8 grudnia 2019

„Jestem Polakiem i Żydem i chcę dla obu, gdy Bóg da, pracować”

Znany z zaledwie jednej reprodukcji, wzmiankowany bodaj w każdej publikacji dotyczącej Maurycego Gottlieba od 1888 "Autoportret w stroju polskiego szlachcica" przez ostatnie dekady uchodził za zaginiony. Jego odkrycie to wydarzenie dużej rangi, które pozwoliło wzbogacić stan wiedzy dotyczący dzieła Gottlieba. Choć twórczość tego nad wyraz utalentowanego artysty trwała jedynie pięć lat, (Gottlieb umiera w wieku 23 lat), osiągnął wysoki poziom dojrzałości artystycznej. Jego działalność malarska należy do kanonu sztuki polskiej, a dzieło to uznawane jest za najwybitniejsze dokonanie artysty kręgu kultury żydowskiej w XIX stuleciu.

Maurycy Gottlieb „Autoportret w stroju polskiego szlachcica”

Rok 1873 to czas, gdy malarz zwiedza w Wiedniu wystawę powszechną z dziełami czołowych twórców francuskich, niemieckich czy rosyjskich swoich czasów. Wówczas Jan Matejko prezentuje swoje płótna "Unia lubelska", "Batory pod Pskowem", "Kazanie Skargi" i "Kopernik". W zbiorach Belwederu znajduje się już "Rejtan" zakupiony przez Franciszka Józefa. Uznaje się, że to właśnie impuls historycznego malarstwa Matejki nakłania młodego Gottlieba do wyjazdu do Krakowa. W 1873 Matejko obejmuje stanowisko dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie. Gottlieb napisał do artysty list z prośbą o przyjęcie do grona jego uczniów. Nie otrzymawszy odpowiedzi, prosił ojca Izaaka o użycie swoich koneksji w tej sprawie. Wkrótce został zaaprobowany przez Matejkę i przyjechał do Krakowa.

Studenci Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie ok. 1875 (Maurycy Gottlieb siedzi w pierwszym rzędzie jako czwarty od lewej)

"Autoportret w stroju polskiego szlachcica" to jedna z najwcześniejszych znanych prac Gottlieba. Kontekst jej powstania nieszczęśliwie pozostaje w sferze przypuszczeń. Uważa się, że Gottlieb namalował obraz w 1874 w pracowni Matejki w Szkole Sztuk Pięknych. Równolegle Gottlieb poświęca się malarstwu portretowemu: powstaje seria olejnych obrazów, które następnie prezentowane są na wystawie uczniów szkoły. Debiut wystawowy Gottlieba recenzuje w "Czasie" Lucjan Siemieński: "(…) uderzają tu pewną werwą i siłą portrety pędzla p. Gotlieba. Znać już wykształceńszy talent, może jednak zbyt wcześnie rzucający się w naśladownictwo typów z potężnych kreacyj Matejki. Wzór zaiste godny naśladownictwa, lecz naśladownictwo może się wyrodzić w manierę, gdy się rozpoczyna zbyt wcześnie" ("Czas" 1874, nr 169, 27 lipca, s. 2). Czy na tej wystawie prezentowany był "Autoportret w stroju polskiego szlachcica"? Tego niestety nie można potwierdzić źródłowo. Silnie Matejkowski charakter jest jednak w tym dziele ewidentnie obecny.

Maurycy Gottlieb „Ahaswer”

Wielu interpretatorów "Autoportretu w stroju polskiego szlachcica" od końca XIX wieku pragnęło w nim widzieć manifest polskiego patriotyzmu artysty. Ten wczesny autoportret malarza byłby jednym z jego symbolicznych wizerunków, w których silniej podkreśla swoją polską tożsamość, nie zaś żydowską (wyrażoną przez motywy stricte żydowskie lub też orientalne czy arabskie). Charakter tego przedstawienia jest optymistyczny, współcześnie odczytać go można jako afirmatywną prezentację swojej osoby w krakowskim środowisku artystycznym, artystyczne credo młodego twórcy, który pragnie zgłębić i pomnażać polską tradycję. Takie zamiary przyniosły jednak artyście rozczarowanie. Gottlieb po semestrze nauki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych porzucił naukę u Matejki: spotkał się z antysemityzmem ze strony jednego z profesorów i innego studenta. Zrażony brakiem akceptacji w łonie uczelni Gottlieb wyjechał ponownie do Wiednia.

Maurycy Gottlieb – Fotografia z XIX wieku z kolekcji Schwadrona Biblioteki Narodowej Izraela

"Autoportret w stroju polskiego szlachcica" stanowi manifest poszukiwań artystycznych 17-letniego Gottlieba. Artysta tworzył w duchu ekumenicznego dialogu religii, wskazując na historyczne związki narodu żydowskiego i polskiego. W swoim malarstwie poruszał problem przyjacielskiego współistnienia odrębnych kultur i własnej, złożonej tożsamości. Mimo tego, że obraz uznawano za zaginiony, "Autoportret w stroju polskiego szlachcica" jako dzieło wciąż było omawiane przez historyków, historyków sztuki czy muzealników. Jedyna czarno-biała reprodukcja tej pracy została opublikowana w 1923. Dzięki temu w XX i XXI wieku wizualność obrazu Gottlieba była poddawana licznym analizom przez badaczy polskich i zagranicznych, które uwidaczniały jego treściową złożoność i przez to: ponadczasowy charakter.