Poznaj dzieła mistrzów rysunku

Juliusz Kossak, osiadły od 1869 roku w Krakowie, wielokrotnie przedstawiał lokalne targi, wesela, drużbów, chłopskie sceny rodzajowe, obrzędy związane z ziemią. Ludziom doby pozytywizmu i ery przemysłowej kultura ludowa oferowała przestrzeń wolności i niezależności. Akwarele Kossaka zaludniały postaci niepodległe i suwerenne, bo żyjące w zgodzie z rytmem natury i czasem sakralnym. „Krakowiacy” z 1881 roku przedstawiają kłusujących na różnej maści koniach panów krakowskich. Odziani w tradycyjne kaftany i portki wszyscy unoszą czapki-rogatywki zwane krakuskami, niby pozdrawiając widza. Scena wyróżnia się splendorem, formalnym bogactwem, wielością detalu i świetlistym kolorytem. Precyzja obserwacji, bliska studiom etnograficznym epoki, łączy się tutaj z historyczną fantazją na temat bajkowej kultury ludowej i narodowego mitu Krakowiaków.

Decyzja o przenosinach do Krakowa miała podłoże polityczno-kulturowe. Kossak pisał do Teofila Lenartowicza w 1869 roku: „Wiesz co się z biedną Polską dzieje, że wychować dzieci w Warszawie niepodobna, korzystam więc z mojego austriackiego poddaństwa i przenoszę się do Krakowa”. W końcu lat 60. XIX stulecia na terenie Królestwa Polskiego trwały nadal represje popowstaniowe. W 1867 roku wprowadzono do gimnazjów warszawskich jako język wykładowy rosyjski. Austriacki Kraków oferował za to możliwość edukacji po polsku. Kossak sprowadził się do miasta i zadomowił w willi, która później nazywana była „Kossakówką” i w której mieszkali także jego potomkowie, syn Wojciech i wnuk Jerzy. Ludowa kultura krakowska, która po raz pierwszy wkroczyła w obszar kultury wysokiej z końcem XVIII wieku operą „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” Wojciecha Bogusławskiego, miała dopiero przeżyć swój renesans około 1900 roku, gdy stała się modna pośród modernistów krakowskich: Włodzimierza Tetmajera, Stanisława Wyspiańskiego czy Lucjana Rydla. Jej istotny związek z polską historią opierał się na micie insurekcji kościuszkowskiej i walecznych kosynierów. W pierwszej połowie XIX stulecia zróżnicowanie etnograficzne ziem polskich stało się obiektem zainteresowań naukowców. Wydawany od 1857 roku „Lud” – wielotomowa encyklopedia z materiałami etnograficznymi stworzona przez Oskara Kolberga – stanowi największy w tamtym czasie projekt ujmujący bogactwo kultury ludowej.

 Wojciech Gerson, „Rabsztyn”, 1853 r.

W podobnym duchu tworzył Wojciech Gerson. Od 1844 roku studiował w Oddziale Architektury warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych działającej przy Gimnazjum Realnym. Od 1845 roku rozpoczął edukację z zakresu malarstwa w tejże szkole. Jego nauczycielami byli Jan Feliks Piwarski, Christian Breslauer i Marcin Zaleski. Wtedy też nawiązał artystyczne przyjaźnie z innymi studentami: Franciszkiem Kostrzewskim, Józefem Szermentowskim i Henrykiem Pillatim. Od 1847 roku w tym kręgu pojawił się Marcin Olszyński, amatorski rysownik i malarz, a przede wszystkim fotograf i dziennikarz. Owa malarsko-artystyczna grupa, nazywana później „grupą Olszyńskiego”, w istocie stanowiła pierwszą w dziejach polskiej sztuki cyganerię i awangardę realizmu. Sceny z życia towarzyskiego warszawskiej bohemy dziennikarz zebrał w tzw. „Albumach Olszyńskiego”. Artyści tego kręgu wierzyli, że wraz z ich działalnością rozpoczyna się okres rodzimej, narodowej twórczości. Owo hasło realizowało się w programie „podróży piechotnych” – pieszych wypraw po kraju, podczas których w technikach malarskich i rysunkowych rejestrowali polski pejzaż i zabytki. Ich działania zbiegały się z „nurtem starożytniczym” – kulturowym fenomenem polegającym na zainteresowaniu, opisywaniu i ochronie pamiątek przeszłości. Wędrówki artysty, m.in. na Kielecczyznę, Kujawy, Mazowsze, do Małopolski były symptomem rozwoju turystyki, lecz w równym stopniu należy poczytywać je za gest patriotyczny. Prezentowane rysunki Gersona powstały podczas piechotnej wyprawy w okolice Lublina i do Małopolski. Artysta odwiedził miejscowości znane z ruin średniowiecznych zamków wybudowanych przez Kazimierza Wielkiego w II połowie XIV wieku. Malownicze sylwety dawnej architektury otaczają pokryte wzgórza Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Leon Wyczółkowski, „Stary dąb”


