FRANCISZEK WALEER DIAGNOSTA RZEŹB

Stanisław Klimowski (1891 - 1982), Portret Franciszka Waltera, 1913

 "Dzieła plastyczne ubiegłych wieków posiadają, jako przedmiot studjów, wartość naukową nietylko dla historyka sztuki i kultury, ale również dla historyka medycyny. Niejednokrotnie bowiem artysta-plastyk przedstawiał w swych dziełach przypadki chorobowe i to w sposób tak wierny i dokładny, że dziś po upływie wieków możemy się zapoznać nietylko z rodzajem cierpień, ale także z takiemi chorobowemi postaciami klinicznemi, jakich dziś już nie spotykamy (trąd, dżuma, kiła). W dziełach tych możemy znaleźć potwierdzenie naszych przypuszczeń, czy pewne cierpienie znane było w danej epoce, względnie, w danym kraju, w którym dzieło to powstało. Dzieła plastyczne, przedstawiające postaci mityczne i postaci kultów religijnych, nie wchodzą w zakres badań historyka medycyny po-dobnie, jak i postaci groteskowe lub karykatury osób, mimo że i tu niekiedy możnaby się w nich dopatrzyć pewnych cech chorobowych; zazwyczaj dzieła te są płodem wyobraźni artysty. Zdawaćby się mogło, że dziełom plastycznym, zabarwionym, bądź co bądź, podmiotowym pierwiastkiem artysty, nie należy przypisywać większej wartości odnośnie do zagadnień czysto naukowych. Jednakowoż przedstawione przez artystę choroby, zwłaszcza skórne, i to w sposób niejednokrotnie bardzo wierny, stanowić mogą ważny dla badacza historji medycyny przedmiot jego dociekań. Przedstawione więc przypadkowo w sztukach plastycznych zagadnienia czysto naukowe, tworzyłyby niejako pomost, łączący nauki przyrodnicze ze sztukami plastycznemi; artystę bowiem w odtwarzaniu ważnych szczegółów, bądź to cierpienia ludzkiego, bądź też szczegółów zoologicznych lub botanicznych, obowiązywać powinny te same prawa, co i badacza naukowego. Artysta, pragnący przedstawić wiernie ciało ludzkie, musi posiadać dokładną znajomość zasad anatomji opisowej podobnie, jak i badający objawy chorobowe lub ułomności ludzkie. Wartość klinicznych obrazów chorób, przedstawionych pendzlem, dłutem lub rylcem artysty, wówczas dopiero będzie posiadać pewną wartość naukową, jeżeli artysta zdoła odtworzyć wiernie te wszystkie objawy chorobowe, które mógł stwierdzić wzrokiem u swego modela" (Franciszek Walter, Wit Stwosz, Rzeźbiarz chorób skórnych, Kraków 1933, s. 1).

Franciszek Walter jako profesor dermatologii i wenerologii Uniwersytetu Jagiellońskiego - w otoczeniu asystentów, 1930 r., źródło: NAC Online