Maksymilian Goldstein o ekslibrisie w Polsce

Bruno Schulz (1892 Drohobycz - 1942 Drohobycz) Ekslibris Maksymiliana Goldsteina "Ex lirbis eroticis", 1920 r.

 

 

"Słowem łacińskiem exlibris (z książek) stwierdza posiadający swą własność; bywa to zazwyczaj naklejona na książce kartka, drukowana lub sztychowana, z nazwiskiem właściciela i numerem porządkowym. Pozatem umieszczano swoje herby (w XVI i XVII wieku, najczęściej wyciskane na oprawie książek, t. zw. super-exlibrisy), a ludzie na pięknoczuli, poruczali artystom i sztycharzom ozdobienie swoich znaków bibljotecznych. Spotykamy exlibrisy, które ze względu na artystyczną formę, jak i sposób reprodukcji (drzeworyt, miedzioryt lub akwaforta) budzą żywe zajęcie. Gdy w drugiej połowie XIX wieku wzmogło się w Europie kolekcjonerstwo, nie zapomniano o exlibrisach; powstały zbiory poważne, idące w dziesiątki tysięcy sztuk. Dla ułatwienia zbieractwa i wymiany myśli w tym kierunku istnieją związki, towarzystwa przeróżne miłośników i zbieraczy exlibrisów, pozatem obfita literatura, a perjodyczne czasopisma o exlibrisach odznaczają się wytwornością wydań i formą, oraz przepięknemi reprodukcjami; nie mówiąc już o treści bogatej, opracowanej przez biegłych heraldyków, historyków sztuki lub krytyków.

 

Exlibris polski od czasów Zygmunta Augusta wprowadzony, przeważnie w postaci super-exlibrisów, coraz bardziej zyskiwał prawo obywatelstwa. Dziś w zbiorach prywatnych osób w Małopolsce zobaczyć można celowo uporządkowane polskie exlibrisy osób wybitnych, prace niepoślednich sztycharzy minionych wieków, oraz utwory artystów naszej doby, usiłujących i w tej dziedzinie stosować charakter swojski, narodowy. Technika nowoczesnej grafiki, w tych pracach zastąpiona, wzbudza żywe zainteresowanie.

 

Nazwano kiedyś Żydów narodem książki. Nic słuszniejszego. Odsunięci od życia publicznego, odcięci murem ghetta od bieżących spraw świata, czerpali oni z ksiąg wiedzę i pocieszenie. To też zbiory książek żydowskich sięgają dawnych bardzo czasów. W domu każdego prawie Żyda polskiego stała szafka bibljoteczna, umiłowanie właściciela, dziedzictwo przekazywane i wzbogacane z pokolenia na pokolenie. Stosunek uczuciowy do książki, wyczucie jej indywidualności i kierunku, wyraża się zazwyczaj exlibrisem. Obrazek taki mówi nam wiele o właścicielu i jego zbiorze. Pozatem posiada exlibris wartości artystyczne, ściśle powiedziawszy, wkracza w dziedzinę grafiki. Zgromadziliśmy skrzętnie kompletny prawie zbiór exlibrisów żydowskich, a przedewszystkiem znaki bibljoteczne Żydów polskich".

MAKSYMILIAN GOLDSTEIN, EXLIBRIS, "GAZETA LWOWSKA" Z DNIA 9. MARCA 1913 r.