Obrazy zalane krwią

8 czerwca 2021

Obrazy zalane krwią

Marcin Lewicki

 

Piotr Uklański to artysta-obserwator, który z odległości Stanów Zjednoczonych poddaje krytycznej analizie zjawiska obecne w polskiej kulturze i historii. Wychowany w polskiej tradycji wykorzystuje w swojej twórczości techniki i nawiązania do tradycji amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

 

W twórczości Piotra Uklańskiego motyw krwi powraca wielokrotnie. Autor "Nazistów" ukazywał ją często jako czerwień farby rozchlapanej czy rozlanej na płótnie. Czasem Uklański interesował się obrazami krwi w ich biologicznym wymiarze. Wówczas obrazy artysty, tak jak w obrazie prezentowanym na aukcji, mogły być reprezentacją zjawisk biologicznych, rodzajem aktywności komórek krwi widzianych pod mikroskopem. Skala znaczeniowa tych płócien, mimo ich wizualnego podobieństwa, pozostawała zatem bardzo szeroka.

 

Krew jako żywa substancja biologiczna, składająca się z aktywnych komórek, spełniających swoją rolę w organizmie. Na tym tle ciekawie, i jednocześnie dość tajemniczo, wygląda płótno: Bez tytułu ("Blood Against The Machine"). Uklański raz jeszcze podjął temat krwi. Tym razem jednak zrobił to posługując się inną paletą. O ile w przypadku wspominanych powyżej obrazów była ona prosta, dwubarwna, o tyle tutaj jest jeszcze bardziej uproszczona – monochromatyczna, utrzymana w jasnej szarości.

Dostrzeżenie "śladu krwi" w tym przypadku jest dość trudne i wymaga raczej skojarzenia wyglądu prezentowanego obrazu z innymi autorstwa Uklańskiego. Brak czerwieni utrudnia identyfikację. Tym, co łączy "Blood Against The Machine" z innymi pracami malarza na podobny temat jest faktura składająca się z plam farby wyglądających na skapujące, spadające z wysokości na malarskie podłoże. Tak właśnie wyglądają "ślady krwi" na innych płótnach malarza. Przywołują na myśl podłogę w rzeźni czy miejsce popełnienia krwawej zbrodni. W reprodukowanym tutaj płótnie związek z tamtymi przedstawieniami tworzy wyłącznie faktura zastygłych, rozłożonych na powierzchni plam – ułożonych ciasno, niemalże mozaikowo. Trudno stwierdzić, jaki związek łączy tytułowe – krew i maszynę. Czy "wybielona krew" jest tutaj znakiem działań przy pomocy nieznanych urządzeń (tytułowej maszyny), które powodują takie właśnie kolorystyczne przekształcenie substancji?

Marcin Lewicki

 

Piotr Uklański to artysta-obserwator, który z odległości Stanów Zjednoczonych poddaje krytycznej analizie zjawiska obecne w polskiej kulturze i historii. Wychowany w polskiej tradycji wykorzystuje w swojej twórczości techniki i nawiązania do tradycji amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

 

W twórczości Piotra Uklańskiego motyw krwi powraca wielokrotnie. Autor "Nazistów" ukazywał ją często jako czerwień farby rozchlapanej czy rozlanej na płótnie. Czasem Uklański interesował się obrazami krwi w ich biologicznym wymiarze. Wówczas obrazy artysty, tak jak w obrazie prezentowanym na aukcji, mogły być reprezentacją zjawisk biologicznych, rodzajem aktywności komórek krwi widzianych pod mikroskopem. Skala znaczeniowa tych płócien, mimo ich wizualnego podobieństwa, pozostawała zatem bardzo szeroka.

 

Krew jako żywa substancja biologiczna, składająca się z aktywnych komórek, spełniających swoją rolę w organizmie. Na tym tle ciekawie, i jednocześnie dość tajemniczo, wygląda płótno: Bez tytułu ("Blood Against The Machine"). Uklański raz jeszcze podjął temat krwi. Tym razem jednak zrobił to posługując się inną paletą. O ile w przypadku wspominanych powyżej obrazów była ona prosta, dwubarwna, o tyle tutaj jest jeszcze bardziej uproszczona – monochromatyczna, utrzymana w jasnej szarości.

Dostrzeżenie "śladu krwi" w tym przypadku jest dość trudne i wymaga raczej skojarzenia wyglądu prezentowanego obrazu z innymi autorstwa Uklańskiego. Brak czerwieni utrudnia identyfikację. Tym, co łączy "Blood Against The Machine" z innymi pracami malarza na podobny temat jest faktura składająca się z plam farby wyglądających na skapujące, spadające z wysokości na malarskie podłoże. Tak właśnie wyglądają "ślady krwi" na innych płótnach malarza. Przywołują na myśl podłogę w rzeźni czy miejsce popełnienia krwawej zbrodni. W reprodukowanym tutaj płótnie związek z tamtymi przedstawieniami tworzy wyłącznie faktura zastygłych, rozłożonych na powierzchni plam – ułożonych ciasno, niemalże mozaikowo. Trudno stwierdzić, jaki związek łączy tytułowe – krew i maszynę. Czy "wybielona krew" jest tutaj znakiem działań przy pomocy nieznanych urządzeń (tytułowej maszyny), które powodują takie właśnie kolorystyczne przekształcenie substancji?