Zagadkowe dzieje tancerki Canovy

       Antoni Canova był niewątpliwie największym artystą swoich czasów. Przez potomnych uznawany był współczesnych za „największego rzeźbiarza wszystkich czasów i ludów” i czczony jako „nowy Fidiasz”. Związki Canovy z Polską kształtowały się w sposób analogiczny do relacji z każdym innym europejskim księstwem spragnionym sztuki czołowego rzeźbiarza osiadłego w Rzymie. Pierwszym polskim zleceniodawcą artysty był nie kto inny jak Izabela z Czartoryskich Lubomirska, która w 1785, podczas drugiego pobytu w Rzymie, zamówiła rzeźbę młodego i pięknego księcia Henryka Lubomirskiego jako Amora (kolekcja Pałacu w Łańcucie). „Amor” był pierwszą rzeźbą z większej serii dzieł, która połączyła Canovę z Polakami. Zaledwie trzy lata później, na polecenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wieczne miasto odwiedził nadworny malarz Marcello Bacciarelli. Bacciarelli, w imieniu księcia, poprosił o wykonanie grupy „Wenus i Adonis w objęciach”. Rzeźba nie została ukończona, ze względu na różnicę zdań dotyczącą koncepcji artystycznej (Antonio Canova: wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie i w Muzeum- -Zamku w Łańcucie, red. nauk. Janusz A. Ostrowski, Kraków 2008, s. 71). Nieoczekiwany związek z Polską prowadzi również do Austrii. Canova otrzymał wówczas zlecenie od syna zmarłego króla Polski, Stanisława Augusta III, na wykonanie „Pomnika grobowego Marii Krystyny Austriackiej”, który stał się jednym z jego ikonicznych dzieł. Wśród Polaków zafascynowanych legendarnym rzeźbiarzem wymienić warto postać Walerii ze Stroynowskich Tarnowską, która w latach 1803-1804 podróżowała po Italii. W swoim diariuszu Tarnowska szczegółowo opisała odwiedziny w pracowni Antonio Canovy. Owocem kolejnych pobytów w Rzymie był zakup canoviańskiego Perseusza, który obecnie znajduje się w Metropolitan Museum w Nowym Jorku. O tym, jak bardzo Polacy pragnęli, aby w ich kolekcjach znajdywała się rzeźba Canovy świadczyć może przykład „Orfeusza Griman”, który w 1812 zakupił książę Franciszek Sapieha podczas jednej ze swoich podroży po Europie. Trzydzieści lat później i w nieszczęśliwych okolicznościach dzieło zostało skonfiskowane w majątku w Dereczynie. Obecnie znajduje się w kolekcji Ermitażu (Tamże, s. 76).

„(...) trzeba zdawać sobie sprawę z rozmiarów kultu Canovy w ówczesnej Europie, artysty, który był uważany przez swoich współczesnych za 'największego rzeźbiarza wszystkich czasów i ludów'. Oto co pisał w roku 1802 pisarz niemiecki Johann Gottfried Seume, po obejrzeniu w Wenecji jednej z rzeźb tego artysty: ’Obecnie całą duszą moją zawładnęła 'Hebe' Canovy... Niemal uwierzyłem teraz, iż współcześni dorównywali starożytnym... Ona [chodzi o Hebe] winna być jednym z ostatnich dzieł człowieczych – wieczna młodość. Znajduje się w domu Alberici i zdaje się, że właściciel wyczuwa pełną wartość tego skarbu... Muszę ucałować ręce Canovy, gdy przybędę do Rzymu’”.

– ADAM KOTULA, PIOTR KRAKOWSKI, RZEŹBA XIX WIEKU, KRAKÓW 1980, s. 17

Dzieje prezentowanej rzeźby od czasu jej powstania nie są do końca wyjaśnione przez historyków sztuki. Precyzyjne ustalenie jej kolekcjonerskich peregrynacji utrudnia fakt, że Canova wykonał trzy różne wersje Tancerek, przygotował ponadto dwa egzemplarze marmurowe “Danzatrice col dito al Mento”. Jeden z nich był zapewne własnością księcia Guriewa nim trafił do gmachu Banku Azowsko—Dońskiego w Sankt Petersburgu. Drugi mógł być własnością księcia Andreja Kiryłowicza Razumowskiego (1752-1836) lub hrabiego Domennica Manzoni z Forli.

