składnikami”. Pewnym jest, że to, co tworzył artysta, dla ówczesnego świata sztuki było czymś zupełnie nowym, niedającym się przyporządkować do żadnej kategorii plastycznej. Gerald Gassiot-Talabot tłumaczył to w następujący sposób: „[Było tak] zarówno z powodu stylu artysty, niezwykle bogatego i wyszukanego, jak i tematyki, która odwoływała się do czegoś w rodzaju archeologii plastycznej, do zwierząt plutonicznych, do jakiejś gwałtownej i osobliwej mocy”.