26 października 2020

Stanisław Dawski – przywołując zapomnianą sylwetkę i warsztat artysty

"Wartością dzieła sztuki, wywołującą wzruszenia u drugiego człowieka, są własne przeżycia wyrażone niepowtarzalną formą, opartą o trzecią relację otaczającej nas rzeczywistości". 

Stanisław Dawski 

 

Stanisław Dawski jest artystą, którego twórczość coraz częściej przywołują polskie muzea oraz galerie. Wystawę poświęconą dziełom Stanisława oraz Marii Dawskich można było podziwiać w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu od lutego do kwietnia 2019 roku. Dwa lata wcześniej monograficzną wystawę twórcy zorganizowała Galeria Miejska we Wrocławiu, czcząc w ten sposób 80. urodziny artysty. 

 

Prezentowana praca "Czerwony ptak" wyróżnia się znacząco na tle twórczości artysty. Barwny linoryt jest abstrakcyjną kompozycją o miękkich konturach. Artysta posłużył się czystymi, intensywnymi kolorami – niebieskim, czerwonym, pomarańczowym oraz żółtym. Warto podkreślić, że jedna z odbitek omawianej pracy znajduje się w kolekcji warszawskiej Zachęty. 

Stanisław Dawski, "Czerwony ptak", 1974


Stanisław Dawski na przestrzeni lat wciąż doskonalił warsztat graficzny, zmieniał techniki oraz środki wyrazu, eksperymentował z metodami oraz efektami. Poza grafiką artysta zajmował się malarstwem, a także rzeźbą w ceramice oraz szkle. Jego dorobek trudno podsumować parom zdaniami, ponieważ zaskakuje mnogością oraz różnorodnością. Artysta wykonywał portrety, martwe natury, kompozycyjne figuralne. W obrębie grafiki zajmował się nie tylko linorytem, lecz także tworzył monotypie, suche igły, akwaforty oraz wklęsłodruki. Jak podkreśla Ignacy Witz, w centrum jego twórczości graficznej znajdowała się fascynacja materią, co widoczne jest w konturach kompozycji, w śladzie pozostawionym przez rylec w linoleum. Jak podkreśla krytyk, u Dawskiego widoczna jest fascynacja oporem materii i samym procesem tworzenia. Witz zaznacza, że chęć eksperymentowania podszyta była ciągłą potrzebą samodoskonalenia i testowania granic technik graficznych: 

"Pochylając się nad arkuszami graficznych odbitek Stanisława Dawskiego, przechodząc wzrokiem poprzez kolejne cykle jego prac – zjednoczonych zazwyczaj wyrastającym z jednego źródła traktowaniem kształtu, sądzę, że bardzo natarczywe doznanie uświadomi nam cechę nad wyraz znamienną dla osobowości tego artysty. Otóż, zanim jeszcze poddamy sztukę Dawskiego próbom intelektualnych analiz, zanim jeszcze w sposób bądź uczuciowy, bądź instynktowny przenikniemy w najistotniejszy sens jego zamiarów i odkryjemy cel jego dążeń, odczuwamy a poniekąd też i wiemy, że artysta przepełniony jest koniecznością, może nawet przymusem stałego poszukiwania. Duchową potrzebą pewnego rodzaju pogoni za szlachetną doskonałością. Doskonałością czegoś, co jakkolwiek jest nieokreślone, płynne, zawsze przecież wyraźnie pojawi się w wyobraźni, przeradzającej kaprys i przeistaczającej go w formy w artystycznym swym przetworzeniu: stałe i niezmienne".

(Ignacy Watz Stanisław K. Dawski [Wrocław], Warszawa 1968 r, s. nlb.).