Obiekt: Antonio Canova (1757 Possagno - 1822 Wenecja) Tancerka z palcem na brodzie (“Danzatrice col dito al mento”), 1806-15 r.

Niewykluczone, że prezentowana Tancerka trafiła do zbiorów „dal conte Kossakowsky” przedstawiciela rodu Kossakowskich, gdzie nie brakowało kolekcjonerów sztuki, ale i w tym przypadku nie mamy pewności, czy nie chodzi o przekręcone nazwisko księcia Razumowskiego („Rosaumowsky”, „Kossaumoffsky”). „Tadeusz Dobrowolski przypuszcza, że egzemplarz warszawski mógłby pochodzić od rodziny Kossakowskich i można by go wiązać ewentualnie ze Stanisławem Szczęsnym Kossakowskim, sekretarzem poselstwa polskiego w Rzymie. Jednak w 1810 miał on piętnaście lat i transakcja musiałaby w takim wypadku dojść do skutku później. Stanisław Szczęsny Fortunat Kossakowski (1795-1872), dyplomata w służbie rosyjskiej, literat i kolekcjoner, w 1818 został kamerjunkrem dworu Królestwa Polskiego i w tym roku został przydzielony do poselstwa rosyjskiego w Rzymie. Mianowany w 1822 pierwszym sekretarzem poselstwa, pozostał w Rzymie do 1826, a podczas pobytu nawiązał żywe stosunki z rzymskim światem literackim i artystycznym, został członkiem Akademii Św. Łukasza (…). Po powrocie do kraju został szambelanem dworu, później senatorem i tajnym radcą: w początku lat sześćdziesiątych osiadł na stałe w dobrach dziedzicznych na Litwie. W swoim pałacu w Warszawie (przy Nowym Świecie) zgromadził cenne zbiory sztuki, dawnej broni i bogatą bibliotekę. Inni Kossakowscy, którzy mogliby ewentualnie być brani pod uwagę to: ojciec Stanisława Szczęsnego, Józef Dominik Kossakowski (1771-1840), poseł na Sejm Czteroletni, targowiczanin, łowczy litewski, pułkownik wojsk polskich, który od 1815 mieszkał w Warszawie lub Józef Antoni Kossakowski (1772-1842), generał brygady, adiutant Napoleona, który po wycofaniu się ze służby wojskowej w 1815 powrócił na Litwę. W swoich siedzibach w Łukoniach w powiecie wiłkomierskim i w Wilnie zgromadził duże zbiory dzieł sztuki i starej broni, wśród których byty też podobno rzeźby Canovy. Inny Kossakowski, Józef Ignacy (1757-1829), działacz polityczny i oświatowy, literat, w 1776 wyjechał do Wiednia, po 1795 mieszkał w Wilnie, po 1812 emigrował do Lipska, a uzyskawszy możność powrotu do kraju i zwrot skonfiskowanego majątku, osiadł około 1815 na stałe w Warszawie” (Katarzyna Mikocka-Rachubowa, Canova. Jego krąg I Polacy, t. I, Warszawa 2001, s. 43).

         

Wiadomo jest, że rzeźba już w 1870 była własnością „hrabiów B.” [Branickich], kiedy to rzeźbiarz Bolesław Syrewicz podjął się naprawy uszkodzonej stopy figury. Zachowane są oświadczenia właściciela rzeźby dotyczącego historii obiektu sięgającej hrabiego Władysława Branieckiego z Petersburga. Następnie Tancerka znalazła się w posiadaniu rodziny Czartoryskich. W 1938 Witold Tadeusz Czartoryski w obliczu wojny zdeponował rzeźbę Canovy w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie znajdowała się aż do 2005 roku.

Wystawa Rzeźba i Formy Przestrzenne: 18-29 października 2019,

godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota),

Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa,

wstęp wolny

Zapraszamy na spacer 3D po wystawie:

https://desa.pl/pl/pages/126/wystawa-3d-rzezba-i-formy-przestrzenne-29-pazdziernika

Więcej informacji oraz katalog aukcyjny dostępne są w linku:

https://desa.pl/pl/auctions/590/rzezba-i-formy-przestrzenne-29-pazdziernika-2019-godz-19

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem