9 stycznia 2020

Wiedeń. "Cała sztuka jest erotyczna"

Wiedeń przełomu XIX i XX wieku widziany był jako miasto rozrywki, centrum mody, kultury, ale także, nie ustępując pola Paryżowi, zyskiwał miano erotycznej stolicy Europy. Choć sztuka i literatura geograficznego i politycznego kręgu austriackiego wyrastała na gruncie nastroju schyłkowości, to jej mieszkańcy cieszyli się jej rozrywkowym obliczem, nie bacząc na drenujące monarchię problemy narodowościowe i społeczne.

 

Mieszkańcy i artyści gromadzący się na bulwarowych spacerach i kawiarnianych spotkaniach dawali odpór zbliżającemu się zmierzchowi imperium, rozwijając w tym samym momencie swobodę twórczą różnych dziedzin od malarstwa przez architekturę po sztuki użytkowe. Promieniejące na całą Europę secesja wiedeńska, architektoniczny funkcjonalizm, malarski ekspresjonizm, realizm i turpizm w literaturze oraz zdobycze psychoanalizy sprawiały, iż Wiedeń stał się nośnikiem przesłania nowej sztuki, nierzadko pielęgnując w swoich nawiązaniach uświadomioną rozwiązłość moralną miasta. Publicysta Tadeusz Rittner tak reklamował Wiedeń przełomu wieków:

"W Wiedniu jest jakaś bierna, uśmiechnięta gościnność. Nie robi się na pozór nic, żeby człowiekowi było tu dobrze (…). Ot tam są hotele… jeśli masz pieniądze – tam Prater… jeśli masz humor – tu dużo ładnych dziewcząt, jeśli masz szczęście. Rób co chcesz, albo nie rób nic. Podoba ci się? To nic dziwnego (…). Nie podoba ci się? Mój kochany, jest pół tuzina dworców… Możesz pojechać na północ albo na południe, gdzie zechcesz."

(Piotr Szarota, Wiedeń 1913, Gdańsk 2013, s. 11)

portret Gustawa Klimta

"Cała sztuka jest erotyczna" – zwykł mawiać Gustaw Klimt o procesie twórczym. Mając przed oczami artystyczne zdobycze wiedeńskiego modernizmu należy dostrzec dozę prawdy w tym stwierdzeniu, gdy uświadomimy sobie, iż sztuka tego okresu to emanacja zmysłowości i erotyzmu właśnie. Owa seksualna perwersyjność Wiednia dostrzegana była przez artystów różnych dziedzin; oddawali oni w swoich dziełach rejestrowane na co dzień obyczaje, dlatego też literatura Schnitzlera posługuje się sugestywnymi obrazami wanitatywnego seksu, Georg Trakl opisuje mroczne strofy, Hugo von Hofmannsthal eksploruje poczucie ulotności w poezji,  Gustaw Klimt tworzy "Der Kuss" (Pocałunek), symbolizujący wieczną miłość zaklętą w atmosferze zagrożenia, Egon Schiele maluje kobiety w zupełnie nowym ujęciu estetycznym i duchowym, Oskar Kokoschka maluje hetery zepsute przez kochanków. Wokół tych i innych nazwisk orbituje zmysłowość wiedeńskiego fin de siècle.

Gustaw Klimt, "Pocałunek" 1907-1908
Egon Schiele, Frau mit grünen Strümpfen (Kobieta z zielonymi pończochami)

Poprzez wielowymiarowy aspekt erotyczny sztuki tego okresu tematem nadrzędnym artyści czynili kobietę i jej metafizyczny i cielesny stosunek wobec seksualności swojej i mężczyzny. Dlatego też europejska kobieta przełomu wieków to zarówno cnotliwa obywatelka, jak i inspirująca famme fatale, która obsadzana była przez artystów w rolach mentorki erotycznej, prowokatorki duchowej oraz jako fizyczne narzędzie do spełniania, niekiedy obopólnych, fantazji seksualnych. Wyrazem tej tendencji są zatem zarówno dekoracyjnie obudowane portrety mieszczanek, prowokacyjne akty, których głównym kreatorem był wspomniany Egon Schiele, a także literackie i malarskie odrysy kobiet o silnej osobowości.

 

W gąszczu tych artystycznych recepcji swoje miejsce znajduje grafika erotyczna, która podsycała zainteresowania i potrzeby epoki. Dystrybuowana w sposób pokątny lub w koneserskich edycjach i oprawach stanowiła nie tylko narzędzie pobudzające wyobraźnię, lecz także bywała nośnikiem treści społecznych. Prezentowane w katalogu wiedeńskie grafiki erotyczne są jawnym przykładem na potrzebę obrazowania i opisywania zagadnień seksualnych ówczesnemu społeczeństwu, które wciąż pod maską nobliwej monarchii nie mogło otwarcie nazywać swoich cielesnych potrzeb.

Mihály Zichy (1827 Zala - 1906 Petersburg) 'Liebe. Vierzig heliogravuren', teka 40 heliograwiur wg rysunków Zichy'ego, 1913

Prace te skomponowane są na zasadzie polaryzacji – jedne, ocierając się o wulgarność i brutalną pornografię, sięgają do aktualnych zagadnień, jakimi były m.in. rasizm, wielokulturowość; pod zjawiskiem kolonializmu autorzy owych druków włączają do swoich wyobrażeń ludzi czarnoskórych, oddając im wyimaginowane, nadludzkie zdolności seksualne, czyniąc z nich zarazem jednostki poddane kulturze europejskiej; drugie operują zmysłową symboliką, podkreślają anatomiczną bliskość kobiety i mężczyzny lub par jednopłciowych. Pola fantazji dekadenckiej epoki sięgają jeszcze dalej, gdy fotografowana jest nekrofilia i zoofilia. Wszystko to jednak posiada nie tylko głęboki aspekt perwersji, lecz także oblicze kształtujące wiedzę o ludzkim ciele, które w nawiązaniu do freudowskich zdobyczy na polu psychiatrii zyskuje zupełnie nowe znaczenie – nie jest już odartą z duchowości materią, a wyrazicielem wyższych, w tym niekiedy bulwersujących, potrzeb. Obecność wątków erotycznych na wiedeńskiej scenie, czyli największym i najważniejszym ośrodkiem kulturo- i społecznotwórczym, to ciekawy zapis przenikania się epikurejskiej tendencji do zaspokajania potrzeb ciała wraz z czerpaniem z tego przyjemności, a także niepowtarzalny sposób adaptacji artystycznej, która wykorzystywała nie słabsze środki plastyczne niż te, którymi posługiwali się malarze akademiccy, tworząc swe malarski machiny osadzone w historii.