29 czerwca 2020

Mistrz estetyki konstruktywizmu- Henryk Stażewski

Termin: 2 lipca 2020 godz. 19:00

Abstrakcja geometryczna mająca swój początek w estetyce konstruktywizmu była tym, z czym najczęściej kojarzony jest Henryk Stażewski. Choć jego bogate i różnorodne oeuvre nie ogranicza się do form geometrycznych i zawiera w sobie znacznie mniej znane wizerunki portretowe czy przedstawienia aktów kobiet, to właśnie estetyka abstrakcji geometrycznej była tą, do której powracał przez kilkadziesiąt lat swojej wyjątkowo długiej aktywności artystycznej. Geometria dla konstruktywistów była tym, co decydowało o "obiektywizmie" twórczości. Miała ona przedstawiać nie tyle własne doświadczenia twórców i twórczyń lub ich odczucia, ile to, co da się zmierzyć i precyzyjnie wykreślić, przeanalizować i opisać językiem niebudzącym wątpliwości. Odwołanie się do figur geometrycznych miało spełniać również rolę polegającą na depersonalizacji twórczości, co wiąże się bezpośrednio z opisaną powyżej "obiektywnością" przeciwstawioną "subiektywizmowi" odczuć i arbitralnej artystycznej ekspresji. To właśnie użycie najprostszych form miało pozbawiać sztukę naleciałości tych emocjonalnych naddatków poprzez ukrycie osobowości artystów i artystek za abstrakcyjną formą obrazu. Geometria uważana była za synonim naukowości, a w związku z tym odpowiadała postulatom kształtowania sztuki w sposób intelektualny. Tym samym geometria była synonimem progresywnego, programowo zracjonalizowanego modernizmu, którego jednym z przykładów jest sztuka konstruktywistów. W latach 20. ubiegłego wieku ukształtowała się stylistyka sztuki Stażewskiego, której pozostał wierny przez kolejne dekady, decydując się niekiedy na odejścia od tej formuły, niemniej jednak powracając do niej raz za razem. Prace inne niż te przynależące do nurtu abstrakcji, zwłaszcza geometrycznej, Stażewski prezentował często w drugiej połowie lat 40. XX wieku oraz na początku kolejnej dekady, gdy obowiązywał w sztuce polskiej socrealizm, w którym również miał swój udział. Jednak po roku 1955, wraz z nastaniem politycznej i kulturowej odwilży w państwach bloku wschodniego, artysta znowu zaczął wystawiać abstrakcyjne płótna, a następnie również reliefy. Stylistyka ta towarzyszyła mu do końca jego życia.

Henryk Stażewski "Bez tytułu", 1975

Prezentowana praca Stażewskiego pochodzi z lat  70tych, a jej forma wydaje się dość wyjątkowa. Stażewski skupiony był wówczas bowiem głównie na tworzeniu trójwymiarowych reliefów, często uformowanych w sposób zbliżony do siatki: pole obrazowe o powierzchni kwadratu podzielone było w nich na mniejsze kwadraty, szczelnie i regularnie wypełniające powierzchnię, skierowane jednocześnie w stronę widzów, tworząc przestrzenną konstrukcję. Prezentowana praca posiada formę płaskiej, malarskiej kompozycji zorganizowanej za pomocą przecinających się linii, ułożonych diagonalnie i miejscami zaokrąglonych. Odmienna jest od modularnych reliefów posługujących się motywem kwadratu lub "beczki" (prostokąta o zaokrąglonych bokach). Ważnym składnikiem kompozycji dla Stażewskiego był również kolor. Artysta zainteresowany był psychologią odbioru barw, sposobu, w jaki działają na odbiorców jego obrazów. W prezentowanej pracy zastosował on bliskie sobie pod względem tonu róże i fiolety, które łączą się, nie tworząc kontrastów. "Dążenie do porządku. Kolory kontrastowe powodują podrażnienie siatkówki oka przy przeskakiwaniu od jednego koloru do drugiego. Przejścia kolorystyczne stopniowe, pozbawione kontrastów dają wrażenie spokoju i porządku. W ten sposób przeciwstawiam się chaosowi kolorów emocjonalnych" – tak artysta charakteryzował swoje podejście do zagadnienia barwy.

 

Na początku lat 70. XX wieku Henryk Stażewski rozpoczyna nowy cykl prac. W jego twórczości pojawiają się wówczas kompozycje oparte o liniowe układy kreślone czarnym tuszem na białym tle. Czyste pola płócien zarysowuje liniami w rozmaitych wariantach – od pojedynczych, luźno rozsypanych, poprzez ich wiązki, po zgrupowane w zespoły równoległych. Powstały kilka lat później, prezentowany tu obraz należy do tej serii prac. "Rytm linii na białej płaszczyźnie zagęszcza się i rozszerza. Podsuwa od nowa podjęty kiedyś przez Strzemińskiego i Stażewskiego kontrowersyjny problem, czy sugerować raczej, że rytm na obrazie nabiera ‘przyspieszenia', dynamiki i optycznie rozsadza kompozycję, czy przeciwnie – w myśl teorii unizmu ujednolicić obraz do płaszczyzny optycznie unieruchomionej, gdzie poza obrazem widz może oczekiwać jedynie jałowego przedłużenia tejsamej neutralnej płaszczyzny. Swymi nowymi obrazami Stażewski zaprzecza zarówno unistycznej jednostajności, jak i ‘kolorymetrycznej' ciągłości swych własnych obrazów sprzed czterech lat, pragnie działania o zdecydowanym napięciu, zachodzącym między zwolnioną kadencją rytmu a ingerencją linii czy barwy kontrastowej" (U. Czartoryska, O Henryku Stażewskim, "Miesięcznik Literacki", 1974 nr 6). W połowie lat 70. XX w. Stażewski kontynuuje wciąż serię "kreskowanych" obrazów. Pojawiają się wówczas także barwne warianty motywu linii. Prace zaczyna zestawiać w dyptyki lub tryptyki. W miarę narastania cyklu w pracach narasta również ład. Artysta upraszcza kompozycje, rozsypane wcześniej wiązki kresek porządkuje w równoległe wobec siebie. Maleją napięcia kierunkowe i dynamika kompozycji.

 

"Rzeczywistość zdominowana przez geometrię zredukowana zostaje do niewielkiej ilości linii lub płaszczyzn. Jest to wynikiem obserwacji ruchu linii biegnących równolegle, oddalających się od siebie lub przecinających się – wraz z zawartą między tymi liniami nicością". 

Henryk Stażewski