Rzeczpospolita o aukcji kolekcji Andy Rottenberg

90 prac z kolekcji Andy Rottenberg pójdzie pod młotek w Desie Unicum w Warszawie 4 kwietnia. Już można oglądać je na przedaukcyjnej wystawie.

- To jedna z większych kolekcji, która do nas trafia – mówi „Rzeczpospolitej” dyrektor  Iza Rusiniak. - Mieliśmy już wprawdzie kilka lat wcześniej na aukcji Desy kilka dużych zbiorów, np. sztuki dawnej i współczesnej Fundacji Signum,  albo ostatnio prace na papierze z kolekcji Danuty Wróblewskiej. Ale jeśli chodzi o jakość i wartość, to obecna jest najciekawsza. Są w niej zarówno prace znanych artystów, poszukiwane przez kolekcjonerów, lecz trudno dostępne, jak choćby Edwarda Krasińskiego lub ważnych twórców w obiegu kuratorsko-muzealanym, lecz rzadkie na rynku, jak obrazy Marka Chlandy, czy prace Ryszarda Woźniaka i Pawła Kowalewskiego, współtwórców Gruppy z lat 80. I są prace w ogóle niepojawiające się na rynku z różnych przyczyn: Mariusza Kruka, Joanny Przybyły, Karola Broniatowskiego, Hanny Solway, Teresy Tyszkiewicz.

Anda Rottenberg – znana kuratorka, historyk i krytyk sztuki, dyrektor warszawskiej Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki w latach 1993-2001 – jest za pan brat z bardzo szerokim kręgiem artystów. Wiele dzieł, które trafi na aukcję, ma więc swoje historie, związane z kolekcjonerką. I tak na przykład abstrakcyjny „Relief nr 4” Henryk Stażewski podarował Andzie Rottenberg w prezencie ślubnym. Dekadę później ofiarował jej parę damskich butów, które własnoręcznie pomalował w barwne pasy. Raz znalazły praktyczne zastosowanie. Ich właścicielka pojechała w nich do...

Przeczytaj całość:

http://www.rp.pl/artykul/1314772-Anda-Rottenberg-sprzedaje-swoje-zbiory.html#ap-1

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem