19 marca 2020

Matejko? Nie, Stryjeńska!

W 1929 roku Zofia Stryjeńska była już uznaną artystką. Wydano wówczas pierwszą monografię jej twórczości, pióra nadentuzjastycznego wielbiciela jej sztuki, Jerzego Warchałowskiego, a w Poznaniu  uhonorowano ją Wielkim Złotym Medalem za działalność ilustratorską. W tym samym 1929 roku w wydawnictwie Jakóba Mortkowicza wydano tekę pt. "Piastowie".

Zofia Stryjeńska, Teka Piastowie, 1929

Oryginały zreprodukowane w tece, powstały w technice akwareli. Dlatego intensywność barw jest mniejsza niż np. w przypadku popularnej teki "Polish Peasants' Costumes". Ale jest tu inna intensywność – sceniczno-psychologiczna. Na tę rzadko spotykaną na rynku tekę składają się 22 półpostaciowe przedstawienia mężczyzn, pierwszych władców Polski, "posadzonych" na neutralnym tle. Mężczyźni jakby wiercą się w kadrze, raz pokazani są en-face, raz z profilu, innym razem łypią swoimi stanowczymi, królewskimi (bądź książęcymi) oczami, osadzonymi w lekko pochylonych głowach. Widać, że ci ludzie zajmują się rządzeniem.

 

Hanna Mortkowicz-Olczakowa, poetka, historyczka sztuki i córka znanego międzywojennego wydawcy, Jakuba Mortkowicza, wspominała po wojnie: "Nasza stara Marcinowa niechętnie wychodziła z kuchni do jadalni. Mówiła z obrzydzeniem: ‘Dwudziestu dwu chłopa pod sufitem stoi i dźgają mnie ślepiami' [to właśnie tam wisieli Piastowie]" (Hanna Mortkowicz-Olczakowa, Zofia Stryjeńska i Krąg Piastów, "Przekrój", nr 626, 15/1957). Trudno o bardziej wymowny hołd, złożony ekspresyjnemu talentowi Stryjeńskiej.

 

Stryjeńska stworzyła akwarele przy okazji prac nad inscenizacją "Skałki" Stanisława Wyspiańskiego. Tworząc, musiała pamiętać o sławnym, bardzo często reprodukowanym w tych czasach poczcie Jana Matejki. On również powstał dzięki współpracy sławnego wydawcy ze sławnym artystą. Do malarza zwrócił się wiedeński księgarz i wydawca Maurycy Perles, który przygotowywał właśnie publikację poświęconą historii Polski. W ten sposób powstało najbardziej znane, obrazowe wyliczenie polskich władców, które zawładnęło zbiorową wyobraźnią Polaków. Perles i Matejko nie znali się, inaczej było z Mortkowiczem i Stryjeńską. Ten wspaniały wydawca i popularyzator kultury w czasie I wojny światowej trafił na pracę młodej wówczas artystki, wystawioną w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych. Panieńskie nazwisko artystki (Lubańska) kazało skierować mu kroki do mieszczącego się przy krakowskim Rynku sklepu z rękawiczkami, prowadzonego przez ojca Zofii. Niedługo potem, kiedy mąż Zofii, Karol Stryjeński, przestał zajmować się wydawaniem prac żony, z entuzjazmem przystąpił do tego Jakub Mortkowicz. To właśnie jego zapałowi i przedsiębiorczości, zawdzięczamy wydanie wielu prac Stryjeńskiej, m.in. "Piastów", którzy przed wojną, w salonie mieszkania Mortkowiczów, straszyły starą Marcinową.

 

Zapraszamy do licytacji obiektów tej wielkiej artystki na aukcji online Zofia Stryjeńska. Grafiki, która trwa do 23 marca 2020.