Za jedną z wcześniejszych dat otwierających perspektywy polskiego modernizmu, „szczęśliwą godzinę” sztuki rodzimej uznać można rok 1883. Wówczas 31-letni Leon Wyczółkowski wyjechał po raz pierwszy na Ukrainę i Podole, co pozwoliło przeobrazić się jego „buduarowo-salonowej” twórczości ku formule quasi-impresjonistycznej. Zachwycony lokalnym pejzażem uprawiał pejzaż impresyjny, „migawkowy”, koncentrując się na zagadnieniach barwy i światła. Kolejne lata przyniosły liczne wizyty na Ukrainie – malarz przebywał tam wielokrotnie do 1897 roku, a powracał również w 1903 i 1911. Drugi obszar, który inspirował Wyczółkowskiego, stanowiły Tatry – tam wyprawiał się artysta od 1896 roku przez kolejne 30 lat. Interesował go tamtejszy poetycki pejzaż i kaprysy górskiej pogody, jak też legendy, które przechowywała kultura góralska.

Studia z natury stały się warunkiem sine qua non jego tworzenia – ekstremalny przykład stanowi wykonanie w pracowni gipsowych malowanych replik sarkofagów wawelskich, które z uporem studiował, pracując nad olejnymi obrazami z wnętrza katedry. Z początkiem XX stulecia Wyczółkowski zwrócił się, zakończywszy swój epizod symboliczno-historyczny, ku obserwacji natury witalnej i życiodajnej. Już w czasie pierwszych wypraw do Zakopanego i w Tatry autor czynił centralnym motywem swoich kompozycji górską sosnę – limbę. Motyw drzewa powracał w jego twórczości wielokrotnie w postaci grafik, akwarel, rysunków. Szkicował je w trakcie pobytów w Krakowie, podczas wyjazdów do Połągi na Litwie, Puszczy Białowieskiej czy Rogalina, od lat 20. XX wieku także w Borach Tucholskich.

 

 Leon Wyczółkowski, „Samotna sosna, Ojców”

Prezentowane prace „Samotna sosna, Ojców” oraz „Stary dąb” pochodzą ze zbioru Włodzimierza Jana Kaweckiego (1905-1940). Zakrzewski był malarzem, grafikiem, poetą, także inżynierem-leśnikiem oraz wojskowym. Ukończył Wydział Rolno-Leśny Politechniki Lwowskiej oraz Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty ze stopniem podporucznika rezerwy piechoty. Publikował prace przyrodnicze na temat Beskidu Żywieckiego. W 1937 roku opublikował artykuł-wspomnienie pośmiertne Wyczółkowskiego. Omawiał w nim, na mocy swoich zainteresowań biologią i ekologią, wizerunki drzew w twórczości podówczas niedawnego zmarłego, cenionego artysty. Kawecki poznał go w 1928 roku, odwiedziwszy dworek Wyczółkowskich w Gościeradzu pod Bydgoszczą. Ziemię tam artysta otrzymał od Wielkopolan w dowód wdzięczności, gdy przekazał kolekcję dzieł sztuki i rzemiosła artystycznego Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu w 1921 roku.

Kawecki, nasycając artykuł swoimi wspomnieniami związanymi z Wyczółkowskim, zapisał również świetne passusy krytyczno-artystyczne. Z bystrością przyglądał się twórczości artysty, analizując „szamańską” relację drzewo-artysta i odnajdując w malowanych, rytowanych czy rysowanych przezeń drzewach zwornik dzieła Wyczółkowskiego: „Drzewa – olbrzymy, dźwigające w swych konarach historię stuleci, 'pomniki natury', odwieczne dęby rogalińskie, sędziwe bory, 'święte gaje' tucholskie cisy, gotyckie, niebosiężne smreki Puszczy Białowieskiej i karpackiej, przebajeczne w formie i kolorze strzały starych sosen, wiekowe limby tatrzańskie przeglądające się w przejrzystej, lustrzanej tafli Morskiego Oka – to jakież częste tematy jego arcydzieł malarskich. (…) Drzewa, które tak Wyczół ukochał, odpłacały się wzajemnością, pozwalając Mu wyczarowywać bajeczne wizje malarskie, napawać Jego dobre, złote, kochane serce radosną twórczością” (Włodzimierz Kawecki, Nasze drzewa i lasy w artystycznej twórczości Leona Wyczółkowskiego. [Wspomnienia pośmiertne], „Sylwan. Organ Polskiego Towarzystwa Leśnego, R. LV, 1937 nr 5, cyt. za: Leon Wyczółkowski. Prace z kolekcji Włodzimierza Kaweckiego, katalog wystawy, Galeria Dyląg, Kraków 2018, s. 6-7).

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem