Marta Smolińska, Kobieca genealogia sztuki polskiej

Zofia Stryjeńska (1891 Kraków - 1976 Genewa),"Powitanie o wschodzie słońca", Z cyklu: Zaloty, lata 30. XX w. r.

Pomiędzy datami urodzin Stryjeńskiej i Piskorskiej mija prawie pełne stulecie, w trakcie którego kobiety – artystki powodują, że konary drzewa genealogicznego sztuki polskiej są coraz mocniejsze. Aukcja „Siostrzeństwo. Feminizm i sztuka kobiet” jest zatem odzyskiwaniem i utwierdzaniem tej kobiecej genealogii polskiej sceny artystycznej. Nie tylko nie nosimy już gorsetów, lecz po prostu odważnie jesteśmy we wszystkich sferach życia – nawet tych, które kiedyś były typowo męskie.

 


MARTA SMOLIŃSKA
KOBIECA GENEALOGIA SZTUKI POLSKIEJ

Pozycja kobiet na polskiej scenie artystycznej jest obecnie niekwestionowana. Ich twórczość w XX i XXI wieku stanowi ważny głos zabierany w sprawach nie tylko emancypacji, cielesności, siostrzeństwa, seksualności, gender czy kobiecej tożsamości, lecz również w związku z aktualną sytuacją polityczną. Kobiety są odważne, ponieważ odczarowują i de(kon)struują tematy tabu, które wiążą się z erotyką, kwestią nieustannej presji bycia piękną czy uprzedmiotowieniem kobiecych postaci podawanych w tradycyjnej sztuce – niczym smakowite dania – mężczyznom do konsumpcji. Pokazują ciała zarówno erotyczne, jak i te zwyczajowo pozostające poza sferą widzialności: chore i postarzałe, zmienione cierpieniem i wiekiem. Bez zahamowań mówią „ja”, lecz czynią to nie po to, by rozwijać jakiś szczególny rodzaj kobiecego narcyzmu, a raczej by zakomunikować konkretny przekaz, przełamując usankcjonowaną kulturowo kobiecą bierność i podporządkowanie mężczyźnie.
Patrząc chronologicznie, w trakcie aukcji „Siostrzeństwo. Feminizm i sztuka kobiet” zaprezentowane zostaną prace artystek od ikonicznej Zofii Stryjeńskiej (ur. 1891), która w przebraniu mężczyzny studiowała malarstwo w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych, po Lilianę Piskorską (ur. 1988), która z kolei przedstawia się następująco na własnej stronie internetowej: „Wychowana na wsi, ochrzczona i bierzmowana ateistka, weganka ze względów etycznych, nieheteronormatywna lesbijka”. Między Stryjeńską a Piskorską działają wyraziste, genialne artystki, które tworzą coś w rodzaju kobiecej genealogii polskiej sztuki. Belgijska filozofka Lucy Irigaray wzywała „żebyśmy uznały istnienie kobiecej genealogii po to, by nie zostać wspólniczkami zabójstwa matki. Istnieje genealogia kobiet w naszej rodzinie: mamy matkę, babkę, prababkę po linii matki oraz córki. Na wygnaniu, w rodzinie ojcowsko-mężowskiej, zapominamy trochę o swoistości tej kobiecej genealogii, a nawet jesteśmy doprowadzane do wyparcia się jej. Spróbujmy umieścić się w tej kobiecej genealogii, aby zdobyć i ochronić naszą tożsamość”. Postulaty Irigaray można stosować nie tylko w życiu, lecz również w trakcie konstruowania kanonów historii sztuki i pisania narracji obejmującej sztukę polską w XX i XXI wieku. Są tam wszak tak mocne osobowości jak Erna Rosenstein i Jadwiga Maziarska, członkinie Grupy Krakowskiej skupionej wokół macho Tadeusza Kantora. W ich dorobku artystycznym widać traumę wojny i Holocaustu. Z kolei u Szapocznikow pojawia się udręczone chorobą ciało, które przedtem w sztuce polskiej w zasadzie nie bywało w taki analityczny i świadomy sposób reprezentowane. Natalia LL epatuje natomiast erotyzmem i pokazuje, że w seksie jest równoprawną partnerką, która także pożąda, podąża za chucią i pozostaje aktywna, nie wstydząc się własnych pragnień. Magdalena Abakanowicz, Barbara Falender i Maria Pinińska-Bereś uzmysławiają swoimi pracami, jak rozmaite mogą być oblicza rzeźby, wykonywanej przez kobiety – artystki. Dla Teresy Murak ciało to z kolei żyzne miejsce zasiewów, co wskazuje na pierwotne związki z naturą. Ewa Partum w międzyczasie zaznacza, że małżeństwo jest przeciwko kobiecie, feminizując polski konceptualizm – jej dotyk jest wszak dotykiem kobiety. Izabella Gustowska snuje swoją przepiękną wizualną narrację o naturze kobiecości nieustannie sięgając po własny wizerunek. W latach 90. XX wieku owe drzewo genealogiczne uzupełniają przedstawicielki tzw. sztuki krytycznej: Katarzyna Górna, Katarzyna Kozyra czy Alicja Żebrowska. Są radykalne, szczególnie w relacji do cielesności oraz zagadnień związanych z tożsamością płciową. Dorota Nieznalska staje się bojowniczką o wolność artystycznej wypowiedzi, a proces związany z jej realizacją „Pasja” wzbudza gorące dyskusje. Obecnie z kolei Iwona Demko postfeministycznie celebruje róż jako barwę kobiecości, a Aleksandra Ska zamienia się w aktywistkę i wychodzi na ulicę w trakcie czarnych protestów, by w ich kontestacyjnej atmosferze tworzyć sztukę jako rodzaj politycznych działań, a nie obiekty przeznaczone do prezentacji w galerii.
Kobieca genealogia polskiej sztuki jest zatem przebogata. Ponadto jej siłą jest również to, że artystki są świadome potencjału mediów, w których pracują, co dodatkowo doskonale służy sile formułowanych przez nie przekazów. Pomiędzy datami urodzin Stryjeńskiej i Piskorskiej mija prawie pełne stulecie, w trakcie którego kobiety – artystki powodują, że konary drzewa genealogicznego sztuki polskiej są coraz mocniejsze. Aukcja „Siostrzeństwo. Feminizm i sztuka kobiet” jest zatem odzyskiwaniem i utwierdzaniem tej kobiecej genealogii polskiej sceny artystycznej. Nie tylko nie nosimy już gorsetów, lecz po prostu odważnie jesteśmy we wszystkich sferach życia – nawet tych, które kiedyś były typowo męskie.

 

Liliana Piskorska (ur. 1988), "Autoportret z pożyczonym mężczyzną",
Z cyklu: "Sposoby kamuflażu we współczesnej Polsce", 2016 r.

*
Marta Smolińska – historyczka i krytyczka sztuki, kuratorka wystaw, wykładowczyni akademicka (Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu), opublikowała wiele rozpraw z historii sztuki oraz tekstów krytycznych (m.in. na łamach „artluka”, „Arteonu”, „Exit”), autorka książek „Młody Mehoffer” (Universitas, Kraków 2004), „Puls sztuki. OKOło wybranych zagadnień sztuki współczesnej” (Galeria Miejska Arsenał, Poznań 2010), „Julian Stańczak. Op art i dynamika percepcji” (MUZA SA, Warszawa 2014).

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem