Andrzej Wróblewski Aukcja Prac na Papierze (wyniki)
20 listopada 2014 godz. 19:00

Andrzej Wróblewski (1927 Wilno - 1957 Tatry)
Praca dwustronna: [Autoportret]
Cena wylicytowana: 48 000 zł
Numer obiektu na aukcji
8
Andrzej Wróblewski (1927 Wilno - 1957 Tatry)
Praca dwustronna: [Autoportret]

Cena wylicytowana: 48 000 zł

tusz/papier, 30,4 x 22,9 cm
napisy: p.g. '289' w kółku
 
 
POCHODZENIE:
spadkobiercy artysty
 
LITERATURA:
- Unikanie stanów pośrednich. Andrzej Wróblewski (1927-1957), redakcja i
koncepcja naukowa Magdalena Ziółkowska i Wojciech Grzybała, Warszawa 2014, wyd.
Fundacja Andrzeja Wróblewskiego, Instytut Adama Mickiewicza, Hatje Cantz
Verlag: poz. 304, 305, s. 418
 
OPINIE:
praca posiada certyfikat Fundacji Andrzeja Wróblewskiego
 
 
Andrzej Wróblewski wykonywał autoportrety
niezmiernie rzadko. Są to zaledwie dwa znane portrety malarskie i kilkanaście
prac na papierze, co przy tak okazałym dorobku, jest liczbą niewielką. Dwa
malarskie autoportrety powstały najprawdopodobniej na początku czerwca 1949
roku i są to: obraz olejny na płótnie (90 x 60 cm, kolekcja prywatna, dawniej w
zbiorach Olgi i Wojciecha Fibaków) oraz obraz na papierze pakowym naklejonym na
płótno (olej/papier naklejony na płótno, 96 x 75 cm, praca zaginiona).
Na obu z nich artysta przedstawił siebie w białej koszuli oraz w za dużej
marynarce – charakterystycznym elemencie ubioru, często przywoływanym we wspomnieniach
jego przyjaciół z czasów studiów. W prezentowanym tuszu widzimy ten sam
kołnierz jak w wyżej wymienionych pracach. Oferowane „Autoportrety” nie tylko
ukazują świetny warsztat artysty, zwłaszcza wersja z uniesioną do góry głową,
ale także pokazują studia różnych emocji. W jednym nacisk położony jest na
dokładność, szczegółowość, oddanie fizjonomii, drugi z kolei zdradza dążenie do
skrótowości. Prace te zostały wykonane na jednej z kart wyrwanych ze szkicownika
datowanego na lata 1949 -1950 - taką interpretację sugeruje także napis
„Szkicownik 1949-50” naniesiony ręką córki artysty. Przyjmując to datowanie za
pewne, opisywane portrety przedstawiają 21-letniego Wróblewskiego. Pojawienie
się na rynku tak dobrego autoportretu Wróblewskiego należy uznać za duże
wydarzenie. Mimo swojej pozornej skromności, praca ta może być ozdobą niejednej
kolekcji.
„Niewątpliwie był również na zewnątrz typem intelektualisty i to tego znanego
nam dobrze od kilkunastu lat – intelektualisty zażenowanego, trochę zawstydzonego
tym, że wypadało mu na tej planecie parać się sprawami bytowymi, które jakoś
nie bardzo godzimy sobie wzajemnie z obrazem jednostki myślącej. Aby dopełnić
zewnętrzną sylwetkę Andrzeja, przypomnę jego charakterystyczny strój, który
zresztą widzimy w wielu obrazach Andrzeja. Była to marynarka z wąskimi klapami,
wielokrotnie malowana w »Rozstrzelaniach« i w innych kompozycjach, uszyta z
materiału płóciennego, stąd łamliwego. Szkicował ją w wielu studiach. Także w
rozwiniętych obrazach dostarczała mu ona możliwości studiowania wielokrotności
fałdowań. Poza tym można go było widzieć często w szaliku, który przypominają
niektóre autoportrety i w poważnym charakterystycznym kapeluszu, co w łączności
z twarzą, niezwykle młodą, w pierwszych latach mojej z nim znajomości
optymistyczną, później bardziej już tragiczną, dawało w całości szczupłą figurę
o bardzo rozumnym wysokim czole i bardzo jasnych oczach, o zdecydowanie
określonym zaciemnieniu w źrenicach.” (Witold Damasiewicz, Andrzej Wróblewski w
10-lecie śmierci. Referaty i głosy w dyskusji z konferencji w Rogalinie 4 maja
1967 r., Poznań 1971, s. 21–22)
 
 estymacja: 40 000 - 60 000