PEINTRE-PANKIEWICZ-GRAVEUR

Józef Pankiewicz (1866 Lublin - 1940 La Ciotat, Francja) 11 arkuszów (12 rycin) z teki Quatorze Eaux-Fortes, 1905

 

Objeżdżam wszystkie okolice petits trous de la banlieu (małe dziury okolic podmiejskich), wszędzie cudownie. Z każdej przywożę jakieś studium, akwarelę. Mieszkam na Quai i mam piękny widok z okna. Robię akwaforty z okna w jedną stronę, a w drugą akwarele. Jak tak dalej pójdzie to dużo się nazbiera. 

JÓZEF PANKIEWICZ, CYT. ZA: JÓZEF CZAPSKI, JÓZEF PANKIEWICZ, WARSZAWA 1936, s. 69 

 

"Quatorze Eaux Fortes", czyli czternaście akwafort to teka, która została wydana w Paryżu przez czasopismo "L'Art Décoratif" (1905). Twórczość graficzna Józefa Pankiewicza należy do najdonioślejszych zjawisk polskiego i europejskiego rytownictwa początków XX wieku. Artysta kojarzony jest przede wszystkim jako wybitny malarz i pedagog. Mniej pamięta się o jego twórczości graficznej choć trudno powiedzieć żeby należała do słabo zbadanych. Poświęcono jej już wiele wystaw i publikacji. Współcześnie uważa się, że ten wybitny peintre graveur stworzył 87 rycin. Początki twórczości graficznej Pankiewicza datuje się na ostatnią dekadę XIX wieku zaś koniec intensywnego w jego życiu rytowniczego okresu to rok 1908. Ostatnia praca – litografia "Akt kobiety siedzącej" nosi datę 1912. W czasie kiedy Pankiewicz zainteresował się grafiką, nie traktowano jej w Polsce jako samodzielnej dziedziny sztuki. Inaczej we Francji, którą artysta odwiedził po raz pierwszy w 1889 roku. Nad Sekwaną ostatnią ćwierć XIX wieku znaczy nabieranie świadomości dotyczącej artystycznych walorów rytownictwa. Wydawano tam czasopisma poświęcone grafice artystycznej, a marszandzi dbali, by współpracujący z nimi artyści tworzyli teki dzieł graficznych. Litografia i akwaforta nabierały znaczenia jako techniki artystycznego wyrazu. 

 

Nie wiadomo czy Pankiewicz zaczął uczyć się rytownictwa jeszcze w Petersburgu, gdzie studiował przez rok jako wolny słuchacz. W Warszawie, do której artysta wrócił w 1890 roku, rosyjski zaborca nie pozwalał na posiadanie prasy do druku wklęsłego (z obawy przed odbijanie tekstów antycarskich odezw itp.). Jedyna, o której wiadomo należała do Zakładu Braci Łopieńskich. Pracował tam Ignacy Łopieński, wybitny grafik, który chętnie dzielił się wiedzą. Pomagał stawiać pierwsze kroki w dziedzinie akwaforty Zofii Stankiewiczównie, Leonowi Wyczółkowskiemu i w końcu Józefowi Pankiewiczowi. Ten ostatni dzielił od 1892 roku pracownię z Feliksem Jabłczyńskim, wybitnym grafikiem, ale również wynalazcą i chemikiem, który zapewne pomagał przyjacielowi stawiać pierwsze kroki w dziedzinie akwaforty. Ważny dla Pankiewicza-grafika był też kontakt z Feliksem "Mangghą" Jasieńskim, kompozytorem, krytykiem muzycznym i organizatorem życia artystycznego, który szczególną wagę przykładał do rozwoju rytownictwa w Polsce. 

 

Warto podkreślić indywidualny charakter twórczości graficznej Pankiewicza, jej niezależność od malarstwa artysty, ale też – jak się zdaje – jego większą śmiałość w tej dziedzinie w niepoleganiu na wzorach klasyków nowoczesności. Uważa się (zwraca na to uwagę Ewa Milicer w artykule zamieszczonym w katalogu warszawskiej wystawy monograficznej z 2006 roku), że zaczął rytować ponieważ wyczerpała się formuła jego malarstwa kojarzona z impresjonizmem. Nastał czas nokturnów, obrazów czarnych i ciemnych, i stąd był już tylko krok do grafiki jako sztuki monochromatycznej. 

 

Początkowo artysta powierzał odbijanie odbitek innym osobom, jednak później zmieniło się to. Już w 1903 roku pisał do "Mangghi": "wszystkie odbitki przeze mnie odbite, niektóre płyty dawniej przez drukarza odbijane, obecnie sam robiłem" (cyt. za: Józef Pankiewicz 1866-1940, Życie i dzieło, Artyście w 140. rocznicę urodzin, Warszawa 2006, s. XXXII). Chęć zapanowania nad całym procesem graficznym skłoniła go również do pieczołowitego wyboru papieru. Jeśli używał współczesnego, sięgał po uważany wówczas za najlepszy, produkowany przez starą holenderską papiernię – Van Gelder Zonen. Miał również w zwyczaju kupować w antykwariatach całe sterty starych papierów z filigranami. To samo robił w Polsce – niektóre odbitki zostały sporządzone na papierach ze znakami wodnymi z młynów w Jeziornej czy w Boczkach. 

 

Prezentowane prace pochodzą z czasu kiedy Pankiewicz starał się jak najwięcej być we Francji (od 1902 roku). Teka zbiera ryciny przedstawiającą różne miejsca – otwiera ją polska brzoza, dominują przedstawienia francuskie, ale są też Belgia i Włochy. Artysta nie chcąc stracić nic z bezpośredniości, którą cechuje akwaforta, rysował w terenie na płytce pokrytej wcześniej werniksem. Dlatego większość miejsc przedstawionych przez artystę stanowi swoje lustrzane odbicie. 

Józef Pankiewicz wraz z żoną Wandą i uczniem Józefem Czapskim, otwarcie wystawy w IPS, 1933, źródło NAC Online