Alfred Lenica

Alfred Lenica (1899 - 1977), "Erotyk 10", 1966

Przedstawiony tutaj "Erotyk" autorstwa Alfreda Lenicy pozostaje dość zagadkowy, jeśli chodzi o pochodzenie tytułu, a zatem również o znaczenie tej pracy. Jest to abstrakcyjna kompozycja, utrzymana w zieleniach i czerwieniach, malowana żywiołowymi ruchami pędzla. Jej bezforemność, niepodporządkowanie rygorom kompozycyjnym i wielki dynamizm kształtów składają się na formułę stylistyczną znaną jako informel, czyli abstrakcja bezforemna. Lenica był jednym z ważniejszych przedstawicieli tak rozumianej abstrakcji w PRL. Jego twórczość była o tyle wyjątkowa, że swoje poszukiwania w zakresie swobodnego kształtowania abstrakcyjnej formy malarskiej prowadził równolegle z międzynarodowymi przedstawicielami sztuki abstrakcyjnej, nie tyle kopiując ich osiągnięcia, co samodzielnie dochodząc do rozwiązań zbliżonych do tych stosowanych w nurtach amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego czy francuskiego taszyzmu. Eksplorowania tego zagadnienia nie zaprzestał Lenica nawet w czasach obowiązywania w sztuce polskiej realizmu socjalistycznego, co oznaczało konieczność tworzenia abstrakcyjnych prac "do szuflady".

 

Skąd jednak tytuł "Erotyk" i jaki związek może on mieć z miłością czy cielesnością? Należy przede wszystkim pamiętać, że Lenica sam siebie uważał za surrealistę, a swoją sztukę wiązał z tym awangardowym kierunkiem. Erotyka nie była poślednim tematem dla surrealistów. Surrealiści głosili potrzebę odnowienia, a właściwie zniesienia społecznych konwencji, w tym krępujących życie seksualne konwenansów (choć jak zauważono ostatnimi czasy, w stosunku do mniejszości seksualnych pozostawali zadziwiająco mieszczańscy). Zainteresowania surrealistów nie krążyły jednak bynajmniej wyłącznie wokół seksualności i cielesnej strony miłości, choć były to dla nich ważne zagadnienia. Miłość samą w sobie uważali za istotne dla życia i sztuki zjawisko. André Breton, główny teoretyk ruchu surrealistycznego, poruszał zagadnienie miłości nawet w tekście manifestu surrealistycznego, co może wydawać się zaskakujące, ostatecznie manifesty artystyczne były tekstami zwykle dotyczącymi spraw sztuki, jej pożądanego kształtu itd. W swoim tekście Breton stwierdzał: "(…) wyrzeczenie się miłości (…) jest jednym z rzadkich niewybaczalnych występków, jakie człowiek obdarzony pewną inteligencją, może w swoim życiu popełnić. (…) nikt prawie nie ma odwagi spojrzeć otwartymi oczami w ogromne światło miłości, w której zbiegają się, ku najwyższemu zachwytowi człowieka, obsesyjne idee zbawienia i obłędu. Ale czy ten, kto się w tym względzie nie potrafi utrzymać w stanie oczekiwania lub doskonałej gotowości, czy ten, zapytuję, może przemówić po ludzku" (André Breton, Drugi manifest surrealizmu, przeł. Adam Ważyk, cyt. za: Agnieszka Taborska, Spiskowcy wyobraźni. Surrealizm, Gdańsk 2007, s. 37).

 

"Miłość jest stanem powstałym z fuzji rzeczywistości z cudownością"

 

Louis Aragon

 

"Miłość jest stanem powstałym z fuzji rzeczywistości z cudownością" stwierdzał z kolei surrealistyczny pisarz i poeta Louis Aragon. Ten cytat wydaje się kluczem do rozumienia surrealistycznego zafascynowania erotyką. Mogła być ona uważana za coś, co pozwala wykroczyć poza banał codzienności i otworzyć ją na to, co niesamowite i tajemnicze. W tym sensie miłość i erotyka okazywały się zaskakująco surrealistyczne. Zapewne nie bez przyczyny jedna z ulotek wydanych przez Biuro Badań Surrealistycznych głosiła: "Jeśli kochasz miłość, pokochasz surrealizm" (dwa ostatnie cytaty za: Agnieszka Taborska, op. cit.).

 

Istnieje możliwość, że również dla Lenicy erotyka miała takie, rewolucjonizujące banalną codzienność, znaczenie, wynoszące człowieka ponad zwykłą rzeczywistość. Erotyka pojawiała się w pracach Lenicy dosłownie – wówczas gdy wykonywał kolaże, w których używał zdjęć ukazujących skąpo ubrane kobiety. W przypadku prezentowanego tutaj gwaszu mamy jednak do czynienia z erotyką co najwyżej w sensie metaforycznym. Czy jest to metafora swobody w życiu miłosnym i seksualnym, którą postulowali surrealiści, co miałoby swoją analogię w swobodnej, niepoddanej ograniczeniom formie obrazu? Czy należałoby widzieć tę pracę jako wskazującą na erotykę, która bywa zaprzeczeniem racjonalności i opanowania tak, jak pozbawiony racjonalnych ograniczeń był proces twórczy Lenicy, w którym artysta posługiwał się techniką podobną do zapisu automatycznego? Tytuły w przypadku obrazów Lenicy często nadawały im znaczenia, których nie można by odgadnąć w oderwaniu od tego językowego dodatku. Jak zwykle w przypadku sztuki abstrakcyjnej tytuł tworzy "znaczeniową ramę", wewnątrz której widzi się obraz. Podobnie w prezentowanym tutaj gwaszu Lenica wyznaczył kierunek myślenia, który pozwala na zauważenie pewnych związków jego sztuki z przedmiotem zainteresowań twórców surrealizmu. Jest to jednak sugestia pozostawiająca pole dla interpretacji i wątpliwości.