Człowiek jest suwerenem

LUDOMIR SLEŃDZIŃSKI (1889 WILNO - 1980 KRAKÓW), PORTRET LARYSSY JANOWICZ Z D. CHRZANOWSKIEJ, 1939 R.
 

Ludomir Sleńdziński, Plansza nr 12 "Obrazy moje i rzeźby" z cyklu "Mój pamiętnik", 1965, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: Cyfrowe MNW

 

Charakter sztuki Slendzińskiego jest wybitnie antropocentryczny. Malarstwo wileńskiego mistrza, przeważnie rozpatrywane jest w kontekście technicznej maestrii oraz szacunku i namaszczenia wobec dawnych technik. Istotną jakością sztuki Sleńdzińskiego jest również jego zawartość treściowa. Malował i rysował przede wszystkim portrety, akty czy wielopostaciowe kompozycje o tematyce rodzajowej czy antycznej.

 

Artysta w swych poszukiwaniach twórczych zwrócił się do okresu włoskiego renesansu, odnajdując w nim elementy trwałości i uniwersalny kanon figuracji. Odżegnywanie się od impresjonizmu, który w czasie międzywojnia został zupełnie twórczo wyeksplorowany przez rożne szkoły i ugrupowania, nakierował tory sztuki ku prostym i klasycznym kształtom, w których szukano źródła odnowy. Malarstwo Renesansu, będące spadkobiercą sztuki antycznej, wykorzystywało jako nadrzędną wartość czystość linii. To właśnie kontur, wyraźnie odcinający sylwetę modela od tła, nadawał wymowę dziełu, natomiast barwa stawała się uzupełnieniem, a atrybuty towarzyszące portretowanym, nadawały wymiar symboliczny. Pejzaż czy architektura, na tle której Sleńdziński prezentował modeli, nie były wnikliwym studium natury i nie liczyły się z czynnikiem naturalnego oświetlenia anturażu. "U Sleńdzińskiego granica między człowiekiem a otaczającym go światem rzeczy zarysowana jest specjalnie ostro i wyraziście. Tu człowiek naprawdę znajduje się ma tle jakiejś architektury, czy krajobrazu. (…) Morze i skały, ulice i wnętrza domów służą mu. Ich rola jest podrzędna (w stosunku do malowanej postaci ludzkiej)" (cyt. za Maria Leonja Jabłonkowna, "Sztuki piękne", tom IV, 1927-28, s. 87-88).

 

Umiejscowienie modelki na w tak zwanym "wysokim miejscu" było popularnym zabiegiem kompozycyjnym malarstwa renesansu, symbolizującym wyniesienie portretowanego ponad obszar tego, co "niskie". Na wzór włoskiego malarstwa doby odrodzenia wileński mistrz przyjmuje formułę portretu właściwą dla wizerunków z XVI wieku. "Skoncentrowanie uwagi przede wszystkim na figurze ludzkiej jest cechą najbardziej chyba powszechną. Postać ludzka stale rośnie, wypełnia coraz szczelniej pole obrazowe, spychając wszystko inne do roli szczegółu i mało ważnego marginesu - pierwszy zauważył to Wilfflin [Heinrich Wolfflin – red.] w swej genialnej analizie stylistycznej. Tendencja antropocentryczna sztuki włoskiej, widoczna już w quattrocencie, teraz dopiero doszła do wyłącznej dominanty. Krajobraz i roślinność odegrają znaczną rolę w sztuce Leonarda oraz w szkole weneckiej, ale zawsze podporządkowane są postaci i akcji ludzkiej" (cyt. za Maria Rzepińska, Siedem wieków malarstwa europejskiego, s. 86).

 

Leonardo da Vinci, Dama z gronostajem, ok. 1490, Kolekcja Czartoryskich, Muzeum Narodowe w Krakowie, źródło: wikimedia commons

"Portrety Sleńdzińskiego posiadają te same zalety najdokładniejszego rysunku i modelowania, zwracają nadto uwagę różnorodnością środków artystycznych, czerpanych przez artystę z jednakową swobodą w tradycjach sztuki wczesnego odrodzenia i w dziedzinie zdobyczy, którymi sztukę współczesną wzbogacił kubizm. Obok złota i srebra użytego w tłach lub wprowadzonego do farby posługuje się tu artysta na wskroś nowoczesnymi środkami, jak połączenie plastyki z malarstwem, w każdej z tych prób osiągając zwracający uwagę wyraz. Prace Ślendzińskiego należą do najwybitniejszych realizacji, na jakie zdobyła się sztuka nasza ostatniego okresu". – PLASTYKA. WYSTAWA GRUPY PLASTYKÓW (GMACH SZKOŁY PODCHORĄŻYCH W ŁAZIENKACH), "WIADOMOŚCI LITERACKIE" 1924, NR 39 (20 IX)

 

Ludomir Sleńdziński na wzór mistrzów renesansu umieszcza modelkę – Larrysę Janowicz na wzór XVI-wiecznych portretów. Postać kobiety, ujęta w trzech czwartych umieszczona jest na tle rozległego krajobrazu, przyćmionego przez efekt sfumato. Głowa modelki zwrócona jest ku prawej stronie kadru, kieruje spojrzenie poza ramy obrazu. Typ ujęcia przywodzi na myśl najznakomitsze przedstawienia doby renesansu jak portret Jacopo Sannazaro pędzla Tycjana (Pałac Buckingham, Londyn) czy portret Damy z Gronostajem Leonarda da Vinci (Muzeum Narodowe w Krakowie) Leonarda da Vinci. Sleńdzinski jako neoklasycysta nie inspirował się wyłącznie sztuką włoskiego renesansu, jednak reagował również na aktualne mu nurty w sztuce. Wpływ malarskiej awangardy i nowego widzenia świata odbija się w sposobie modelunku światłocieniowego modelki oraz w sposobie ujęcia fryzury o lekko zgeometryzowanych kształtach. Podobny typ ujęcia portretu artysta zastosował na karcie w malowanym i pisanym pamiętniku artysty z 1966 roku. Na karcie numer 12, zatytułowanej "Obrazy moje i rzeźby" widnieje w V rzędzie identyczny schemat ukazania sylwetki będący portretem żony artysty z 1938 roku. Prezentowany portret Laryssy Janowicz pod względem formalnym i wrażeniowym łączy się również ze znakomitym portretem podwójnym Sleńdzińskiego z żoną z 1930 roku (Muzeum Narodowe w Warszawie). Obydwie kobiety spoglądają pełnym zadumy wzrokiem poza ramy obrazu, co przepełnia obydwa przedstawienia nastrojem melancholii.