Niezwykła historia obrazu Stanisława Szukalskiego

Znajomość Stanisława Szukalskiego z londyńskim kolekcjonerem datuje się na lata 70. XX stulecia. W prywatnym archiwum zachowały się setki listów, które dokumentują tę przyjaźń. Zaświadczają także o warunkach powstania obrazu Szukalskiego “Showing the Way”.

Z kontekstu listów wynika, że londyński kolekcjoner skontaktował Szukalskiego z otoczeniem króla Arabii Saudyjskiej Chalida ibn Abd al-Aziz Al Su’uda (1913 – 1982; król od 1975). Artysta wykonał serię prac malarskich dla władcy. Nosił się także ze stworzeniem rzeźbiarskich portretów króla i jego syna Fahda ibn Abd al-Aziz Al Su’uda (1921 – 2005; król od 1982). Artysta pracował nad projektami od pierwszych miesięcy 1978 roku. Temat osnuł wokół tematu koni arabskich, które przywodziły mu na myśl kulturę Bliskiego Wschodu. Wydaje się, że dzieło zostało jednak uznane przez londyńskiego kolekcjonera za niespełniające oczekiwań estetyczne klientów.

Szukalskiemu zależało na zdobyciu uznania mecenasa. Artysta liczył prawdopodobnie na rozgłos związany z portretem koronowanej głowy. Snuł plany o wykonaniu oficjalnego wizerunku króla Chalida, który mógłby być multiplikowany, obiec kolekcje muzealne, a nawet cały świat w formie popularnych podobizn. „Jezeli Arabi beda mie hcieli (sic!), to bede im sluzyl z rownym entuzjazmem, z jakim hcialem (sic!) Polsce sluzyc. Polska mie nigdy nie hciala (sic!), bo przyzwyczajona jest do niszczenia talentow (...)” (list z 17 lutego 1978 roku; zachowana oryginalna pisownia; tłum. z ang. red.). Swojego interlokutora informował o planowanej wystawie jego twórczości w Pałacu Sztuki w Krakowie; żalił się, że pewne muzeum przywłaszczyło sobie jego przedwojenne, brązowe odlewy, a nazwisko artysty zostało wymazane z kart polskiej historii z racji na rzekomy faszystowski charakter jego prac.

List Stanisława Szukalskiego do kolekcjonera w Londynie poświadczający wysłanie “Showing the Way” z Los Angeles 22 kwietnia 1978 roku,
źródło: archiwum prywatne, Londyn/Warszawa

W drugiej połowie marca zaczął tworzyć prezentowaną kompozycję „Showing the Way”. W listach obecne są prozaiczne uwagi dotyczące wyboru farby akrylowej zamiast olejnej: „Olejna farba nie moge malowac tego obrazu, bo będzie mokry przez dlugi czas. Za to uzylem ’Akrylic’u’, który nie ma oleju, i usyha bardzo predko. Jest identycznie taki sam w efekcie na widza. Ludzie nie obznakmieni (sic!) ze Sztuka mysla ze dobrym obrarem (sic!) moze byc tylko ’olejnymi’ (tłustymi farbami malowany, bardzo grubo tak że na wystajacych kleksach można kapelusz zawiesić. Nie w czem leży, jak jest dana praca zrobiona, jest ważnem. Prócz tego są malarze co malują szkicowo, jak zas koncze detalicznie i cienko, tak ze moje prace wygladaja jak reprodukcje. Poza tym, zawsze pokrywam vernixem moje kompozycje moje kompozycje by widać bylo każdy szczegol” (list z 22 marca 1978 roku).

8 kwietnia pisał do Londynu z Grenada Hills w Los Angeles: „W ciągu tygodnia dzieło będzie skończone. (…) Temat jest arabski i im więcej takich wykonam, tym lepsze będą jeśli poznam świat arabski. Konie są nowymi stworzeniami dla mnie, gdyż nie wykonałem ich wiele. (Pamiętając zawsze, że tworzę je z pamięci – rozważa dalej istotę tworzenia – interesujący jest fakt, że nauczyłem się o Sztuce, iż musi zawierać trochę błędów. Bez nich Sztuka staje się fotograficzna, naturalistyczna (…). Każda doskonała Sztuka jest Realistyczna, cała ’sztuka’ wykonana przez żmudnie wykształcone ’martwe drewno’, bezmyślna, technicznie dobra, lecz odstręczająca profesjonalistów nazywana jest ’Naturalistyczną’, ponieważ nie posiada wewnętrznego życia”.

 

Oryginalne opakowanie „Showing the Way”, w którym odnaleziono obraz. Nalepka poczty lotniczej wspomniana w korespondencji oraz adres nadawcy wypisany ręką Szukalskiego, archiwum prywatne, Londyn/Warszawa,
źródło: DESA Unicum, fot. Paweł Bobrowski

17 kwietnia donosi, że w ciągu trzech dni wyśle obraz i daje wskazówki co do oprawy. Z innego listu wynika, że obraz wysłał do Londynu 22 kwietnia i na miejsce miał dotrzeć dzień później, w niedzielę 23 kwietnia. Artysta planował wręcz przeniesienie się do Londynu celem wykonania zamówień rzeźbiarskich dla saudyjskiej rodziny królewskiej, do czego jednak nigdy nie doszło. W listach z londyńskiego archiwum zachowane są informacje o planach dotyczących wyprawy do Rijadu w Arabii Saudyjskiej. Wydaje się, że artystyczna koncepcja Szukalskiego na malowidło okazała się niekompatybilna z wizją londyńskiego kolekcjonera. Liczne uwagi dotyczące naśladowania natury w sztuce mają podkreślić wizjonerski charakter dzieł łączących drobiazgowy realizm z fantazyjnym tematem.

„Ponieważ dawno temu rysowałem czy malowałem ledwie parę koni, te nie są najlepsze jakie mogę wykonać i gdy stworzę ich więcej, poprawią się. Nie używam obrazków czy fotografii, więc reprodukcje, które uprzejmie mi Pan wysłał, nie zostaną użyte. Jednakże paski i męskie nakrycia głowy były użyteczne jako informacja. Zaznajomiłem się z materią arabską, przyswoję większość z tego rodzaju danych. Nazywam tę kompozycję ’Wskazując drogę’ przez ojca jemu małemu synowi” – czytamy w liście z 17 kwietnia 1978 roku. Obraz dla króla Chalida być może nie został mu nigdy pokazany, być może wzbudził jego rezerwę. Prawdopodobnie przez następne 40 lat przeleżał w garażu w londyńskiej dzielnicy Kensington. Odkryty zimą 2019 roku został odnaleziony w oryginalnej paczce z nalepką poczty lotniczej i kalifornijskim adresem wypisanym ręką Szukalskiego.

Zapraszamy do zapoznania się z pracami innych wybitnych artystów w katalogu aukcji:
https://desa.pl/pl/auctions/529/sztuka-dawna-xix-wiek-modernizm-miedzywojnie-7-marca-2019-godz-19 

Zapraszamy na wystawę przedaukcyjną: 
25 lutego – 7 marca 2019 r.
poniedziałek - piątek w godzinach od 11 do 19
sobota w godzinach od 11 do 16

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem