Czerwonoskórzy w obrazach Gruppy, czyli kolor ma znaczenie

            Wśród prezentowanych na aukcji „Nowa Figuracja – Nowa Ekspresja” prac znajduje się kilka odwołujących się symboliki koloru: prym wiedzie tu czerwień, której znaczenie zaktualizowało się najpierw wraz z rewolucją bolszewicką i późniejszą ekspansją komunizmu na świecie, a po wtóre w obliczu rozwoju myśli i metaforyki postkolonialnej i jej recepcji w polskiej sztuce lat 80. Ten drugi aspekt, zdefiniowany przez krytyków już w latach 80., a następnie w dwóch wystawach poświęconych Nowej Ekspresji lat 80. – „Republice bananowej” (2008) i „Mógłbym żyć w Afryce” (2010), przywołuje Marek Sobczyk w opisie swojego obrazu pod znamiennym tytułem „Old Shatterhand i Winnetou” (1981): „Stworzona metafora 'czerwonego człowieka' okazała się pewnym kluczem wykorzystywanym przeze mnie w latach osiemdziesiątych, jak również przez kolegów z Gruppy. (…) Czerwieni i bieli przypisujemy znaczenia polityczne, ale również antagonistyczne znaczenia pokoju i wojny. W ustawieniu biały człowiek – czerwony człowiek można dostrzec ten antagonizm. Zarazem można zobaczyć kolory i ludzi z książek Karola Maya w ich zbliżeniu. To duża bliskość kolorów, ale jeszcze nie ich pomieszanie”. Skupiony na politycznym i symbolicznym znaczeniu barw, zwłaszcza bieli i czerwieni, Sobczyk zrealizował w latach 1979-80 całą serię obrazów różowych, za każdym razem odwołując się do innych skojarzeń: cielesności, kiczu, a także zmieszania wszystkich przeciwstawnych konotacji niesionych przez biel (dobro, czystość, pokój, prawda) i czerwień z jego bogatą symboliką (krew, wojna, ogień, dostojeństwo, bogactwo, odwaga, władza, komunizm).

Obiekt: Marek Sobczyk, „Old Shatterhand i Winnetou”, 1981, olej / płótno, 210 x 70 cm

Spotkanie „czerwonoskórego” z mężczyzną rasy białej daje się odczytać jako zderzenie przedstawicieli dwóch przeciwstawnych światopoglądów czy obozów politycznych. Wykorzystanie ikonografii „indiańskiej”, czy szerzej, egzotyzacji problematyki społeczno-politycznej powojnia i Peerelu stanowiło częsty motyw w twórczości malarzy związanych z Gruppą, żeby przywołać jedynie ikoniczny obraz Włodzimierza Pawlaka „Adolf Hitler”, znajdujący się w zbiorach warszawskiej Zachęty, czy o kilka lat wcześniejszy „Ja zastrzelony przez Indian” Pawła Kowalewskiego. Ukazani w czerwieni są także tytułowi siewca i żniwiarz Jarosława Modzelewskiego, nasuwający skojarzenie z postaciami malowanymi przez Kazimierza Malewicza. Obraz ten, choć utrzymany w konwencji realizmu czy wręcz akademizmu, niepokoi zarówno mroczną, nasyconą kolorystyką, jak i dostrzegalną na pierwszy rzut oka symboliką związaną z szerzeniem ideologii komunizmu i krwawych żniw, jakie zbierała.

Źródło: Zachęta. Włodzimierz Pawlak, Adolf Hitler, 1986, olej / płótno, 130 x 180 cm

Obiekt: Paweł Kowalewski, Ja zastrzelony przez Indian, 1983, olej / płótno, 80 x 100 cm

 Żródło: Zachęta. Jarosław Modzelewski, Siewca i żniwiarz, 1986, olej / płótno, 136 x 180 cm

Kolejnym obrazem wykorzystującym w kompozycji zestawienie antagonistycznych barw jest „Pieta” Ryszarda Woźniaka z 1987 roku. Ten wielkoformatowy olej na płótnie był prezentowany na ważnych wystawach lat 80.: „Na obraz i podobieństwo. Nowa ekspresja religijna” zorganizowanej przez wpływowego kuratora, kolekcjonera i marszanda Andrzeja Bonarskiego w dawnych zakładach

Norblina w Warszawie (1989) oraz na II Biennale Młodych „Droga i prawda” prezentowanej w kościołach św. Krzyża i św. Marcina we Wrocławiu, gdzie otrzymał I nagrodę razem z drugą prezentowaną na tej imprezie pracą Woźniaka: „Domem dla nieuleczalnie chorych. Katarzynie Kobro”, który obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Praca stanowi przykład charakterystycznego dla okresu „pomiędzy stanem wojennym a okrągłym stołem” spotkania sztuki współczesnej i Kościoła, kiedy to liczni artyści, kontestując instytucjonalny obieg sztuki, wystawiali w przestrzeniach niezależnych – kościołach oraz prywatnych mieszkaniach. Jednocześnie jednak jest „irreligijny”, by użyć terminu ukutego przez Kazimierza Piotrowskiego, komisarza kontrowersyjnej wystawy polskiej sztuki w Brukseli w 2001 roku. Choć tytuł sugeruje klasyczny motyw ikonograficzny obrazujący Marię z martwym Chrystusem na kolanach, postaci w kompozycji Woźniaka ukazane są w zupełnie innym, bardziej „zatomizowanym” układzie przypominającym raczej akt złożenia do grobu. Jak sugeruje artysta, obraz jest próbą ukazania międzyludzkiej relacji współczucia, w najprostszy, możliwie uniwersalny sposób, bez odwołania się do nawykowo odczytywanej ikonografii religijnej. Ten uniwersalizm wyraża się przede wszystkim w abstrakcyjnym ujęciu postaci, wyzbytych z cech indywidualnych. W ujęciu Woźniaka, czerń jest oczywiście kolorem śmierci, niebytu, ale także kolorem przedstawiciela klasy robotniczej – czarnego od węgla górnika; czerwień zaś z jednej strony życia, energii życiowej, z drugiej – zła wcielonego, komunizmu.

Obiekt: Ryszard Woźniak, Pieta, 1987, olej / płótno, 130 x 150 cm

Kolorem czerwonym, jako jednym z najbardziej ekspresyjnych, operował też chętnie Eugeniusz Markowski. Na aukcji „Nowa Figuracja – Nowa Ekspresja” obejrzeć można między innymi jego czerwone konie a także pracę bez tytułu, ukazującą postaci: czerwoną i żółtą w pełnym napięcia uścisku.

Obiekt: Eugeniusz Markowski, Bez tytułu, 1978, olej / płótno, 99 x 77 cm

Wystawa Nowa Figuracja – Nowa Ekspresja”: 2-12 września 2019,

godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota),

Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

Zapraszamy do zapoznania się z całym katalogiem:

https://desa.pl/pl/auctions/569/nowa-figuracja-nowa-ekspresja-12-wrzesnia-2019-godz-19

Zapraszamy na wirtualny spacer 3D:

https://desa.pl/pl/pages/115/wystawa-3d-nowa-figuracja-nowa-ekspresja-12-wrzesnia

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem