PERŁY UKRYTE W SZTAMBUCHU: FAŁAT, WYCZÓŁKOWSKI, STRYJEŃSKA I INNI

Na aukcji Prace na Papierze: Sztuka Dawna, która odbędzie się 20 września 2018 roku, licytowane będą wybitne rysunki polskich artystów stworzone dla sztambuchów malarza Teodora Axentowicza oraz krakowskiego znanego introligatora Roberta Jahody. Na ostatniej karcie prezentowanego albumu Teodor Axentowicz zapisał własną ręką datę 1883. Wtedy prawdopodobnie rozpoczął kolekcjonowanie rysunków kolegów-artystów. Jedynym dziełem, które powstało na oryginalnej karcie sztambucha i nie zostało doń wklejone jest praca węgierskiego malarza Pála Vágó. W tym roku artysta opuścił monachijską Akademię, gdzie studiował od 1879 roku i wyjechał do Paryża. Być może z tego powodu, porzucając gościnne dla Polskich malarzy Ateny nad Izarą, rozpoczął zbieranie prac kolegów. W sztambuchu znajdują się bowiem wcześniejsze prace artystów, którzy poznali Axentowicza w Monachium: Juliana Fałata, który studiował w Bawarii w latach 1878-80 oraz Stanisława Witkiewicza, który przebywał tamże dwukrotnie, w latach 1872-75 i 1880-82.

Leon Wyczółkowski," Portret rzeźbiarza Antoniego Kurzawy"

Axentowicz w prezentowanym sztambuchu zebrał największe gwiazdy polskiego modernizmu. Ich drogi przecięły się w Monachium, Paryżu czy, później, w Krakowie. Ideą artystycznego sztambuchu było podarowanie pracy-wizytówki – dzieła o rozpoznawalnym stylu czy temacie, które po zobaczeniu natychmiast skojarzy się z jego autorem. Na mocy tej zasady w albumie oglądamy widoki Starego Miasta w Krakowie Juliana Fałata, zimowy pejzaż – zimową bajkę Ferdynanda Ruszczyca czy pasące się na górskiej łące owce Stanisława Witkiewicza.


Jana Stanisławskiego Axentowicz poznał w Paryżu, gdzie podjął studia w pracowni Carolusa-Durana w 1883 roku. Stanisławski przebywał tam w latach 1885-88. Podobnie Józefa Mehoffera poznał podczas jego pobytu w Francji w latach 1891-95. Syntetyczne rysunki Fałata wiążą się z jego okresem krakowskim i czasem reformy Szkoły Sztuk Pięknych od 1895 roku. Ferdynand Ruszczyc pojawił się środowisku Axentowicza w 1900 wraz z przystąpieniem do Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. Trudno ocenić kiedy właściwie artysta zetknął się z Leonem Wyczółkowskim, lecz uznać należy, że miało to miejsce w Polsce, być może przy okazji któregoś przyjazdów z Paryża w latach 80. i 90 XIX wieku.

 

Julian Fałat,"Widok na Stare Miasto w Krakowie od strony Placu Matejki"– karta ze szkicownika

Tworzenie sztambuchów jest tradycją nowożytną – pojawiły się w XVI-wiecznej Europie, a popularność zyskały szczególnie w XVIII wieku. Wtedy to ludzie sztuki, literatury czy nauki w niewielkich albumach zbierali podpisy, autografy czy utwory literackie dedykowane im samym i podarowane przez autorów na znak sympatii czy przyjaźni. Sztambuchy artystów, zawierające dzieła plastyczne wiążą się głównie z życiem artystycznym XIX stulecia – rozwojem edukacji akademickiej i ponadregionalną i międzynarodową wymianą studentów sztuki. 

Józef Mehoffer, "Portret damy w kapeluszu"

Prace zebrane sztambuchu stanowią popisowe przykładu młodopolskiego rysunku – odbijają się w nich, niczym w zwierciadle, tendencje sztuki polskiej na rozdrożu około 1900 roku. Rysunki Witkiewicza i Wyczółkowskiego przynależą późnemu naturalizmowi, praca Fałata z 1880 roku pochodzi z realistycznej fazy jego twórczości, podczas gdy późniejsze łączą się z nurtem symbolizmu. Prace Jana Stanisławskiego i Ferdynanda Ruszczyca należą do sztuki na pograniczu symbolizmu ekspresjonizm, określanej przez krytyka Cezarego Jellentę jako intensywizm. Portrety damy Mehoffera jawnie nawiązują do dekoracyjnej, linearnej stylistyki francuskiego art nouveau, które poznał w czasie studiów paryskich.

Kolejną grupę prac prezentowanych na aukcji stanowią unikalne rysunki pochodzą ze sztambucha Roberta Jahody, urodzonego w 1862 roku w Bochni, zmarłego 1947 w Krakowie najbardziej znanego introligatora przełomu wieków i okresu międzywojennego. Tworzył artystyczne oprawy wydawnicze, a za swoje projekty był nagradzany na wielu wystawach krajowych i zagranicznych. Jahoda był uznanym konserwatorem starodruków, a z jego usług w tym zakresie korzystała Biblioteka Jagiellońska, Biblioteka Kórnicka czy Biblioteka Czartoryskich. Współpracował z wieloma znanymi artystami modernizmu i międzywojnia, wykonując projekty introligatorskie i graficzne. Jahoda zajmował się oprawą obrazów oraz wykonywanie ram narysowanych przez samych artystów. Do jego klientów należeli między innymi Jan Matejko, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Julian Fałat i Leon Wyczółkowski. Jahoda prowadził sztambuch, w którym znalazły się prace artystów także korzystających z jego usług. Pozostawili po sobie niewielkie prace rysunkowe, swoiste wizytówki o wysokiej klasie artystycznej.

Stefan Felsztyński, „Pieśń niedoli”

Wśród zebranych prac szczególne miejsce zajmuje „Grajek” Zofii Stryjeńskiej. Rysunek charakterem bliski jest grafikom z cyklu „Bożki słowiańskie”, których forma artystyczna jest przejawem dojrzałego, dekoracyjnego, rytmicznego i nieco zgeometryzowanego stylu artystki. Pozycja Stryjeńskiej jako malarki i projektantki była w dobie dwudziestolecia niezwykle wysoka, szczególnie po sukcesie na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w 1925 roku. W kolejnych latach, uprawiając malarstwo, grafikę i rysunek, znacząco wpływała na kształt kultury wizualnej okresu międzywojennego.

Zofia Stryjeńska," Grajek"

W sztambuchu Jahody znajdował się znakomity rysunek Konstantego Laszczki, opisany u dołu kompozycji „Szczęście jest snem”, może nawiązujący do dramatu Pedra Calderóna de la Barki („Życie jest snem”), może do filozofii buddyjskiej popularnej w Młodej Polsce. Rysunek stanowi szkic do najbardziej znanej rzeźby Laszczki – „Zrozpaczonej” – arcydzieła polskiej secesji, inspirowanego „Danaidą” Auguste’a Rodina. Kobieca sylwetka zarówno w rzeźbie, jak i rysunku stapia się z podłożem, ciało wije się w geście rozpaczy, nabierając poprzez linearną stylizację erotycznego charakteru.

Konstanty Laszczka, „Szczęście jest snem”

Stefan Felsztyński stworzył niecodzienną, poetycką kompozycję „Pieśń niedoli”. W latach 1908-12 studiował malarstwo w klasie Józefa Mehoffera w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 1914 roku zaciągnął się do Legionów Polskich. W okresie I wojny światowej walczył w różnych oddziałach tej formacji, a po odzyskaniu niepodległości kontynuował karierę wojskową. Od 1921 roku pracował w krakowskim samorządzie miejskim i równolegle uprawiał malarstwo. Był członkiem ugrupowania artystycznego „Jednoróg”, a jego twórczość koncentrowała się wokół tematów fantastyczno-baśniowych. „Pieśń niedoli” bliska jest młodopolskiemu malarstwu symboliczno-alegorycznemu spod znaku Jacka Malczewskiego czy Stanisława Wyspiańskiego.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem