„Relief nr 31”

Henryk Stażewski (1913 Lwów - 2004 Warszawa), "Relief nr 31", 1969 r.

 

"Relief nr 31" należy do serii słynnych przestrzennych realizacji Henryka Stażewskiego, jednego z najważniejszych artystów zarówno przedwojennej, jak i powojennej historii sztuki w Polsce. Błękitna, regularna kompozycja składa się z 25 kwadratów w układzie 5 x 5, szczelnie wypełniających całą powierzchnię pracy. Henryk Stażewski w charakterystyczny dla siebie sposób zachował zasadę regularnego rytmu kompozycyjnego, kolor natomiast zredukował do jednej barwy i odcienia. Forma, jaką przybrało to dzieło, była powiązana z nasileniem się tendencji do poddawania dzieła sztuki obiektywnym prawom nauki, datowanej na 1968. Podstawowym modułem w pracach z tego okresu stał się właśnie kolorowy kwadrat, który artysta multiplikował, różnicując nieznacznie jego barwę, by uzyskać zwielokrotnienie wymiarów i intensyfikację efektów chromatycznych. Kompozycje te miały przybliżyć metafizyczną ideę kwadratu.

 

Wcześniej, od 1964, słynny awangardzista badał relacje form i zasadę ruchu światła po błyszczącej powierzchni blachy, realizując serię metalowych reliefów. Eksperymentował z podłożem – polerował, ścierał, perforował. Wyczerpawszy temat badawczy do końca, na przełomie lat 60. i 70. zwrócił się ku jednemu ze swoich głównym obszarów zainteresowania – ku barwie.

 

Rok 1969, w którym powstał relief, to dla Stażewskiego pewna stabilizacja. Artysta miał już stałe miejsce w kręgu znanych i docenianych artystów. Tryb życia malarza w tym czasie był już ustalony i pozostał już niezmienny do końca jego życia: rano pracował, w południe przybywał do kawiarni SARP- u, gdzie wokół jego stolika gromadzili się przyjaciele i znajomi, a po powrocie do domu i odpoczynku, od około piątej przyjmował wizyty (Henryk Stażewski. Ekonomia myślenia i postrzegania, red. Małgorzata Jurkiewicz, Joanna Mytkowska, Wiesław Borowski, Warszawa 2005, s. 376). Owa modernistyczna rutyna pozwalała artyście nie tylko regularnie tworzyć, ale stanowiła też podstawę jego funkcjonowania w warszawskim środowisku artystycznym.

 

Stabilizacja oraz spokój, jakże wyczekiwane przez artystę, nie oznaczały jednak stagnacji. Rok 1969 to także moment wielu znaczących pokazów i wystaw. W styczniu Stażewski zaangażował się w Assamblage Zimowy Galerii Foksal. W pierwszej połowie roku zaczął również przygotowania do wielkiego happeningu – instalacji świetlnej zrealizowanej rok później, podczas sympozjum Wrocław '70, o nazwie 9 promieni światła na niebie. W Galerii Foksal odbyła się także wystawa, która niejako podsumowuje fascynacje kolorem i dotychczasowe badania nad barwą. Była to szczególna ekspozycja, z przeważająca ilością prac budowanych na wielokrotnie powtórzonym barwnym kwadracie. Stażewski sam zaprojektował przestrzeń wystawową dla swoich prac, powielając na ścianach motywy znane z jego obrazów, co przyniosło spektakularny efekt: "W ten sposób obrazy twórcy przestały tu być izolowanymi eksponatami, nabierając charakteru elementów współtworzących barwną przestrzeń" (Bożena Kowalska, Henryk Stażewski, Warszawa 1985, s. 35). Dodatkowo prace były podwieszane do sufitu i zawieszane na różnych wysokościach. Całość realizowała założenie doskonale zintegrowanej kompozycji – obiektu i powierzchni wystawowej – wewnątrz której udało się jednak zachować chociaż minimalne zróżnicowanie współtworzących ją elementów.

 

"Nieskończona ilość i wielorakość przedmiotów i kształtów widzianych bezustannie i niezauważonych – wielość różnych struktur materii itp. inspiruje artystę do szukania porządku w chaosie i uproszczenia przez sprowadzenie do kształtów geometrycznych". – HENRYK STAŻEWSKI

 

Henryk Stażewski z Andrzejem Nowackim w swojej pracowni / Archiwum Andrzeja Nowackiego