22 grudnia 2021

Fangor w miniaturze

"… chociaż Fangor swój projekt, czyli ową makietę, traktował czysto użytkowo, to jednak rzut oka na ekspozycję i towarzyszący jej katalog przekona każdego, że w tym przypadku mamy do czynienia z dziełem, którego artystyczna jakość zdumiewa".

 

Krzysztof Musiał (Fangor. Sztuka książki, katalog wystawy, Galeria aTAK, Warszawa 2021 s. 7)

 

W 2007 roku, dzięki staraniom Galerii aTAK, ukazała się publikacja zbierająca rysunki Wojciecha Fangora zatytułowana "Fangor. Prace na papierze w kolorze". Wydawnictwu towarzyszyła obszerna wystawa w wymienionej galerii, a sama książka stała się dobrym źródłem wiedzy o twórczości artysty. Album niedługo po wydaniu został nagrodzony specjalnym wyróżnieniem w 48. konkursie Najpiękniejsze Książki Roku zorganizowanym przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. W grudniu tego roku w tym samym miejscu zainaugurowano kolejny pokaz, poświęcony tym razem szkicom przygotowawczym, tworzonym jako makieta książki.

Prezentowane w ofercie aukcji "Małe jest piękne. Prace na papierze" dwa dzieła artysty były elementami takiego właśnie projektu. Miniaturowe prace Wojciecha Fangora to szkice rozkładówek, które znalazły się później na łamach publikacji z 2007 roku. "Fala" zaprojektowana była jako strony oznaczone numerem 150. Drugi szkic przedstawia pomniejsze reprodukcje, numerowane od 124 do 130.

 

Rozkładówki książki „Fangor. Prace na papierze w kolorze”

Te kolorowe studia są znakomitymi przykładami, ilustrującymi proces twórczy artysty. Fangor bowiem od wielu lat zajmował się projektowaniem graficznym, czego najsłynniejszym bodaj przykładem mogą być realizacje stacji z drugiej linii warszawskiego metra. W momencie, w którym artysta rozpoczynał swoją drogę twórczą w polskiej plastyce panowała doktryna socrealizmu. Dla wielu tworzących wówczas plastyków projektowanie graficzne i sztuka plakatu były jedynymi formami wolnego wyrazu. Twórczość na tym polu pozwoliła mu na godne życie w tych trudnych dla artystów czasach, była bowiem źródłem dobrego zarobku. Fangor stał się szybko jednym z najlepszych polskich plakacistów (Jerzy Wojciechowski, Album Fangora [w:] Fangor. Sztuka książki, katalog wystawy, Galeria aTAK, Warszawa 2021, s. 17).

 

O procesie budowania książki kurator wystawy pisał: "Przymierzając się do kolejnej publikacji, artysta postanowił – na ile to oczywiście było możliwe – wziąć sprawy w swoje ręce. A że komputer nie był jego narzędziem pracy, a także zapewne by uniknąć nasiadówek z grafikami od DTP, sam zabrał się do pracy i za pomocą najprostszych środków malarskich zaczął porządkować swoje rysunki, które w chronologicznym układzie miała prezentować książka. W ruch poszły nożyczki, ołówek, pastelowe kredki olejne, kolorowe bloki kartonowe i karki zwykłego, białego papieru. Pracował z chłopięcym animuszem i determinacją. Krok po kroku, kartka po kartce zaczęła powstawać miniaturowa wersja dużego w zamierzeniu albumu.

To, czego dokonał Fangor, pracując nad projektem, pozwoliłem sobie nazwać sztuką książki, bo inaczej się tego nie da określić. Artysta powołał do życia ponad trzysta nowych, niewielkiego formatu rysunków, które nanosił bądź naklejał na kwadratowe kartki o wymiarach rzadko przekraczających 7,5 x 7,7 cm" (dz. cyt., s. 24).

Strony stworzonej przez Fangora makiety zostały od siebie rozdzielone i każda z osobna oprawione w ozdobne passe-partout. Powód takiego działania był dość błahy – artysta przy pracy jako spoiwa używał gumy arabskiej. Materiał wraz z upływem lat tracił swoją elastyczność oraz przyczepność, w wyniku czego strony zaczęły się rozchodzić. Jednym ze sposobów na zachowanie rysunków w całości było rozdzielenie ich i zamknięcie szkiców w ramach. Dzięki temu możemy również podziwiać miniaturowe prace jako oddzielne dzieła sztuki.