„Książkę robi się jak sweter- trzeba dziergać tak, żeby się nie pruło”

Artykuł

„Książkę robi się jak sweter- trzeba dziergać tak, żeby się nie pruło”

Weronika Daniluk

 

"Butenko pinxit", czyli "namalował Butenko" to sygnatura, którą znajdziemy podobno na około 250 pracach tego znamienitego, warszawskiego ilustratora, reprezentanta Polskiej Szkoły Ilustracji,  autora ilustracji do wielu książek oraz postaci Kwapiszona, Gapiszona, Gucia i Cezara.

 

Rysownik obronił w 1955 roku dyplom w klasie Jana Marcina Szancera. Choć, jak żartobliwie twierdzi, swój artystyczny rodowód wywodzi od Jana Matejki. W końcu Mehoffer był uczniem Matejki, Szancer Mehoffera, a on Szancera… Artysta od początku związał się z ilustracją książkową, która zawsze stanowiła trzon jego działalności. W ramach pracy dyplomowej na Akademii Sztuk Plastycznych w Warszawie (obecnie Akademii Sztuk Pięknych) stworzył ilustracje do książki Mikołaja Leskowa "Opowieść o tulskim mańkucie i stalowej pchle".  Zaraz po studiach rozpoczął współpracę jako dyrektor artystyczny  z wydawnictwem Nasza Księgarnia, która trwała w sumie 10 lat. W 1965 roku została wydana pierwsza książka z jego oprawą graficzną  ̶  opowieść dla dzieci pióra Juliana Tuwima pt. "Pan Maluśkiewicz i wieloryb". Artysta przez 20 lat współpracował z Telewizją Polską. Zapisał się także jako projektant lalek i dekoracji do teatrów lalkowych, oraz twórca scenografii do Kabaretu Starszych Panów. Jego styl można rozpoznać zwłaszcza w oprawie graficznych dwóch wieczorów  z 1965 roku- wieczorze trzynastym i czternastym.

 
Jak to się wszystko zaczęło?

 

"Zacząłem  w drugiej klasie. […] Tam ilustrowałam własnego pomysłu komiksy, które przechodziły z zeszytu na zeszyt, z przyrody na polski, z polskiego do matematyki i tak sobie wędrowały takie tasiemcowe opowieści własnego, powtarzam własnego, pomysłu, które były bardzo dobrze przyjmowane przez moich kolegów, a znacznie gorzej przez ciało pedagogiczne. Miewałem obniżony stopień,  a dwukrotnie nawet musiałem przepisać zeszyt dlatego, żeby było schudnie. Nie jestem pewien, czy w tym przepisanym zeszycie również czegoś nie narysowałem."

Źródło: "Bohdan Butenko. Książkę robi się jak.. sweter", Culture.pl https://www.youtube.com/watch?v=rYP2nKhhn8k

 

Architekt książek

 

"Książkę robi się jak sweter, czyli, że zaczynamy od okładki przez wszystkie strony traktujemy je równie serio i z równym zainteresowaniem i podejściem artystycznym."

Źródło: "Bohdan Butenko. Książkę robi się jak.. sweter", Culture.pl https://www.youtube.com/watch?v=rYP2nKhhn8k

 

Butenko był nazywany architektem książek ze względu na to, w jak kompleksowy sposób je projektował. Był autorem nie tylko ilustracji, ale całej koncepcji graficznej książki, począwszy od okładki, spisu treści, przez same ilustracje, paginację, numerację rozdziałów, aż po czcionkę, przypisy i wygląd stopki. Dzięki temu jego książki stanowiły oddzielny, zamknięty mikrokosmos, do którego czytelnika wciągał każdy pojedynczy element poligraficzny. To tekst był jednak zawsze najważniejszy. Od niego wychodził artysta zaczynając pracę nad nowym projektem. Butenko wspomina, że kilkukrotnie, w trakcie pracy, wpadał na nowy pomysł, który wydawał się mu być lepszy, niż wyjściowa koncepcja. Stawał przed wyborem  ̶  kontynuowania projektu, lub rozpoczęcia pracy zupełnie od nowa. Co robił? Wybór był pozorny, gdyż natura perfekcjonisty nie pozwalała na pierwszą opcję.

"Nie mógłbym jednak spać spokojnie, myśląc, że mogłem tę książkę zrobić lepiej. Zacząłem więc całkiem od nowa."

(https://culture.pl/pl/tworca/bohdan-butenko)

 

 

Rzemiosło Artysty

 

Bohdan Butenko, ku zdziwieniu wydawców, do końca pracował analogowo. Za główne medium mając zawsze kartkę papieru, a nie ekran komputera. Technologia usprawniła jednak jego pracę przy serii przygód Kwapiszona dla Naszej Księgarni. Był to pierwszy polski komiks kolażowy, który wydawano od lat 70. XX wieku. Projekt miał na celu promocję różnych miejsc na mapie Polski. "Benedyktyńska", jak mówi autor, praca polegała na ręcznym doklejaniu rysunków Kwapiszona do fotografii różnych miejsc z Polski. Jako, że na papierze fotograficznym nie dało się nanieść poprawek, a postaci musiały być idealnie dopasowane, było to szalenie mozolne i czasochłonne zadanie. Postęp technologiczny, który z czasem umożliwił tworzenie kolażu na komputerze, znacząco skrócił pracę. Wklejanie rysunków do fotografii z Poznania zamiast 1,5 miesiąca, trwało 3 dni!

Bohdan Butenko wypracował charakterystyczny i niepodrabialny styl. Stosował płaską plamę barwną i graficzny kontur. Z czasem zbliżył się do komiksowej estetyki. Treść przedstawień redukował do samej esencji. Eksponował żart, zawsze inteligentny. W 2013 roku, w ramach Festiwalu Conrada, w krakowskim Bunkrze Sztuki zorganizowano wystawę monograficzną pt.: "Bohdan Butenko. Książkę robi się jak sweter."